Mentionsy Mentionsy
Forumogadka
Forumogadka

#322 - Ta o naprętce i łańcuchu na bobry

09.03.2024 ·3 godz 10 min

10 plus 15-letnie komputery. Potem pierwsza połowa lat 90., 94., 95., 96. Amigi wszyscy mają. A to już jest też komputer, który ma 10 lat. Właśnie Amiga to był taki exclusive, to nie jest tak, że wszyscy mieli. Amiga to był ten lepszy komputer. A to jest właśnie to, o czym wspominałem i to, o czym pisze Adam i tym skoku technologicznym. Jak bardzo skompresowane to było, że w 1994 roku czy 1995, moi koledzy jeszcze wymieniali się grami na Amigę i kopiowali dyskietki, a po drugiej stronie świata kilka miesięcy później już wychodziło PlayStation pierwsze. To właśnie o to chodzi, jak to było bardzo skompresowane, jak bardzo się dokonywał skok technologiczny.

Nie dzieje się, w ogóle nie jest dobrze. Jeżeli myślicie, że ja tylko i wyłącznie wybieram te newsy, które są negatywne, to się mylicie. Tylko takie newsy są ostatnio. Nie ma nic naprawdę pozytywnego. Ciężko znaleźć coś pozytywnego o branży growej w ostatnich miesiącach. Ale lecimy. Komu się krzywdzi, dawaj. Zaczynamy od PlayStation, bo to był chyba największy news ostatnich dwóch tygodni. PlayStation odczekało swoje po Microsoftcie, który zwolnił prawie 2000 osób i zwalnia też u siebie pracowników na całym świecie. 8% dokładnie, czyli jakieś 900 osób zostało pozbawionych pracy w PlayStation.

Szefostwo, które zwalniało pracowników, było oburzone tym, że ludzie chcieli emocje rozładować. Brak taktu. Tak, byli strasznie oburzeni tym. Ale wracamy do PlayStation. Herman Holtz, który jest szefem PlayStation Studios, powiedział, że zwolnienia są spowodowane tym, że PlayStation uwaliło całą masę najróżniejszych projektów, które miało gdzieś tam poplanowane lub nawet w piecach, więc... Łącznie z nimi po prostu poleciały osoby, które miały przy nich pracować albo które przy nich już zaczęły pracować. Dotknięte zwolnieniami są takie studia jak Insomniac, Naughty Dog, Guerrilla i Firespite. I tak jak wspominał Mike, przyjechał Jim Ryan, poklepał po pleckach wszystkich w PlayStation London Studios.

I ono zostało całe zamknięte. Z tego co ja pamiętam, to oni nie dowozili takich system sellerów. Oni raczej robili te wszystkie SingStary, iToye czy jakieś tamte wszystkie inne zabawki z kamerką. Ilekroć Sony wprowadzało jakieś nowe peryferium na rynek, to London im dorabiał gry pod to. SingStara chyba zawsze robili. To jest gigantyczna marka. O tym mówię. To jest moja ulubiona gra na PlayStation. Nie wiem czy to nie zwiastuje tego, że PlayStation sobie dało w cudzysłowie usiana już z tymi wszystkimi dodatkami. Dawna przecież nie wyszła gra z tego typu. Na PlayStation 3 to miało swoje lata świetności, jak było PlayStation 4 to to już tak dogorywało, a teraz to chyba w ogóle tam nie jest.

No tak, tylko chodzi mi o to, że London Studios to byli... Zabawki nie są już popularne. Oni po prostu dorabiali soft do tych wszystkich zabawek, które PlayStation sprzedawała. Skoro zamknęli London Studios, to wnioskuję, że PlayStation czy też Sony nie chce się już bawić w te zabawki. Nie mają niczego w pipeline, bo likwidują studio, które im dorabiało soft na to. Prawda, prawda. Ale to jest, ale sorry, jeszcze się powiem, Insomniac, Naughty Dog, Gorilla, Firespite nie kojarzę, nie będę kłamał, ale te trzy, które wymieniłem, no kurna, oni dowożą AAA system z Celery, nie? Insomniac, moim zdaniem, to jest studio, dzięki któremu PlayStation przeżyło chyba ostatni rok. Spidermany i Ratchet.

To było studio, które gdzieś tam trzymało, wypuściło jedyne eksy, jakie to miało. Ale widać, że nikt nie jest odporny na zwolnienia. Guerilla zwolniła 10% swoich pracowników, czyli jakieś 40 osób z 400, których tam mają. Ale co ciekawe, Horizon Online, czyli ta gra, która ma się dzielić, jakiś online'owy Horizon, nie został uwalony z jakiegoś powodu. Nie, broń Boże, żeby nie upierdalali żadnych online'owych i live-service'owych projektów, no to by się... No właśnie nie, bo to wygląda... Zapłakaliby się. To jest chyba koń, na którego stawia Sony, ja mam takie wrażenie. Nie, właśnie nie, oni się z niego wycofali, bo to jest chyba właśnie cała ta zmiana kursu PlayStation.

