I będzie o odpowiedzialności, bo te zadania trzeba wykonać i produkty trzeba wyprodukować. To ile, panie prezesie? Tak do końca nie wiemy, dlatego że lista jest ciągle tajna i my też jako Polska Grupa Zbrojeniowa tej listy nie znamy. No ale rozumiem, że domyśla się pan, czego wojsko będzie pana oczekiwało, prawda? Częściowo wiemy. Wiemy o zainteresowaniu innych krajów naszymi produktami, dlatego mówimy mniej więcej, że tutaj i pioruny, i baobaby, i miny mogą się znaleźć w tym zainteresowaniu. Domyślamy się, że nasze borsuki, czy kraby, czy inne produkty także. Połowa, panie prezesie? Liczymy na to, że jeżeli 90% środków trafia do polskiego przemysłu obronnego, to połowa z tego chciałbym, żeby trafiła do PGZ. Pan powiedział do polskiego przemysłu obronnego czy do przemysłu obronnego w Polsce? Do przemysłu obronnego w Polsce albo polskiego przemysłu obronnego.
Bo to jest różnica, wie pan. My postrzegamy siebie jako lidera, jako integratora tego przemysłu. Dzisiaj zresztą było spotkanie największych kilkunastu firm zbrojeniowych w PGZ. Rozmawialiśmy i nie rozmawialiśmy o definicji polskiego przemysłu obronnego czy firm z sektora. Dobrze, panie prezesie, mamy mniej więcej połowę tych pieniędzy, które trafiają do PGZ. Nie wiemy w tej chwili, czy będzie weto prezydenta, czy go nie będzie. Czy z punktu widzenia Polskiej Grupy Zbrojeniowej to ma jakiekolwiek znaczenie? Czy będzie weto, czy nie? Są dwa aspekty. My patrzymy na SEIF jako na szansę dla nas, dla PGZ-u i dla całego przemysłu. Jeśli nie wejdzie ustawa, to wtedy trzeba szukać innych dróg, pewnie poprzez fundusz wsparcia, który dzisiaj jest, ale który ogranicza pewne rzeczy związane z finansowaniem przez SEIF różnego rodzaju produktów i usług.
Można tak powiedzieć. Panie prezesie, ile pan już umów ma podpisanych, jeśli chodzi o sejf? Jeśli chodzi o sejf, to jeszcze żadnej, dlatego że czekamy na ustawę i czekamy na negocjacje, które będzie prowadzić Agencja Uzbrojenia. Mamy pierwszą umowę, która ma być prawdopodobnie finansowana przez sejf i ma się znaleźć. Chodzi o SAN i ochronę antydronową. Natomiast w pozostałym zakresie czekamy. A Pan ma to wydać, wyprodukować, wynegocjować do 2030 roku? Do końca 2030 roku. Negocjacje potrwają pewnie kilka miesięcy do maja, do 30 maja. Ale do maja to muszą być wynegocjowane, rozumiem, te produkty, które będą finansowane w całości z Polski, mówimy tylko o polskich produktach. O polskich produktach, tak. Po 30 maja zawierane umowy będą musiały być czy posiadać partnera jeszcze trzeciego zewnętrznego, bo ta idea partnerstwa jest preferowana w tej chwili przez Unię Europejską.
Ile z tych pieniędzy, które będzie wydawała Polska Grupa Zbrojeniowa w ramach programu SAFE, to będą projekty, które już w tej chwili trwają, czyli będą finansowane z funduszu SAFE, a ile będzie zupełnie nowych projektów? Sejf daje nam trzy możliwości. Na pewno część będzie zamieniana, ale nie wiemy jaka jest skala tego zjawiska. Wydaje się, że więcej jednak będzie nowych projektów i więcej nowych zamówień, czyli będziemy więcej produkować dzięki środkom sejfa. To jest dla nas ważne, ale będziemy też więcej eksportować i o tym należy pamiętać. Niektórzy mówią tak, to jest bardzo dobry program, ale bardzo krótki program. Polska Grupa Zbrojeniowa nie ma w tej chwili możliwości produkcyjnych, żeby zaabsorbować takie pieniądze. I co pan im odpowie? Spróbujemy zdążyć, zrobimy wszystko.
Program SAN mamy zrealizować w 24 miesiące. My już jesteśmy gotowi do realizacji, do produkcji, bo w wielu wypadkach liczymy, że to będą te produkty, co do których zdolności produkcyjne dzisiaj już mamy. Pracujemy bardzo intensywnie nad amunicją 155 mm. I tutaj te zdolności powoli, powoli suwerenne budujemy. Pamiętać należy o jednej rzeczy bardzo ciekawej, Być może będzie SAFE 2 w przyszłości. To znaczy? Że po roku 2030 ta możliwość finansowania w ten sposób zakupów broni i wyposażenia może być kontynuowana, więc my teraz przygotowując się, wdrażając, realizując program SAFE do 2030 roku, sprężając się, przygotowujemy się jednak do przyszłości i liczymy na to, że ten program i mechanizm będą kontynuowani.
Porozmawiamy jeszcze o tym czasie, bo on jest kluczowy w tym programie. Pan mówi, że będzie część takich projektów, które już w tej chwili są kontynuowane, a które trzeba będzie być może finansować na nowo z SEIF, ale trzeba będzie wtedy renegocjować umowę. Pan ma ludzi do renegocjowania tych umów? Mamy zespoły przygotowane. Tutaj wielki wysiłek czeka Agencja Uzbrojenia i trzymamy kciuki za to, żeby agencja, która w imieniu Skarbu Państwa zamawia zakupy broni, da radę sobie z tym poradzić. My jesteśmy przygotowani, mamy zespoły... Ale tam jest kilku ludzi, z tego co ja wiem, panie prezesie. Kilku ludzi w Agencji Zbrojenia. Nie będę się wypowiadał za agencję, trzymamy kciuki. My ze swojej strony mamy zespoły i w centrali, w spółce, w PGZ-cie i w naszych spółkach zależnych, które będą produkować wszyscy razem i wszystkie ręce na pokład.
Panie prezesie, a potem jeszcze te umowy trafiają do prokuratorii generalnej. Pan mi chce powiedzieć, że my z tym wszystkim zdążymy. Musimy zdążyć, bo my w tej chwili dyskutujemy publicznie o tym, czy sejf jest dobry dla nas, czy jest szansą, czy nie jest. Mówimy, że jest szansą. Dzisiaj te największe firmy zbrojeniowe Polski przyjęły takie stanowisko w PGZ, że to jest szansa dla nas, więc wszystko to, co jest pochodną, To, co jest naszym zobowiązaniem i zadaniem dla agencji, dla nas, dla przemysłu, postaramy się zrobić. Mówimy o przyszłości, więc ja tylko mogę mówić, zrobimy wszystko, co w naszej mocy. To jest etap papierologii, a teraz jeszcze o budowanych zakładach. Są już te zakłady, które mają realizować projekty, czy dopiero mają powstać? W wielu elementach są.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.