GOSIA OHME — DDA I DZIECIŃSTWO W CIENIU ALKOHOLU
DDA — Dorosłe Dzieci Alkoholików. Brzmi jak etykieta, ale za tym skrótem stoją konkretne dzieciństwa. Takie, w których dziecko za wcześnie przestaje być dzieckiem.Gościem odcinka jest Gosia Ohme — psycholożka, dziennikarka i moja przyjaciółka. Jej mama była alkoholiczką. Gosia jako mała dziewczynka stała się rodzicem własnego rodzica. Grzebała w śmieciach, żeby sprawdzić, czy mama znowu piła. Uczyła się czytać napięcie w domu, przewidywać kryzysy i udawać, że wszystko jest normalnie.Rozmawiamy o tym, co zostaje w człowieku po takim dzieciństwie. O lęku, nadodpowiedzialności, samotności, kontroli, wstydzie i głodzie miłości. O tym, dlaczego DDA często świetnie radzą sobie na zewnątrz, a w środku nadal walczą o spokój.To odcinek o dzieciach, które musiały dorosnąć za szybko — i o dorosłych, którzy wciąż próbują odzyskać siebie.
Kiedy mama pije, to jest znacznie bardziej dotkliwe. Zdecydowanie. Pamiętam w dzieciństwie, jak ja grzebię w koszu na śmiecie, żeby znaleźć butelkę i udowodnić, że to jest prawdą. W przedszkolu, do którego chodziłam, ja ciągle czekałam, ja ciągle byłam ostatnia. Te panie się już denerwowały troszkę, no bo też chciały iść do domu, a ja musiałam czekać na moją mamę. Powiedziała mama do mnie, Małgosiu, pani mi powiedziała w przedszkolu, że ty opowiadasz, że mama pije. Po co opadasz takie bzdury? Przecież to jest nieprawda. Bo to jest ważne, że ona zawsze mówiła, zawsze mówiła, że to jest nieprawda. Można na mnie robić gaslighting na przykład. Nie, to się w ogóle nie wydarzyło, ty sobie to wszystko wymyśliłaś, ty jesteś nienormalna. W sytuacji kamsko-męskiej na przykład? Tak, na przykład. Naprawdę?
Ja takich traumatycznych nie miałam, ale pamiętam, że w przedszkolu, do którego chodziłam, w centrum Warszawy, przy Bambino, przy tej Barze Mężczyzny. Na Kruczej. Na Kruczej, tak. To, że ja ciągle czekałam, ja ciągle byłam ostatnia. I że ciągle byłam ostatnia, ja tego nie lubiłam, że byłam ostatnia i że te panie się już denerwowały troszkę, no bo też chciały iść do domu, a ja musiałam czekać na moją mamę, która po mnie przychodziła. I kiedyś wracałyśmy, ja dokładnie Filip pamiętam, nie wiem, prawie na jakim kawałku chodnika stałam. Mhm. I powiedziała mama do mnie, Małgosiu, pani mi powiedziała w przedszkolu, że ty opowiadasz, że mama pije.
Że ja tak powiedziałam w przedszkolu. Nie wiem z jakiego powodu, wiesz, no to musiałam chyba mieć taką potrzebę, żeby komuś powiedzieć. Albo też być może jeszcze nie wiedziałam, że to jest coś wstydliwego, tylko stwierdziłam fakt, że no może mama, wiesz, pije alkohol. I mama mi wtedy właśnie powiedziała, choć nie zaprzeczam, że była cudna w ogóle i dziękuję ci też za to, że tak jakoś pokazujesz ją też z dobrej strony, bo miałam taki moment, ale może wrócimy do niego, poczucia winy, że ja w ogóle o tym mówię, bo to też jest część naszej historii, czyli mówię wspólnej dda, ddd. Ale mama mi powiedziała, Małgosiu, takich rzeczy się nie mówi. Po co ty opowiadasz takie bzdury? Przecież to jest nieprawda. Bo to jest ważne, że ona zawsze mówiła, że to jest nieprawda.
