Mentionsy Mentionsy
Emocjonalny Ład
Emocjonalny Ład

#60 - Teatr to więcej niż spektakl - Justyna Sobczyk i Piotr Morawski

30.12.2025 ·1 godz 3 min

Jakie macie skojarzenia ze słowem teatr? Kiedy ostatnio w nim byliście? A Wasze dzieci? Naszadzisiejsza rozmowa to zastrzyk wiedzy o tym czym teatr może być i jest w wydaniu warszawskiegoTeatru Ochoty. To miejsce z historią, założony przez małżeństwo Halinę i Jana Machulskich, u którychpotrzebę tworzenia rozwijały przed laty rzesze młodzieży, obecnie często znanych jako osobyaktorskie, prezenterskie i inne działające publicznie. Teatr Ochoty pozostał miejscem współtworzonymprzez młodzież (13 – 19 lat, w podziale na grupy), w którym właśnie ona współdecyduje o czym i jakchce mówić w dzisiejszej rzeczywistości. My, dorośli powinniśmy mocno zrewidować przekonanie, żedo nas należy decyzja jak podejść do zagadnień ważnych dla młodzieży. Nie tego od nas potrzebująmłodzi ludzie.

Dzień dobry, nazywam się Łada Drozda i witam Cię w podcaście Emocjonalny Ład, w którym wspólnie z moimi gośćmi i gościniami oglądamy różne życiowe zagadnienia z perspektywy emocji. Pracuję w firmie House of Skills, jestem coachem, lubię rozmawiać i to jest powód, dla którego moja zawodowa aktywność skupia się obecnie na rozmawianiu w podcastach. Te rozmowy są dla mnie źródłem inspiracji. Może będą też dla Ciebie? Oto kończymy rok. W Emocjonalnym Ładzie też go kończymy. I kończymy z przytupem. Moimi gośćmi w Emocjonalnym Grudniowym Ładzie są Justyna Sobczyk i Piotr Morawski, którzy wraz z jeszcze jedną koleżanką tworzą zarząd Teatru Ochota.

Do tego momentu, w którym pracowaliśmy już na warszawskiej Pradze jako Centrum Sztuki Wyłączającej Teatr 21. No i w tym czasie 20 lat nastąpiły tak wielkie zmiany, że nawet ich nie zaczynam opisywać. Zachęcam do śledzenia tego zespołu, do szukania naszych przedstawień. Dzięki. A Ty Piotrze? A ja myślę, że jestem w takim momencie, w którym bardzo mocno dociera do mnie, że ja lubię pracować z ludźmi i chociaż może nie jest to zupełnie, nie powinno być to przynajmniej dla mnie jakoś bardzo zaskakujące, ponieważ no już od kilkunastu lat pracując na uniwersytecie, pracuję z osobami studenckimi. I sprawia mi to dużą frajdę, ale chyba od niedawna tak naprawdę bardzo świadomie w to wchodzę i myślę, że przygoda jaką jest dla mnie praca w teatrze też popycha mnie znowu do pracy z osobami oczywiście tworzącymi zespół teatru, ale też w związku z tym, że jest to teatr bardzo sprofilowany na młodzież.

I razem z Piotrem myślę, że to co nas łączy i też Magdę Grudziecką, której dzisiaj nie ma z nami i która jakby opiekuje się tą stroną organizacyjno-finansową, Ale myślę, że to co nas łączy to jakaś przyjemność pracy właśnie z ludźmi i tworzenia społeczności. I właśnie ta społeczność stworzona też właśnie z młodych osób, które są i na scenie, jakby i w postaci rady z nami zarządzają i współtworzą i decydują o tym kierunku, w którym teatr się rozwija. Te wszystkie miejsca osadzone w takim różnorodnym, różnorodnymi osobami. Nasycone tym młodym pierwiastkiem pozwala nam jakoś ten teatr teraz jeszcze bardziej nawigować właśnie w takim kierunku teatru dla młodych czy z młodymi.

Tam nikt nikogo nie uczy, tylko zaczynamy działać wokół jakichś tematów rozpoznanych, przez nich wniesionych. Są te różnice, wynikają różnice doświadczeń, spojrzenia. My mamy już jakieś doświadczenia, a oni są w momencie, kiedy nie chcą od nas wiedzy, naszych doświadczeń, tylko chcą sami próbować i sprawdzać. Tak, więc to od razu też wpływa na to, że ten teatr pewnie ma inaczej wyglądać też i my to powtarzamy często z Piotrem w radiu, że trochę nie wiemy jeszcze jak on ma wyglądać, bo to się okazuje. Jakby to sobie daliśmy jakby takie zadanie to... Faktycznie takiego bycia w kontakcie, bycia w relacji, nie próbowanie wyprzedzania tego i powiedzenia tak to ma być.

I właśnie, że tak widzimy trochę też myślę rolę teatru, żeby pokazywał więcej możliwości niż taki komunikat, który idzie z systemu, w którym żyjemy. I to dotyczy zarówno teatru i myślę, że my sobie dajemy takie przyzwolenie na taki eksperyment, bo no w Warszawie jesteśmy w uprzywilejowanym mieście, gdzie jest bardzo dużo teatrów. Piotr Morawski, Teatr Ochoty. Zaistnienia na scenie, pokazania się na scenie, że jednak nie jest inaczej.

Nie pyta się o ich potrzeby. Są na to potężne dowody również polityczne, prawda? Tak. Ale też nie widzi osób starszych w ich potrzebach. To są te grupy, żeby zobaczyć te osoby w tym, jakie one są. Bez takiego szybkiego nakładania tych możliwości teatralnych i pokazywania ich na scenie nagle. No mnie nie interesują. Myślę, że Piotra też jakoś właśnie taka takie fasadowa po prostu zabawa i pokazywanie tej reprezentacji właśnie w takim niby lepszym wydaniu. Ja myślę, że tak, że z systemu niestety nie jesteśmy w stanie wyjść, bo zawsze w jakimś będziemy. Natomiast my myślimy też i też tak formowaliśmy to w programie o Teatrze Ochoty jako trzecim miejscu.

Że to jest też trochę to myślenie, że dajemy osobom nawet, które przyjdą na ten spektakl i nie uczestniczyły w procesie, jakąś świadomość tego poznania innych osób. Ja bym chciała, żeby te osoby w życiu dorosły, nawet jeżeli będą pełniły bardzo prestiżowe funkcje w naszym społeczeństwie. Piotr Morawski, Piotr Morawski. I bardzo szybko uruchamiają się oceny, odrzucanie pewnych postaw. To ja bym chciała chyba, żeby w Teatrze Ochoty dawać w ogóle ludziom takie możliwości doświadczania, rozmowy, poznawania co za tym stoi.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.