Wszystko, czego dziś chcę. To urodzinowe hity z kartą moje Intermarché. Jak ptasie mleczko Wedel. 13,99 przy zakupie dwóch, a od wtorku szynka bez kości kilogram 9,99. Intermarché. Wszystko, czego dziś chcę. W FM-a teraz czas na Fakty. Godzina czwarta za chwilę na zegarze. Zaczynamy najnowsze wydanie Faktów w studiu Mateusz Bożek. To był niespokojny dzień dla mieszkańców Lubelszczyzny i Podkarpacia. Aż cztery razy otrzymali alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w związku z nalotami Rosji na Ukrainę. W faktach także Warszawa, w której nie odbędzie się referendum w sprawie odwołania prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Polacy jak dotąd niestety bez zwycięstwa w Lidze Narodów. Pory mi się z Bośnią, teraz porażka ze Szwecją.
Aż cztery razy do mieszkańców Lubelszczyzny i Podkarpacia wysyłano alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Otrzymali je w związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę. Lotniska w Rzeszowie i Lublinie wstrzymały czasowo starty i przyloty, w Lublinie zawyły syreny. Ostatnie z alertów odwołano krótko po północy. Na szczęście żaden z rosyjskich dronów nie naruszył polskiej przestrzeni powietrznej. Jeden z nich uderzył tuż przy polsko-ukraińskim przejściu granicznym do Rochusk i Jagodzin. Rosja planuje kolejne akty sabotażu w Europie, ostrzega szefowa unijnej dyplomacji Kaya Callas, powołując się na dane wywiadowcze. Musimy zachować czujność, ponieważ z informacji wywiadowczych dowiadujemy się, że Rosja planuje kolejne akty sabotażu i ataki na nasze demokracje, aby podzielić nasze społeczeństwo i zastraszyć je, by powstrzymało się od pomocy Ukrainie.
Właśnie to mają na myśli. Musimy o tym pamiętać, a także stawić czoła tym zagrożeniom, Mając dane zapowiadowcze, które pozwolą nam zareagować się zanim do tych ataków dojdzie. Podkreślała szefowa unijnej dyplomacji przed spotkaniem unijnych ministrów obrony. Nie będzie referendum w Warszawie w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego z Urzędu Prezydenta Miasta. Inicjatorzy z akcji zebrali 111 tysięcy podpisów, a więc poniżej wymaganej liczby. O szczegółach reporter RMF FM Michał Radkowski. Do zwołania referendum wymagane było minimum 132 tysiące podpisów, zabrakło więc ponad 20 tysięcy. Inicjator stołecznej operacji referendalnej Maciej Wilk dziękował wolontariuszom, którzy przez ostatnie dwa miesiące zbierali na ulicach Warszawy podpisy, jednocześnie żalił się na innych.
Wśród głównych ruchów miejskich czy partii politycznych jak na lekarstwo otrzymaliśmy wsparcia z ich strony czy podpisów zebranych. Na czele niestety z Prawem i Sprawiedliwością i tutaj mogę się jedynie zdziwić, że główna wciąż partia polityczna w Polsce, opozycyjna, nie zaangażowała się aktywnie w zbiórkę podpisów nawet w ramach własnych struktur. Na konferencję Maciej Wilk przyniósł 21 kartonów, wyliczał, że w każdym z nich jest 5000 podpisów, choć zaznaczył, że nie każda karta była w całości wypełniona. Dodał, że nie będzie ich składał u komisarza wyborczego. Karty z podpisami, jak zapowiedział, zostaną teraz zniszczone. 45 policjantów brało udział w eksperymencie procesowym, który odtwarzał okoliczności, w których latem w łódzkim aquaparku Fala utonął 7-letni chłopiec.
Jak tłumaczył Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi, Paweł Jasiak, celem tego badania było ustalenie czy ratownicy i opiekunki grupy półkolonistów mogli zauważyć tonące dziecko. W eksperymencie uczestniczył także biegły z zakresu ratownictwa wodnego. Jego zadaniem będzie teraz, po dysponowaniu wszystkimi materiałami procesowymi z tego śledztwa i tym nagraniem, które zostało dzisiaj sporządzone, odpowiedź na pytanie, czy ratownicy zachowali się prawidłowo. Ewentualne zarzuty dla dwóch ratowników i dwóch opiekunek dzieci na półkoloniach zostaną przedstawione po otrzymaniu opinii biegłego z zakresu radownictwa wodnego. Kamery na basenie zarejestrowały, że siedmionatek przez kilka minut leżał na dnie basenu i dziecko dopiero zauważył klient aquaparku. Fakty prosto z Wielkiej Brytanii. Ponad 200 przedmiotów pochodzących ze słynnego studia animacji Armden sprzedano na aukcji w Wielkiej Brytanii.
Największe zainteresowanie budziły figurki Wallesa i Gromita, które podbiły serca telewizów w kilku kultowych filmach. Przypomina korespondent RMF FM w Londynie Bogdan Frymorgan. What's happening? Figurka Wallesa w zielonym bezrękawniku, czerwonym krawacie i brązowych spodniach została sprzedana za zawrotną kwotę ponad 50 tysięcy funtów. Z kolei figurkę psa Gromita stojącego na czterech łapach wylicytowano za ponad 31 tysięcy. Aukcja zorganizowana z okazji 50-lecia studia animacji zebrała fortunę, a jej cel jest szlachetny. Cały dochód bowiem przeznaczono na stypendia, dzięki którym kształcić się będą kolejne pokolenia animatorów. Kolejna porażka polskich piłkarzy w meczu ze Szwedami. Tym razem w Solnej niedaleko Sztokholmu przegrali 1-3.
Po pierwszej połowie dobrej gry brał Biało-Czerwonych, w drugiej przewaga Szwedów. W 63 minucie wyszli na prowadzenie. Przy bramce na 3-1 świetne zachowanie Jokeresa. Uwolnił się spod opieki obrońców i niepilnowany wpakował piłkę do siatki. Mimo dobrych akcji Polaków strat nie udało się odrobić. Kolejny mecz naszych Biało-Czerwonych w Lidze Narodów w piątek z Rumunią. Radio. Muzyka. Fakty. RMF FM.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.