Którzy nie wykorzystali jedenastek i z awansu mógł cieszyć się Raków Częstochowa. Nie pomyliliśmy się. Zychł. Wysoka klasa, także gratulacje. A po ostatnim rzucie karnym... Nawet lekkie wzruszenie. Mówił po meczu Łukasz Ocimek, asystent trenera Rakowa Łukasza Tomczyka, który z powodu zawieszenia za kartki mecz oglądał wczoraj z trybun, a w szatni już cały zespół Rakowa mógł wczoraj zaśpiewać po meczu. A finał Piłkarskiego Pucharu Polski 2 maja na Stadionie Narodowym Raków Częstochowa zagra z Górnikiem Zabrze. W półfinale Plus Ligi zameldowali się zaś świadkarze Aluronu CMC warte zawiercie. Zespół Michała Winiarskiego w trzecim decydującym starciu ćwierćfinałowym 3-1 pokonał Zakse Kędzierzyn-Koźle.
Jurij Glader, środkowy Aluronu, docenił klasę rywala po meczu, który, a Zakse przypomnę, wygrała pierwszy mecz i postawiła wtedy zespół z zawiercia pod ścianę. Zagrali fenomenalnie i cały czas stawiali nam czoło i dawali wielki opór, a naszym zadaniem było po prostu nie spuszczać głów i cały czas wierzyć w to, że to my jesteśmy mocniejszym zespołem, co i potwierdziliśmy na boisku. Zespół Zawiercia o finał zagra za Sekoresową Rzeszów w drugim półfinale starcie PGE Projektu Warszawa z Bogdanką Luk Lublin. Liga Mistrzów Piłkarzy Ręcznych już bez polskich drużyn. Wczoraj wieczorem z rozgrywkami pożegnała się Orlen Wisła Płock, która co prawda pokonała w rewanżowym meczu jednej ósmej finału Sporting Lizbona 28 do 27, to jednak za mało by awansować, bo pierwszy mecz Mistrz Polski przegrał czterema bramkami.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.