Czas na rozmowę w Faktach RMF FM. Generał Brygady Mirosław Bodnar, dowódca Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia był gościem Tomasza Terlikowskiego w RMF FM. Na początku doprecyzujmy, bo mówimy Wojska Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia, myślimy drony. Czyli mówiąc inaczej, lotnicze bezzałogowce. Czy to wojsko obejmuje wyłącznie te mniejsze lub większe bezzałogowe obiekty latające? Tak, bezzałogowe systemy powietrzne dzielą się na trzy klasy. Pierwszą, drugą, trzecią, czyli najmniejsze do 150, później druga klasa do 650. Kilogramów? Tak, kilogramów. I te wszystkie trzy klasy są nie tyle w podporządkowaniu, ale w nadzorze, jeżeli chodzi o inspektorat.
A jakie są rodzaje uprawnienia? Gdyby Pan rozwinął tę myśl, Panie Generalne? To są te podstawowe, te Open A1, A3, to pozwalają na wykonywanie zadań, znaczy na lataniu hobbystycznym, jeżeli chodzi o przestrzeń. Oczywiście tutaj są parowane różnego rodzaju... warunkami. Każdy z nich zna aplikację Drone Tower, która jest przygotowana przez PASZP, gdzie zapewnienia bezpieczeństwa, jeżeli chodzi o przestrzeń powietrzną, wiedzą jak się zachować, czyli kiedy zgłosić, sprawdzić warunki, w jakiej strefie są, w tej chwili znajdują się, jak mogą wykonować zadania. I te 300 tysięcy to jest takie bezpośrednie zaplecze dla wojsk dronowych, takie nazwijmy przemyślne? Jest to stan, który zastaliśmy, tworzony inspektorat, natomiast cały czas budujemy ten potencjał szukając też różnego rodzaju innych rozwiązań.
A ilu żołnierzy potrzebujecie? Ilu takich operatorów dronu, czy całej obsługi tych wojsk potrzebujecie? Mówi Pan, jest kilka tysięcy w tej chwili już ludzi przeszkolonych, a ilu powinno być? Założenie jest takie, że na każdym poziomie, jeżeli chodzi o jednostki, będą operatorzy. Mówi się nawet, że każdy powinien być zdolny do operowania tego urządzeniem. Natomiast oczywiście nie każdy musi, bo nie muszę ja bezpośrednio, nie musi też wielu moich kolegów. Natomiast jeżeli chodzi o linię, to jak najbardziej ta powszechność musi być zapewniona. Stąd między innymi też taki projekt, który w ciągu tych paru miesięcy żeśmy rozpoczęli, projekt Drone Legion, który mówi o budowaniu tych zdolności na poziomie szkół.
Co powinien zrobić? Do jakiej szkoły się powinien zgłosić? Do zależnej. Jeżeli chce być oficerem, to automatycznie kwalifikuje się do bycia żołnierzem, czy operatorem, pilotem drona, ale w klasie drugiej i trzeciej, bo to jest dedykowane... Czyli te cięższe. B, który też w tej chwili jesteśmy w procesie pozyskiwania. Ewentualnie w przyszłości być może RQ-4, bo też jesteśmy członkiem Alliance Grand Surveillance, czyli bazy ISR, które znajduje się poza granicami kraju. Jest to baza natowska. I to są już potężne, bezzałogowce, tak trochę jak samoloty wyglądają. Strategiczne. Jest akurat w moim zespole oficer, który latał tego rodzaju urządzeniem przez parę lat.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.