A druga rzecz, takich rzeczy się nie opowiada. Więc ja nauczyłam się wtedy dwóch rzeczy. Pierwsza to była, że to co, i to jest bardzo trudne i to towarzyszy mi do dzisiaj, chociaż już oczywiście z tym pracuję, że to co widzę, to co słyszę, to co czuję może być nieprawdą. Jeżeli osoba znacząca, czyli rodzic ci mówi, Małgosiu to jest pstura. Ja nie piję. Mogło się... Co ty opowiadasz? I to się powtarzało wielokrotnie. No ten tekst to ja pamiętam w wielu sytuacjach, w których... Czyli musisz zaakceptować kłamstwo i zaprzeczenie. Musisz zaakceptować, że ktoś żyje w swojej iluzji. Moja mama się może za dwa razy tak ugięła, że ja już ją po prostu...
Bo ja w ogóle nie umiałam tego. Ja w ogóle tego nie chciałam wtedy, wiesz? Ja wtedy sobie uświadomiłam, że moje potrzeby są gdzieś indziej. Ale jeszcze dalej sobie nie uświadomiłam. I potem w wieku 30 lat postanawiasz się rozwieść... facetem, z którym nikt by się inny nie rozwiódł, bo chociaż oczywiście wiadomo, że nie mówię, że to była tylko moja fanaberia, ale też nie chcę o tym gadać, bo on też nie chce o tym gadać, ale rozwodzisz się z facetem, nadal w tej swojej niedojrzałej iluzji, że za chwilę sobie stworzysz nowy domek i tą szczęśliwą rodzinę i że w ogóle rozumiesz, że to był błąd, że ja po prostu źle wybrałam, że to w ogóle... I dzisiaj, kiedy patrzę z perspektywy czasu, myślę, Małgosiu, ty wybrałaś kochanie najlepiej w świecie, bo ty nie mogłaś inaczej wybrać.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Gosia Ome opowiada o swoich doświadczeniach związanej z alkoholem w rodzinie i jak to wpływało na jej dzieckoństwo.
Filip Heiser przedstawia swoje podcasty i wprowadza Gosię Ome jako gościa.
Gosia Ome definiuje syndrom Dorosłych Dzieciaków (DDA) i opisuje swoje doświadczenia związane z nim.
Gosia Ome opowiada o trudnościach związanej z zaufaniem i relacjach, wynikających z jej doświadczeń z DDA.
Gosia Ome omawia wpływ alkoholu na relacje rodziców i dzieci, a także opowiada o własnych doświadczeniach.
Gosia Ome kontynuuje opowieść o swoich doświadczeniach i rozmawia z Filipem Heiserem o problemach związanych z DDA.
Gosia opisuje mechanizmy obronne związane z DDA i relacje, podkreślając trudności związane z stabilnością i potrzebę ratowania innych.
Gosia opowiada o swoim doświadczeniu z matką, a także o spotkaniach z matką na Malediwach. Wyjaśnia, jak medytacje pomagają jej w kontynuowaniu relacji z matką i jak ta relacja wpływa na jej życie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
DDA — Dorosłe Dzieci Alkoholików. Brzmi jak etykieta, ale za tym skrótem stoją konkretne dzieciństwa. Takie, w których dziecko za wcześnie przestaje być dzieckiem.Gościem odcinka jest Gosia Ohme — psycholożka, dziennikarka i moja przyjaciółka. Jej mama była alkoholiczką. Gosia jako mała dziewczynka stała się rodzicem własnego rodzica. Grzebała w śmieciach, żeby sprawdzić, czy mama znowu piła. Uczyła się czytać napięcie w domu, przewidywać kryzysy i udawać, że wszystko jest normalnie.Rozmawiamy o tym, co zostaje w człowieku po takim dzieciństwie. O lęku, nadodpowiedzialności, samotności, kontroli, wstydzie i głodzie miłości. O tym, dlaczego DDA często świetnie radzą sobie na zewnątrz, a w środku nadal walczą o spokój.To odcinek o dzieciach, które musiały dorosnąć za szybko — i o dorosłych, którzy wciąż próbują odzyskać siebie.