Mentionsy Mentionsy
Fakty w RMF FM
Fakty w RMF FM

03:00 Fakty

28.09.2026 ·13 min 2 s · 6 rozdziałów
1:54 · Rozmowa z Hubertem Czerepokiem 1

I żeby z tego zrobić rodzaj panoramy teatr widzianej z równi klupowej z fragmentów, którą każdy będzie mógł kawałek ten swój unieść i spróbujemy zasłonić to, co widzimy z równi. Zachęca Hubert Czerepok. A teraz z południa kraju przenosimy się daleko w północ, bo przełom września i października to dobry czas, aby zacząć morsować. Wtedy temperatura pozwala na adaptację. Radzi pani Ewa z Sopockiego Klubu Morsów, która morsuje już od 20 lat. Pierwsze wejście powinno być z grupą i po sprawdzeniu, czy nie mamy przeciwwskazań zdrowotnych. To trzeba po prostu sobie powiedzieć wejdę i jest super. Grupa daje tą siłę tego powera. Teraz na przełomie właśnie września i października. Może być nieco łatwiej? Łatwiej jest, bo jest cieplej jeszcze.

4:00 · Ekonomia i inflacja 3

Czy Polska się jeszcze trzyma przed tą inflacją i rzeczywiście wykazuje jakąś odporność na to, bo takie też były głosy, że my sobie całkiem z tymi cenami paliw radzimy nieźle, to znaczy inflacja nam wzrosła, no ale jeszcze celu nie przekroczyliśmy. Czy chroni nas po prostu jeszcze tania żywność i nie widzimy tego w tej głównej liczbie jeszcze? No, my już widzimy to w głównej liczbie, dlatego że widzimy szybki wzrost cen paliw dwucyfrowy i on przyspieszy wyraźnie w wrześniu. Inflacja w związku z tym najprawdopodobniej wzrośnie z tych 3,4% do powyżej 3,5%, czyli tej górnej granicy odchylenia od celu inflacyjnego wyznaczonego przez Radę Polityki Pieniężnej. Żywność natomiast oczywiście pomaga w tym sensie, że mamy do czynienia ze spadkiem cen żywności, który się już utrzymuje kilka miesięcy.

Podwyżki stóp procentowych oddziałują w kierunku słabszego popytu, dlatego że gospodarstwa domowe wtedy oszczędzają więcej. Wyższy koszt pieniądza oznacza wyższy koszt finansowania, a więc wyższy koszt kredytów to oznacza ograniczenie popytu w gospodarce. No i wyższe stopy procentowe Sprzyjają mocniejszemu kursowi złotego. Mocniejszy kurs złotego to są niższe ceny w imporcie. Import staje się wtedy tańszy. Więc oczywiście tak, to jest standardowa reakcja polityki gospodarczej, w tym przypadku polityki pieniężnej, na wyższą inflację. Tym bardziej, że do tego wszystkiego O czym rozmawiamy, a więc do tego wzrostu cen żywności dokłada się jeszcze kurs.

Potem muszą się przenieść na decyzje gospodarstwomowych przedsiębiorstw o tym, czy Odłożyć więcej, wziąć kredyt, nie wziąć kredytu. To z kolei musi się przenieść na popyt. Jak się przenosi na popyt, to się przenosi na ceny, na sytuację na rynku pracy, na presję płacową. To wszystko trwa, to wszystko trwa wiele miesięcy, więc podwyżka o 25 punktów bazowych w listopadzie To jest nasza prognoza już od pewnego czasu. Ona nie będzie miała istotnego wpływu na inflację w krótkim okresie. Ona nawet nie będzie miała istotnego wpływu na inflację w dłuższej perspektywie. Żeby ten wpływ był wyraźny, no to Rada Polityki Pieniężnej musiałaby podnieść stopy procentowe o co najmniej jeden punkt procentowy.

9:56 · Podsumowanie i prognozy 2

Panie doktorze, czy na przykład taki ruch by mógł pan zasugerować, że w listopadzie podnieśmy o punkt, bo nie dość, że inflacja się wymyka spod celu, to jeszcze mamy słabego złotego już w tej chwili, no bo mamy dolara dziś po 3,85, więc... Taka jest nasza prognoza. My musimy odróżnić tutaj dwie rzeczy. To, co my prognozujemy, od tego, co ja mogę uznawać za działanie właściwe. Prognozując kieruję się najbardziej prawdopodobnym scenariuszem, a więc tym, co członkowie Rady, a precyzyjnie większość członków Rady, będzie uznawało za działanie właściwe. Sądzę, Na dziś w świetle deklaracji płynących z Rady Polityki Pieniężnej i samego prezesa NBP, że listopad jest tym najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.

A przecież nie to było intencją Rady Polityki Pieniężnej, która ustalała cel i powiedziała 2,5%. W dłuższej perspektywie inflacja powinna zbiegać do 2,5%. My już jesteśmy dość daleko od celu. I uważam, że to zacieśnienie polityki pieniężnej, biorąc pod uwagę silny popyt Mamy komfortową sytuację. Rada Polityki Pieniężnej, moim zdaniem, ma komfortową sytuację, dlatego że gdyby było tak, że mamy silny szok surowcowy, wzrost cen nośników energii, wzrost inflacji, ale jednocześnie mamy słaby wzrost gospodarczy, mamy stagnację, w skrajnej sytuacji recesję. To jest zawsze problem decyzyjny dla banku centralnego, no bo tu jest dylemat na ile mamy wspierać wzrost, na ile mamy walczyć z inflacją.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.