Mentionsy Mentionsy
Fakty sportowe
Fakty sportowe

06:30 Fakty sportowe

10.04.2026 ·2 min 26 s

Emocjonalny rollercoaster w półfinale piłkarskiego Pucharu Polski z happy endem dla Rakowa. Po rzutach karnych pokonał GKS Katowice i awansował do wielkiego finału. I od tego pucharowego starcia zaczynamy pierwsze dzisiaj Fakty sportowe, które przygotował Wojciech Marczyk. Dzień dobry. Dzień dobry Wojtku. Po pierwszej połowie chyba mało kto spodziewał się awansu medalików z Częstochowy. No a wszystko dlatego, że po bardzo dobrze rozegranej pierwszej części meczu GieKSa prowadziła 2-0. Raków świetnie rozpoczął jednak drugą połowę, bo szybko zdobył dwie wyrównujące bramki. Później dołożył jeszcze trzecie trafienie, ale w doliczonym do 90 minut czasie trafił z relak. Zrobiło się 3-3 i potrzebna była dogrywka w niej po jednym trafieniu. Z każdej ze stron 4-4, no i trzeba było zagwizdać na rzuty karne. W nich gorzej strzelał GKS, a dokładniej Jirka Imilewski,

Którzy nie wykorzystali jedenastek i z awansu mógł cieszyć się Raków Częstochowa. Nie pomyliliśmy się. Zychł. Wysoka klasa, także gratulacje. A po ostatnim rzucie karnym... Nawet lekkie wzruszenie. Mówił po meczu Łukasz Ocimek, asystent trenera Rakowa Łukasza Tomczyka, który z powodu zawieszenia za kartki mecz oglądał wczoraj z trybun, a w szatni już cały zespół Rakowa mógł wczoraj zaśpiewać po meczu. A finał Piłkarskiego Pucharu Polski 2 maja na Stadionie Narodowym Raków Częstochowa zagra z Górnikiem Zabrze. W półfinale Plus Ligi zameldowali się zaś świadkarze Aluronu CMC warte zawiercie. Zespół Michała Winiarskiego w trzecim decydującym starciu ćwierćfinałowym 3-1 pokonał Zakse Kędzierzyn-Koźle.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.