nie jest najsilniejszym elementem stabilności, bo człowiek, który w połowie kadencji chce wyjechać z kraju, zostawić swoją partię, zostawić swój parlament, chyba nie był najbardziej stabilny w momencie podpisywania umowy. Wydaje mi się, że od trzech pozostałych osób, to znaczy od pana Tuska, od pana Kosiniaka, Kamysza i ode mnie, należy tym bardziej wymagać totalnej stabilności, rozsądku i dystansu. Nie będę krytykował żadnego z koalicjantów, dlatego że uważam, że to jest najgorsza metoda na prowadzenie spraw w kraju, jaka może się zdarzyć. Ja mogę tylko w tej sprawie powiedzieć jedną rzecz i mówię to z absolutnym spokojem. Ja bym takiej decyzji nie podjął. Czyli nie chciałby Pan pojechać do NZ-u?
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.