Po odejściu Jim'a Ryana widać, czyli właśnie uwalenie wszystkich tych online'owych projektów. Horizon Online nie umarł, oni go zostawili. Dlatego mówię, że to jest trochę zaskakujące, że Horizon Online został. Ja mam wrażenie, że Herman Holtz, który był... Tam szefem Guerrilli, on mam wrażenie, że gdzieś tam po znajomości ten projekt postanowił zostawić, bo na przykład Firespite, wspomniany wcześniej, który robił ten Twisted Metal, też jakiś taki online'ową wersję, online serwisową, już nie robi, nie? Ten projekt został uwalony. To już wiemy, to już wiemy na pewno. Tak trochę, żeby osłodzić sytuację PlayStation, to zapowiedzieli, że Ghost of Tsushima w końcu wyjdzie na pecety i będzie miał premierę w maju, czyli dokładnie 4 lata po premierze gry.

Ale niestety jest problem z tą grą na PC, ponieważ fanboye PlayStation proszą i apelują do wszystkich ludzi na socjalach o niekupowanie tej gry na PlayStation, aby nie psuć konsoli PlayStation 5. Na Steamie wspomnianym są komentarze i fanboye się pytają, czy gracze PC-ta są dumni z siebie, że w końcu wyprosili i tym samym psują PlayStation. Tylko dlatego kupię Ghost of Tsushima na PC czy na Steamie. Ja nie będę tu grał w ogóle, ale kupię. Ja się popłakałem ze śmiechu, jak to zobaczyłem. Trzeba mieć wyjątkowy state of mind, żeby mieć pretensje do graczy PC-towych, że kupią grę, która 4 lata temu była na twojej konsoli.

No proszę cię. Idziemy dalej. To wszystko w PlayStation. Idziemy do EA, ponieważ EA chce od teraz koncentrować się tylko i wyłącznie na własnych IP. O, może Patoć Wilda w końcu wskrzeszą. Na własnych IP, na grach sportowych, wiadomo, bo Fifka przynosi im po prostu miliardy, miliardy dolarów. Simerki pewnie też. I na grach, które nazywał Massive Online Communities, czyli po prostu, czyli gry jako serwis prawdopodobnie, albo gry, które mają jakieś elementy gry serwisowej. A ponieważ koncentrujesz się teraz wyłącznie na własnych IP, więc zwolniło 5% swoich pracowników, czyli jakieś 670 osób. Android Wilson w wywiadzie stwierdził, że gry na licencjonowanych IP nie mają przyszłości w zmieniającej się branży growej.

Nice. I ją na trzysta sześćdziesiątce chyba robią w takim razie. Możliwe. Na PlayStation 3. Prosili Tartaka, żeby to 486 im pożyczył do testów. Żeby minimalne wymagania ustalić. Żeby minimalne, tak. Ta gra wcale nie wygląda jakoś super. Czytałem, że można ściągnąć generator postaci. Może być dobry stream z tego. Tak, bawiłem się nawet trochę wczoraj tym generatorem postaci, ale to jest 30 minut max. Są z tego dwie godziny streamu? Nie ma. Nie, właśnie nie, bo też sprawdzałem to. Więc tak, powodzenia w 25 klatkach w Dragon's Dogma 2 na konsolach. Idziemy dalej. Ej, bo to będzie dobra gra. Tylko nie na konsolach.

Ona tego samego dnia pojawiła się w sklepach i na sam koniec dowiedzieliśmy się, że Final Fantasy XIV również pojawi się na... Również pojawi się na Xboksie. To jest taka słodko-gorzka informacja, bo również chyba na samym dnia się dowiedzieliśmy, że PlayStation wykupiło chyba już na zawsze ekskluzywność tego Final Fantasy VII Remake. Więc ta ostatnia siódemka już... Nie zobaczymy na Xboksie raczej nigdy. To był Xboks, przejdźmy jeszcze bardzo szybko do kilku innych mniejszych. Focus Entertainment, kolejny wydawca, zmienia nazwę na Pull Up Entertainment, więc tam musiał im się...

AAA. I Mighty Koi szacuje, że niestety na te gry poczekamy jeszcze tak z 2-3 lata, a platformę to PC, PlayStation 5 i Xbox Series X i S. No nie bardzo, za 3 lata już nie będzie tych platform. No i ja niestety mówię, Gra o Torgalu to jest mój wymarzony tytuł. Już jest jednak Gra o Torgalu, możesz sobie pograć. No ona nie jest najlepsza. W Francuzi, nie pamiętam czy to nie robiło Craio, ale jest jednak Gra o Torgalu, możesz sobie pograć. I boję się niestety, że Mighty Coy może... Nie udźwignąć. Nie wiem, bo czasami... Nowo otwarte studia lubią chwalić się olbrzymi projektami, żeby po prostu dostać mnóstwo pieniążków, inwestorów.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.