Mężczyzna, jak już informowaliśmy w faktach, został zatrzymany przez CBA. Krzysztof Zasada razem z nami w faktach. Krzysztofie, czy wiemy, jakie konkretnie regulacje obiecywał związkowiec? Trzy lata temu miał obiecywać, że doprowadzi do uchwalenia ustawy przewidującej wypłaty odszkodowań rybakom rekreacyjnym z tytułu nałożonego na nich przez organy Unii Europejskiej zakazu połowy dorszy na Morzu Bałtyckim. Powoływał się przy tym na wpływy w kancelarii byłego premiera Mateusza Morawieckiego i ówczesnym Ministerstwie Infrastruktury, którego szefem był Andrzej Adamczyk. Miał zapewniać o rzekomych negocjacjach i rozmowach z przedstawicielami wymienionych instytucji. Kreował też u uczestników zebrania przekonanie, że ma możliwość doprowadzenia do uchwalenia ustawy. Ostatecznie mężczyzna nie uzyskał łapówki, a wówczas ustawa nie została uchwalona.
nie jest najsilniejszym elementem stabilności, bo człowiek, który w połowie kadencji chce wyjechać z kraju, zostawić swoją partię, zostawić swój parlament, chyba nie był najbardziej stabilny w momencie podpisywania umowy. Wydaje mi się, że od trzech pozostałych osób, to znaczy od pana Tuska, od pana Kosiniaka, Kamysza i ode mnie, należy tym bardziej wymagać totalnej stabilności, rozsądku i dystansu. Nie będę krytykował żadnego z koalicjantów, dlatego że uważam, że to jest najgorsza metoda na prowadzenie spraw w kraju, jaka może się zdarzyć. Ja mogę tylko w tej sprawie powiedzieć jedną rzecz i mówię to z absolutnym spokojem. Ja bym takiej decyzji nie podjął. Czyli nie chciałby Pan pojechać do NZ-u?
Wiem to. 9 lat temu jak obejmowałem kierownictwo razem ze swoimi przyjaciółmi, m.in. Marcinem Kulaskiem, Sojuszu Lewicy Demokratycznej byliśmy poza Sejmem, mieliśmy 2% notowania. Ale mieliście struktury, mieliście doświadczenie, mieliście działaczy. No tak, muszą pracować. Im bardziej Polska 2050 będzie partią stabilną, tym bardziej układ koalicyjny będzie stabilny. A nie będziecie jej rozbierać? W związku z tym będziemy trzymali kciuki za to, przynajmniej ja. żeby wszystko im się poukładało jak najlepiej. Niech każdy pilnuje swojego. My z Robertem Biedroniem i z kolegą Witkowskim, szefem Unii Pracy oraz koniecznym szefem PPS-u pilnujemy lewicę.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.