Mentionsy Mentionsy
Fakty w RMF FM
Fakty w RMF FM

20:00 Fakty

23.02.2026 ·4 min 43 s

Takiej skali i takich urazów nikt nie był w stanie przewidzieć. Wspomina w rozmowie z naszym reporterem zastępczyni dyrektora szpitala dziecięcego imienia Świętego Mikołaja we Lwowie. Do tej placówki trafiały i nadal trafiają mali pacjenci poszkodowani w rosyjskich bombardowaniach i atakach. Na linii ponownie dzisiaj reporter RMF FM Mateusz Chłystyn, który jest we Lwowie. Mateuszu, co przez ten czas było i jest największym wyzwaniem dla lekarzy? Na początku wojny liczba dzieci, które trafiały tu z ostrzeliwanych miejscowości, ale też ich urazy. Mieliśmy ciągle pacjentów z ostrymi wojennymi urazami. To były głównie rany po eksplozjach, a to oznacza, że rany i tkwiące w nich odłamki są na całym ciele. Zorganizowaliśmy specjalny multidyscyplinarny zespół lekarzy, powiedziała Mizoriana Iwaniuk, zastępczyni dyrektora szpitala. Placówka musiała ewakuować część dzieci przewlekle chorych, między innymi do Polski, po to, by móc zająć się poszkodowanymi w wyniku wojny.

Nikt nie był gotowy na taką liczbę pacjentów, ale też na takie ciężkie stany pacjentów. A mowa tu o stanach nie tylko fizycznych, ale i ogromnej traumie psychologicznej. Sprzed szpitala imienia Świętego Mikołaja we Lwowie Mateusz Chłystun. Jutro w dniu czwartej rocznicy pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę będziemy wracali do tej placówki. I opowiemy, jak z tymi wyzwaniami radzili sobie lekarze. Najbardziej znana jej twarz. Zamyślona i smutna. Depresja. Kojarzona jest także z brakiem sił, wycofaniem z życia, nawet ucieczką. To jednak choroba na tyle podstępna, że potrafi udawać zdrowie. Z uśmiechem, energią i pozornie dobrym samopoczuciem. Czasami może rozwijać się niezauważona. Bardzo często takim pierwszym symptomem depresji są zaburzenia snu. Całą noc człowiek nie śpi, rozmyśla.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.