Business English: praktyczny poradnik z Przemkiem Gerschmannem (52Notatki)
W tym wyjątkowym odcinku naszym gościem jest Przemek Gerschmann — ekspert od rynku kapitałowego i popularyzator inwestowania, autor newslettera 52Notatki. Rozmawiamy o tym, jak mówić o biznesie i inwestycjach po angielsku — tak jak robią to Warren Buffett, światowe media finansowe i międzynarodowi inwestorzy. Jakie słowa i zwroty najczęściej padają w rozmowach o rynkach i strategiach? Czego można nauczyć się z listów Buffetta? I jak podkręcić swój Business English, żeby faktycznie działał w świecie finansów? Czeka na Was rozmowa pełna konkretnych przykładów, praktycznych porad i językowych smaczków.
...prezentują poziom, bo faktycznie na przykład jak sobie wpiszę ich imię i nazwisko w Google, to nagle się okazuje, że o tutaj jedna była jakimś tam super hiper dyrektorem w City, druga w zarządzie takiej i takiej firmy, prawda? A teraz prowadzą konta na Instagramie, gdzie pokazują właśnie, jak remontują chatki. Mają swoje newslettery na Substacku, płatne. I widać po prostu, że tak jakby one w ogóle w tym internecie przeżywają drugą młodość. I jeszcze ten język, którym się posługują i to, jak one po prostu pięknie o tym opowiadają. Algorytm trafił w dziesiątkę. Ja po prostu uwielbiam. Już wiem, co będzie robić po pięćdziesiątce. Już mamy to. Dokładnie tak.
Musiałem iść do biblioteki, coś poczytać, a teraz po prostu wpisuję w Google i to mi wszystko... W Epiku we Wrocławiu było tylko jedno wydanie The Economist. Ja pamiętam te czasy jak najbardziej. Więc dostęp do tej wiedzy był kiedyś trudny. Jakby nowe pokolenie w ogóle może o tym nie rozumieć tego kompletnie, że jakby nie było, że oni tylko wiedzą o nadmiarze, że jest nadmiar. No i teraz jak wchodzimy do tej fazy nadmiaru, to my jeszcze jesteśmy w tym rozpędzie i nam się wydaje, że to jest dobrze, że jest nadmiar, ale zaraz się zorientujemy, że to jest złe, że to trochę jak z kaloriami, że teraz każde pożywienie, jakie kupujemy jest przetworzone, jest zawsze ten Tak gęstość kaloryczna jest super wysoka, nie? I raczej szukamy czegoś, co ma mało kalorii, podczas gdy nasi przodkowie by się pukali w czoło, mówią, no ale zaraz, ja chcę zjeść coś kalorycznego, bo ja mam robotę do zrobienia, muszę podróżować i tak dalej, a nie, że będę jadł sałatę i jakieś tego, tym podobne rzeczy.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.