#25 - Mobbing nie ma happyendu - Katarzyna Bednarczykówna
Wydumany problem najmłodszego pokolenia, że to wynika z lenistwa, że nam się nie chce teraz pracować tak, jak się kiedyś pracowało. Etosu pracy nie mają ludzie. Nie ma etosu pracy, oczywiście. Kiedyś to etos był, teraz tego nie ma. I uparcie nie zauważają ewidentnych, negatywnych konsekwencji mobbingu i dla siebie, i dla swoich pracowników. I nie patrzą w ogóle długoterminowo na rozwój własnej firmy. Czy to byłby uprawniony wniosek, gdyby powiedzieć, że to dotyczy firm rodzinnych? To nieprzejmowanie się? Myślę, że znowu nie mamy badań. Polskich firm rodzinnych, bo oczywiście są też zagraniczne. Ja mogę opierać się na wiedzy od moich ekspertów, na wiedzy psychologicznej i na jakimś takim moim sondażu, który ja przeprowadziłam.
To był największy wstrząs chyba. I to jest coś, co mnie położyło na łopatki. Bo ja znam przykłady przemocy w tym środowisku. Niemniej za każdym razem, jak się o tym dowiaduję, to akurat to środowisko jakoś mocno wiązałabym ze sferą wartości. Wysokiej kultury osobistej. Tak. Okazuje się, że nic bardziej mylnego. To niestety, ja doskonale rozumiem, bo to był największy wstrząs, jaki przeżyłam w trakcie pisania tej książki, podczas zbierania materiału. Podczas... Oj, to już... Wiele rozdziałów miałam za sobą i już naprawdę różne rzeczy usłyszałam, kiedy skontaktowałam się z fundacją, z organizacją Science Watch Polska, która zgodziła się mi pomóc w szukaniu bohaterów, bohaterek do rozdziału o mobbingu w środowisku akademickim.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.