Stanley Kubrick
Fotografią zajął się kompletnie przypadkowo. Nie kończył szkoły filmowej, a udało mu się zostać jednym z najwybitniejszych reżyserów w historii. Jego filmy są do dzisiaj uważane za wybitny dorobek kulturowy, chociaż nie powstały bez żadnych problemów...
To jest Enigma w RMF Classic. Sekrety życiorysów ludzi, którzy tworzyli XX wiek. Przemysław Semczuk. Fotografią zajął się przypadkiem. Nie skończył szkoły filmowej, a jednak jako samouk został jednym z największych reżyserów w historii kina. O kilku swoich produkcjach wyrażał się krytycznie. Mimo to przez krytyków zostały uznane za wybitne i stały się dorobkiem kulturowym. Poznajmy postać Stanleya Kubricka. Dzielnica West Bronx w Nowym Jorku jest prawdziwym tyglem etnicznym, zamieszkałym niemal wyłącznie przez białych imigrantów z Europy, Włochów, Irlandczyków, Polaków i Żydów. Hersz Kubrick przybył na Ellis Island spod Tarnopola w ostatnich dniach XIX wieku i wraz z Nowym Stuleciem rozpoczął nowe życie z nową żoną.
To impuls, by zaprzyjaźnić się z sąsiadem, Marvinem Traubem, który ma własną ciemnię. Chłopcy spędzają w niej wiele godzin. Sami wywołują filmy, a później robią odbitki na papierze fotograficznym. Wspólnie przeglądają prasę, podpatrując styl fotoreporterów. Na przykład Artura Fillinga, freelancera, którego zdjęcia pojawiają się w Daily News i w magazynie Live. Później wędrują po okolicy i sami fotografują. Po rozpoczęciu nauki w liceum, Stanley zapisuje się do szkolnego klubu fotograficznego i szybko zostaje fotoreporterem szkolnej gazetki. Jest jednak przeciętnym uczniem, a do tego sporo wagaruje. Zamiast na lekcje chodzi do kina. Ogląda wszystko, co pojawia się na ekranie, filmy i kroniki filmowe. Do kieszonkowego dorabia grając w szachy na ćwierć dolarówki w Washington Square Park i w klubach szachowych na Manhattanie.
Barry Lyndon wzbudza kontrowersje już na etapie zdjęć. Irlandzka partia republikańska grozi Kubrickowi śmiercią i musi wraz z rodziną uciekać z Irlandii pod przybranym nazwiskiem, by dokończyć film w Wielkiej Brytanii. Zdobywa za niego co prawda 4 Oscary, ale jest to kolejna komercyjna klapa. Zarabia za to lśnienie. Film oparty na powieści Stephena Kinga jest sukcesem kasowym. Już w pierwszy weekend zarabia milion dolarów. Widzowie są zachwyceni, choć trafniej by było to ująć, są przerażeni. Nic dziwnego, skoro lśnienie to horror. Jedyną niezadowoloną osobą jest Stephen King, który, mówiąc delikatnie, nie jest ani zachwycony, ani przerażony adaptacją Kubricka. A kolejną odsłoną jego reżyserskiego geniuszu, a może szaleństwa, jest Full Metal Jacket, film ukazujący wojnę w Wietnamie.
Dla Kubricka nie jest to niczym szczególnym. Jack Nicholson w lśnieniu większość scen odgrywał po 80 razy. Shelley Duvall scenę z kijem bejsbolowym zagrała 127 razy. A rozmowa w kuchni 5-letniego Danego z Halloranem wymagała aż 148 powtórzeń, co zajęło 3 dni. Po roku montażu Kubrick przesyła film do wytwórni i umiera na zawał serca tydzień po pokazie dla producentów i aktorów. Ale śmierć reżysera nie kończy jego historii i bynajmniej nie chodzi o to, że filmy przeszły do historii kina. Kilka z nich staje się pożywką dla teorii spiskowych. W Barym Lindonie Kubrick wykorzystał skonstruowane dla NASA obiektywy Zeissa. Gdy pracował nad 2001 Odyseja Kosmiczna, NASA umożliwiła mu obserwowanie misji Ranger 9.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.