Przecież projekt tej ustawy trafił do pracy w Komisji i tutaj mogliśmy liczyć na przychylność Prawa i Sprawiedliwości. Na pewno nie blokują tego pomysłu. No tak, ale pytanie czy prezydent na końcu podpisze, bo to jest rozumiem klucz do sukcesu. Tutaj też mamy umiarkowane powody do optymizmu. Umiarkowane. Z wypowiedzi, które odnotowujemy skrupulatnie wynika, że pan prezydent nie jest przeciwny odwróceniu tej sytuacji i myślę, że ma dobre spojrzenie na to, że tak naprawdę nie powinno być limitowania demokracji w samorządach, bo my tak to odbieramy. No, prezes PSL-u, pan, pan, wicepremier Kośniak-Kamysz mówił wprost, że jeśli nie przejdzie, to wy zgłosicie projekt dwukadencyjności posłów i senatorów.
Jeżeli dobrze rządzi, głosuje się na niego dalej. Koalicja Obywatelska będzie za? Wypowiedzi słyszałem m.in. Marcina Kierwińskiego, innych polityków czołowych Koalicji Obywatelskiej, którzy uważają, że warto znieść ten niekonstytucyjny limit liczby kadencji, a Władysław Kośniak-Kamysz mówi wprost. Jeżeli będzie trzeba, jeżeli nasza ustawa odpadnie, my zrobimy wszystko, żeby tego typu karę wprowadzić wobec tych, którzy tak naprawdę mają moralność kalego. Nie wyobrażam sobie, żeby jakakolwiek partia, poza PSL-em, który to zgłosi, zagłosowała za dwukadencyjnością. Już widzę tych posłów, którzy są czwartą, piątą kadencję, że oni teraz głosują, żeby byli jeszcze dwie albo już w ogóle.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.