Jak wtedy pani by próbowała sobie radzić przez Amsterdam? Prawdopodobnie tak, no połączenie tam jest szybkie, więc to akurat z uwagi na to, że Belgia jest mała, to jest możliwe powrócenie dość sprawnie. Usłyszał w hali odlotów lotniska imienia Fryderyka Chopina w Warszawie reporter RMF FM Michał Dobrołowicz. Trzy nowe okręty podwodne trafią do polskiej marynarki wojennej. Tak zdecydował rząd podczas wczorajszego posiedzenia. Jednostki wyprodukują Szwedzi. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że to największy przeskok, jakiego dokonujemy w Siłach Zbrojnych Rzeczpospolitej. O tym, dlaczego nasze państwo zdecydowało się na współpracę ze Skandynawami, w tej sprawie powie dziennikarz RMF FM Mateusz Chłystun. Zespół przy Radzie Ministrów, który oceniał wyznaczone wcześniej przez marynarkę wojenną kryteria, ocenił, że w pełni spełnia je szwedzka oferta.
Swoje okręty oferowali też Polsce Włosi, Hiszpanie i Francuzi. W wyborze zdecydowała m.in. znajomość Morza Bałtyckiego, na którym głównie będą operować zamawiane przez Polskę okręty A26. To jest największy przeskok, jakiego dokonujemy w sprzęcie wojskowym. Mówił minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak ocenia Mariusz Cielma, ekspert nowej techniki wojskowej, chcąc utrzymać flotę podwodną musimy stawiać na nowoczesne okręty. Pływający wywiadowca, czyli coś, co w sposób jak najbardziej skryty może próbować monitorować ruchy wrogiej floty. Zanim będą gotowe do marynarzy ma trafić za niecałe dwa lata okręt testowy, który pozwoli na przygotowanie do służby na nowym sprzęcie. Lepiej posłuchaj tych faktów. Czarny piątek i cybernetyczny poniedziałek to żniwa dla internetowych oszustów.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.