No Maja popisuje się bardzo technicznymi zagraniami. Rzeczywiście Maja Chwalińska w finale French Open. Przypomnę gra z Mirą Andryjewą. Mecz śledzą dzisiaj miliony kibiców w całej Polsce w Dąbrowie Górniczej, gdzie wychowywała się nasza tenisistka. Jest reporter RMF FM Wojciech Marczyk, redakcja sportowa. Tak jest, witam serdecznie. Jak początek tego meczu oceniają mieszkańcy Dąbrowy Górniczej? Są pod dużym wrażeniem gry, można powiedzieć, swojej krajanki dziewczyny, która tutaj tenisa uczyła się przez lata, ale są tutaj też ludzie, którzy nie są z Dąbrowy Górniczej, a przyjechali tutaj specjalnie. Państwo w drodze się zatrzymali, żeby Maję oglądać. Tak, przyjechaliśmy specjalnie z Warszawy, żeby obejrzeć Maję, bo słyszeliśmy, że pochodzi z Dąbrowy Górniczej. Trzymamy za nią bardzo kciuki i wierzymy, że wygra dzisiejszy mecz, ale przede wszystkim, że wygra Wimbledon.
Aha, czyli pan już na trawiaste korty patrzy, a pani jak ten początek meczu ocenia? Cudownie, znaczy wszyscy tutaj kibicujemy Maji, żeby wygrała. Atmosfera jest fantastyczna, także mam nadzieję, że wygra. No miejmy nadzieję, że tutaj te dobre fluidy wysłane z Dąbrowy Górniczej trafią też na paryskie korty i poniosą Maję Chwalińską do pierwszego w karierze wielkoszlemowego zwycięstwa. Z Dąbrowy Górniczej, Wojciech Marczyk. No by tak było i oczywiście zielona karta na Wimbledon. Kciuki za Maję Chwalińską trzymają też kibice w Warszawie, którzy śledzą finał French Open w strefie przed Pałacem Kultury i Nauki. Pełne emocji, naprawdę. Wierzymy, trzymamy kciuki. Jest moc z nami. Jak Maja wygląda w tych pierwszych chwilach? Zdeterminowana, skupiona i naprawdę myśląca o tym, co robi, jak działa.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Teraz każda mała i średnia kawa McCafe kosztuje tylko siedem złotych.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Teraz każda mała i średnia kawa McCafe kosztuje tylko siedem złotych."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.