Kiedy za żelazną kurtynę wdarł się jazz i wielka potrzeba wolności, która leży u podstaw naszej tożsamości. Nie oszukujmy się. Mówi Agnieszka Szulejewska, która współtworzy festiwal. W Zatoce Puckiej prowadzony jest projekt odtwarzania podwodnych łąk trawy morskiej. To rośliny niezwykle ważne. Produkują tlen, magazynują dwutlenek węgla i dają schronienie wielu gatunkom. To wspólne przedsięwzięcie Uniwersytetu Gdańskiego i Fundacji MARE, która ma odbudować ekosystem Bałtyku. O samym procesie, trudnościach i wynikach prac nasz trójmiejski reporter Stanisław Pawłowski rozmawiał z doktor Aleksandrą Zgrundo z Uniwersytetu Gdańskiego. Na jakim etapie jest teraz projekt? Zakończyliśmy pierwszą fazę związaną z nasadzeniami i mamy za sobą już pierwszy miesiąc monitoringu, czyli mogę powiedzieć, że nasze sadzonki się przyjęły, mają się dobrze, są w dobrej kondycji, natomiast żeby ocenić naprawdę sukces czy odtrąbić sukces to potrzeba troszeczkę więcej czasu.
I teraz przenosząc się jeszcze do teraźniejszości szlas mówiła pani, że teraz jest moment na obserwację tego jak ta trawa się przyjmie i jak wygląda ten proces? Obserwacje polegają na tym, że płytwonórek schodzi pod wodę i sobie patrzy tak naprawdę. Często? No na razie w skali jednego, co miesiąc, w skali jednego roku. Będziemy później obserwować tak średnio raz na pół roku przez kolejne lata, żeby się utwierdzić, że droga, którą obraliśmy jest właściwa. Oprócz tego, że obserwujemy, to też zliczamy te rośliny, czyli patrzymy tak naprawdę ile przetrwało w środowisku. Mamy wyznaczone poletka, mamy te wszystkie rośliny Z dr Aleksandrą Zgrundo z Uniwersytetu Gdańskiego rozmawiał dziennikarz RMF FM Stanisław Pawłowski.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.