Mentionsy Mentionsy
Fakty w RMF FM
Fakty w RMF FM

04:00 Fakty

17.05.2026 ·13 min 40 s · 8 rozdziałów · 1 sponsor
2:37 · Statystyki i kariery Lewandowskiego 1

Pod koniec przyszłego roku w Kosakówce otwarta zostanie stała wystawa poświęcona rodzinie kosaków. W wieku 22 lat Antoni Kowalski został pierwszym polskim snukerzystą, który wystąpił w Mistrzostwach Świata. W rozmowie z Cezarym Dziwiszkiem z redakcji sportowej RMF FM opowiada o swoim debiutanckim pojedynku z trzykrotnym mistrzem świata Markiem Williamsem i wrażeniach z legendarnego Cribble Trial Feature w Sheffield. Jakie to było uczucie, przejdę od razu do konkretu z grubej rury, mierzyć się z takim gościem jak Waliczyk, Mark Williams, to jest trzykrotny mistrz świata. Czy miałeś takie uczucie przede wszystkim, że grasz nie tylko dla siebie, ale dla całego polskiego snookera? Na pewno czułem w sobie ten cały szum, cały rozgłos, który był w mediach.

5:17 · Apel ze szczecińskich lecznic dla zwierząt 2

No zrobiło się ci głośno. Sama reakcja po kwalifikacjach, że napisało do mnie kilkaset osób prywatnie, nie tylko w mediach. Kilkaset. W media też wszedłem, to tylko swoją twarz widziałem, jak tam sklodowałem cały czas Antek, Antek, Antek. Czuło się, że też kraj jest ze mną, że to był taki w sumie przełomowy moment dla polskiego snookera. Sam mecz z Markiem, no super, spełnienie marzeń. Ja osobiście chciałbym zagrać ze wszystkimi zawodnikami z tej klasy 92 rocznika. To jest Mark Williams, John Higgins i Ronny O'Sullivan. No złoty rocznik, superowy. Tak jest, więc tylko Ronny mi został na rozpisce póki co, no i z Johnem i z Markiem już zagrałem.

Najmniej za wygrany mecz można zarobić 1000 punktów, to jest naprawdę minimalna różnica. Więc musiałem się zakwalifikować do Crucible, żeby się utrzymać. Czyli trochę sytuacja wymusiła. Tak, tak. No więc dla mnie ten jeden, jedyny moment, tak mi się wydaje w karierze, Crucible nie było najważniejsze. Więc to była tutaj wisienka na torcie i całą moją energię zużyłem na kwalifikacje, dosłownie wszystko. Nawet po meczu kwalifikacyjnym ostatnim wsiadłem do auta i... Dopiero poczułem, ile wyrzuciłem z siebie głowa, zaczęło mnie boleć, takie napięcie całe zeszło. No i w meczu z Markiem już to odczułem, zabrakło pary po prostu. Zabrakło pary, czegoś jeszcze zabrakło w tym spotkaniu? Czy może doświadczenia, koncentracji?

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.