Skandal za murami katolickiej szkoły
To jedna z tych historii, które trudno unieść — bo burzy wszystko, w co chcemy wierzyć o bezpieczeństwie dzieci i odpowiedzialności dorosłych.W tym odcinku rozmawiam z matką i córką. Dziewczyną, która w prestiżowej katolickiej szkole w Warszawie uzależniła się od m********u. Miejscu, które miało być przestrzenią wartości, opieki i granic — a stało się początkiem jej upadku.Kiedy sprawa wyszła na jaw, nie było rozmowy. Nie było wsparcia. Nie było próby ratunku.Była decyzja: skreślenie z listy uczniów. Wyrzucenie. Cisza.Z dnia na dzień została sama — z uzależnieniem, wstydem i poczuciem odrzucenia.To rozmowa o systemie, który zawiódł.O odpowiedzialności, której nikt nie chciał wziąć.O matce, która musiała wejść w ogień, żeby ratować własne dziecko.I o dziewczynie, która dziś ma odwagę powiedzieć prawdę.Ten odcinek nie jest oskarżeniem.Jest pytaniem: gdzie kończy się instytucja, a zaczyna człowiek?Uwaga: poruszamy tematy uzależnienia i kryzysów psychicznych. Jeśli to dla Ciebie trudne — zadbaj o siebie.
No mnie wtedy powstrzymywały przynajmniej takie drobne gesty, jak wiedziałam, jak moja siostra się przebudziła na przykład. Czyli właściwie wszystko się mogło wydarzyć? Tak. Jak trudno się z tego wychodzi? Tego się nie da opisać słowami wręcz. Zdarzają się myśli nabrotowe? Tak. Zdarzają się? Tak. Cholera jasna. Czyli cały czas czujka. Cieszę się, że cię mam po prostu. Filip Hajzer. Podcast. Dzień dobry, Filip Heizer Podcast. Ja przepraszam Państwa bardzo za to, że będę monotematyczny. To znaczy poprzedni odcinek i ten odcinek dzisiejszy będzie tak naprawdę o tym samym, chociaż trochę inaczej.
Natomiast nie mogę milczeć i nie mogę powiedzieć stop wtedy, kiedy dzieją się rzeczy z polskimi dziećmi, które nie powinny się dziać. Mówię konkretnie o mefie. W zeszłym odcinku mama... piętnastoletniej Amelki opowiadała o tym, jak jej córka powiesiła się po zażyciu dwóch dawek meledronu. I ona tam powiedziała takie jedno bardzo kluczowe zdanie, Panie Filipie, methion jest wszędzie. Jest i w szkołach i padło jedno konkretne słowo, które dzisiaj siedząc przy tym stole z moimi gościniami mnie dosłownie zmroziło. Dlatego, że ona powiedziała i w szkołach, i w szkołach katolickich, prywatnych, państwowych. W szkołach katolickich?
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
To jedna z tych historii, które trudno unieść — bo burzy wszystko, w co chcemy wierzyć o bezpieczeństwie dzieci i odpowiedzialności dorosłych.W tym odcinku rozmawiam z matką i córką. Dziewczyną, która w prestiżowej katolickiej szkole w Warszawie uzależniła się od m********u. Miejscu, które miało być przestrzenią wartości, opieki i granic — a stało się początkiem jej upadku.Kiedy sprawa wyszła na jaw, nie było rozmowy. Nie było wsparcia. Nie było próby ratunku.Była decyzja: skreślenie z listy uczniów. Wyrzucenie. Cisza.Z dnia na dzień została sama — z uzależnieniem, wstydem i poczuciem odrzucenia.To rozmowa o systemie, który zawiódł.O odpowiedzialności, której nikt nie chciał wziąć.O matce, która musiała wejść w ogień, żeby ratować własne dziecko.I o dziewczynie, która dziś ma odwagę powiedzieć prawdę.Ten odcinek nie jest oskarżeniem.Jest pytaniem: gdzie kończy się instytucja, a zaczyna człowiek?Uwaga: poruszamy tematy uzależnienia i kryzysów psychicznych. Jeśli to dla Ciebie trudne — zadbaj o siebie.