Mentionsy Mentionsy
Fakty w RMF FM
Fakty w RMF FM

14:00 Fakty

03.06.2026 ·4 min 50 s

W pomyczowym wywiadzie Polka przyznała, że była zestresowana, ale próbowała koncentrować się na grze, no i to się bardzo dobrze udało. Najtrudniejszy był dla niej pierwszy set. Miałam 5-1, kilka setowych chyba przy 5-1, tak? Miałam setową, później przed 5-3 z tego co pamiętam, ale tutaj brawo dla Anny, bo myślę, że bardzo dobrze się też wybroniła i była o wiele bardziej agresywna w tych punktach. Więc cieszę się, że później potrafiłam się odbić, wygrać w tiebreaku. Też warunki nie były dzisiaj łatwe, bardzo wiałe. Mam nadzieję, że będziecie za mnie trzymać kciuki. W półfinale zwróciła się do kibiców w rozmowie z Eurosportem Maja Chwalińska. W Paryżu mówi się o sensacji po awansie Maji Chwalińskiej do półfinału turnieju Rolanda Garrosa. Ponownie łączymy się z korespondentem RMF FM Markiem Gładyszem.

Marku, jak komentowany jest ten sukces Polki? Wielu paryskich komentatorów jest zaskoczonych i zachwyconych grą 24-letniej Polki z Bielska Białej, której nazwisko jeszcze niedawno niewiele mówiło bywalcom kortów Rolanda Garrosa. I nagle dzięki maestrii taktycznej i stalowym nerwom Maja Chwalniska znalazła się w gronie czterech najlepszych zawodniczek tegorocznego French Open i jest nazywana nową gwiazdą tenisa. Wielu paryskich kibiców zaczyna wierzyć, że stanie ona za kilka dni na najwyższym stopniu podium. Sądzę, że to już przesądzony, pójdzie za ciosem, nie ma wątpliwości. Jest niezwykle wytrzymała fizycznie i psychicznie, to jej atut. Gra w sposób bardzo skuteczny, tłumaczy mi młody Paryżanin. Z paryskich kortów Rolanda Garrosa, Marek Gładysz. Maję Chwalińską w Bielsku Białej wspierali przyjaciele z klubu tenisowego BKT Adwantysz. Po ostatniej piłce meczu z Anną Kalińską w klubie zapanowała ogromna radość.

Łzy, co masz? Tak. To jest nasze szczęście, duma. Ja nie wiem, co mam powiedzieć. Jesteśmy tak szczęśliwi. Nawet nam się nie śniło. Myśmy na to czekali tyle lat. I taką ciężką drogę Maja miała. Bardzo ładnie zagrała i w pierwszym sezonie wygrała 7-6. No i w drugim też wygrała, więc zagrała bardzo dobrze. Nawet nam się nie śniło, żeby Maja doszła do półfinału Wielkiego Szlema na kortach Rolanda Garrosa. Towarzyszyły nam niesamowite emocje. Jesteśmy do tej pory cali roztrzęsieni. Niesamowite emocje. W klubie Advantage Mecz z przyjaciółmi Maji Chwaliński oglądał Wojciech Marczyk.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.