Dla zawodowego sportowca po tylu kilometrach, po tylu przejeżdżaniach naokoło ziemi, cały czas muszę wykonywać ten sport, przynajmniej 4 do 5 razy w tygodniu. A jeżeli chodzi o taką samą psychikę, to nie jest łatwo, ale powiem tak, mam na tyle rodzinę dobrą, żonę, że na pewno mam dużo zajęć. Dziaki mi dają też popalić. Fajnie jest, że ktoś jest ze mną i nie jestem sam, bo jak ktoś jest sam, to myślę, że jest bardzo, bardzo komuś ciężko, jeżeli ktoś kończy karierę. Biorąc pod uwagę samą kwestię taką związaną z fizycznością, z organizmem, no to chyba w ogóle nie można by było zrobić tak, żeby pan się odciął od sportu, bo ten organizm jest przyzwyczajony do takich wysiłków, do takiej liczby kilometrów przejechanych i tak dalej, i tak dalej, że to chyba w ogóle mogło nieść jakieś chyba niedobre konsekwencje, takie zdrowotne mam wrażenie. W zupełności to jest to samo, jak ktoś by zaczął od razu sport
Ale pamiętam to do tej pory jak to był O, to już było 15 albo nawet 16 lat temu, jak były takie jeszcze zimy i pamiętam, jak się tak zawziąłem, żeby po prostu przetrenować tą zimę. Było tam minus 10, minus 12 stopni, ja trenowałem po 3-4 godziny na zewnątrz, później trenowałem w domu. Naprawdę, to był taki mój ostatni dzwonek, że ja to muszę zrobić. I dieta, i wszystko. I pamiętam, że wtedy wyjechałem na zgrupowanie z Saxo Bankiem i wtedy ta zima przepracowana dała mi taki plus, że podpisywałem zawodowy kontrakt. To powiem szczerze, że Miałem dużo szczęścia w życiu, ale też mogę powiedzieć tak, że jeżeli ktoś jest naprawdę uparty i ma talent i będzie ciężko trenował, to zawsze osiągnie ten cel. Z Rafałem Majką rozmawiał nasz dziennikarz sportowy Patryk Serwański.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.