12.00, czas zacząć Fakty w RMF FM i Anna Bachowska. Rusza śledztwo w sprawie przesyłki, która trafiła do Komisariatu Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie. W Warszawie pilnana Rada Ministra Spraw Wewnętrznych z Szefostwem Służby Ochrony Państwa. Nadia waży prawie tyle, co mały Fiat. Na apetyt nie narzeka. Jest żarłoczna. O co chodzi? Zdradzimy za chwilę. Zaczynamy Fakty w Południe. Narażenie na utratę życia lub zdrowia. Pod takim kątem prowadzone jest śledztwo w sprawie przesyłki, która trafiła wczoraj do żandarmerii wojskowej w Nowej Dębie na Podkarpaciu. Po jej otwarciu do szpitala trafiły trzy osoby.
Sprawę bada prokuratura okręgowa w Lublinie, na której konferencji był reporter RMF FM Dominik Smaga. Dominiku, co wiadomo o tej przesyłce? Dzień dobry. Przeniósł ją listonosz, przyjęła cywilna pracownica i przekazała zastępcy szefa placówki. To on otworzył kopertę. Wewnątrz była zwykła kartka papieru. Kartka z podpisem Pozdrawiam Złota. Informuje Marcin Kozak, rzecznik prokuratury i dodaje, że z koperty nic się nie wysypało ani nie wylało. Mężczyzna, który otworzył przesyłkę, poczuł się źle. Poczuł duszności i został przewieziony do najbliższego szpitala. Później fobia wydrapania w gardle. Zgłosiły jeszcze dwie osoby. Nikogo z tej trójki nie trzeba było hospitalizować. Jakie było rozpoznanie lekarskie prokurator nie ujawnia ani tego czy przesyłka miała ślady przejścia przez niemiecką pocztę.
Nie wykryto na niej skażeń, ale przekazano do dalszych badań. Prokuratura ustala czy w ogóle jest związek między listem a dolegliwościami u trzech osób czy to tylko zbieg okoliczności. Lublin Dominik Smaga. Rusza pilna narada kierownictwa resortu spraw wewnętrznych z dowództwem Służby Ochrony Państwa. Minister Marcin Kierwiński szuka nowego szefa SOP-u, czyli formacji, której głównym zadaniem jest ochrona najważniejszych osób w kraju. Łączymy się z dziennikarzem RMF FM Krzysztofem Berendą. Witam Cię, dzień dobry. Witaj. Krzysztofie, dlaczego narada w tej sprawie jest pilna? Dlatego, że nagle posypał się dotychczasowy plan powołania nowego szefa tej służby. Rząd, przypomnę, chciał powołać na to stanowisko pułkownika Tomasza Jackowicza, ale prezydent odmówił podpisu, tłumacząc to między słowami brakiem zaufania. Dzisiaj minister Kierwiński chce ustalić,
Zablokowana jest jezdnia w kierunku Wrocławia. Ostatnio naszym problemem są stałe fragmenty gry. Rzeczywiście bramki tracimy zbyt łatwo, mówi selekcjoner polskich piłkarzy Jan Urban. Jutro Biało-Czerwoni zagrają z Rumunią w Lidze Narodów. W miejscowości Kempe na Mazowszu, gdzie przebywa nasza reprezentacja, jest Patryk Serwański z redakcji sportowej RMF FM. Patryku, jak po ostatnich wynikach to spotkanie traktuje selekcjoner? Nie mam poczucia, że będę jutro grał o posadę, uważa Jan Urban. Jeśli będę myślał w taki sposób, no to nie będę koncentrował się na tym, co najważniejsze opisuje selekcjoner, ale też ma świadomość, że po ostatnich meczach odżyła dyskusja o przyszłości naszej reprezentacji, no i możliwego zwolnienia go z funkcji trenera kadry. Powiem Wam szczerze, wiedziałem, co się będzie działo, nie zaglądałem za dużo, natomiast wiem, no bo za długo żyję w tym kraju, żeby nie wiedzieć, że jeśli nie ma wyników, no to jest po prostu tak zwana jasta.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rusza śledztwo w sprawie przesyłki, która spowodowała problemy zdrowotne u trzech osób.
Reporter RMF FM Dominik Smaga opisuje otwarcie przesyłki i sytuację trzech osób, które zdołały doznać dolegliwości.
Minister Marcin Kierwiński prowadzi pilną naradę z kierownictwem Służby Ochrony Państwa.
Krzysztof Berenda opowiada o sytuacji z powołaniem nowego szefa Służby Ochrony Państwa.
Jan Urban, selekcjoner polskich piłkarzy, opowiada o sytuacji w reprezentacji i wypadku na autostradzie.
Patryk Serwański opowiada o dyni rekordzistce z Podhala i jej wyhodowaniu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.