To już prawie 13.00, jesteśmy znowu w studiu Fakty w RMF FM przy mikrofonie Ewa Kwaśny. I bardzo ważne informacje. Alert po rosyjskim ataku dronowym na zachodnią Ukrainę odwołany. Takie informacje przekazuje dowództwo operacyjne rodzajów sił zbrojnych. Kolejny raz celem było prawdopodobnie przejście graniczne do ruchu z Kijagodzin. Nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej Polski. W faktach także komentarz szefa MON-u do tego rosyjskiego ataku. Prezydent Nawrocki ma przedstawić własny plan obniżki cen paliw. Pod hasłem paliwo kosztuje normalnie. I o tym też w Faktago 13. Po ponad godzinie zakończyło się operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej. Informuje o tym dowództwo operacyjne rodzajów sił zbrojnych. W komunikacie zapewniono, że nie odnotowano naruszenia naszej przestrzeni powietrznej.
Celem rosyjskiego ataku kolejny raz najprawdopodobniej był rejon polsko-ukraińskiego przejścia granicznego do ruchu Jagodzin. W związku z wykryciem w pobliżu rosyjskiego drona poderwało myśliwce w celu zabezpieczenia terytorium Polski. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ogłosiło alert dla Lubelszczyzny i Podkarpacia. Zawyły syreny. Krzysztof, zasady nasz dziennikarz zna więcej szczegółów na ten temat. Co wiadomo o tym bezzałogowcu? To był jeden dron bojowy o napędzie odrzutowym. Polskie systemy wykryły go, gdy z dużą prędkością leciał nad Ukrainą na zachód i zbliżał się do Polski. Jak mówił mi Jacek Goryszewski z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, maszyna zniknęła z radarów około 4 km od polskiej granicy, albo została trafiona, albo osiągnęła cel. Jeszcze informacje wskazują, że może być to rejon miejscowości Jagodzin, ale to jeszcze cały czas potwierdzamy dokładną lokalizację i upadek tego drona.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.