Mentionsy Mentionsy
Ej Stara
Ej Stara

Wiadomości, których nie chcesz dostać – czyli Tinder bez cenzury 🤯

30.05.2025 ·39 min 57 s

Portale randkowe miały z zasady pomagać w znajdowaniu miłości. Brzmi pięknie, prawda? Tylko że w praktyce wygląda to trochę jak połączenie castingu do „Love Island” z losowym generatorem dziwnych wiadomości.Bo jedni szukają romansu na jedną noc, inni – partnerki do trójkąta, a jeszcze inni po prostu kogoś, kto ich wysłucha… niczym darmowa porada psychologiczna. Niedawno zapytałyśmy Was o najbardziej odjechane wiadomości, jakie dostaliście na Tinderze – i dziś podzielimy się tymi, które sprawiły, że dosłownie opadły nam szczęki. I trochę wiary w ludzkość.〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️WIĘCEJ NAS:🎙️ ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠You Tube⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠🌸 ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Instagram⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠❤️‍🔥 ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Tik Tok⁠⁠⁠⁠⁠

Portale randkowe stworzone po to, żeby pomóc nam znaleźć miłość. Takie proste i takie piękne. Jednak w teraźniejszości wygląda to odrobinkę inaczej, bo przypomina troszkę bardziej casting do Love Island połączony z generatorem losowych wiadomości. Bardzo dziwnych wiadomości. No bo jeden będzie szukać partnerki do trójkąta, Kogoś na jedną noc, a jeszcze ktoś darmowej porady psychologicznej. Niedawno zapytałyśmy się Was o najdziwniejsze wiadomości, które dostaliście na Tinderze, a dzisiaj przedstawimy Wam te, które sprawiły, że szczęki opadły nam do samej ziemi. Także zostańcie z nami do końca, bo będzie się działo. Jak zawsze. Yeah. Będzie się działo, będzie się działo. Ale no kochani, to by nie był odcinek Ej Starej, gdybym nie zaczęła od pytania.

Mają tak ogromne serce, że nie wystarczy im jedna osoba, ale tego nie lubimy. Znaczy no chyba, że ktoś jest poligamistą, no to wtedy tak. Oni to lubią, nam nic do tego. A Ty uważasz, że da się znaleźć miłość w aplikacji randkowej? Tak. Znam kilka par, które są po ślubie i poznały się właśnie przez Tindera albo przez jakiś BumbleBud'u. Wiecie, tego jest całkiem sporo. Natomiast uważam, że jest to mega trudne, bo jednak żyjemy sobie w swoich banieczkach i jak poznajemy kogoś przez internet, to albo się trafi, albo nie. I można właśnie tak trafić na kogoś, kto jest z całkiem innej bajki. No już tada jest tak... Znaczy, tacy ludzie też się mogą dopasować, nie mówię, że nie. Natomiast mi się wydaje, że po prostu prawdopodobieństwo jest trochę mniejsze niż wtedy... znaczy może trochę.

Studia, szkołę, wszystko będą wiedzieć. Tak, tak, ale to jest prawda. Bardzo prosto to się znaleźć, wystarczy tylko jeden punkt zaczepienia. I wiesz, tatuaż to jeszcze, ale czasem wystarczy nawet, nie wiem, ciotka albo syn twojej starej. Znaczy, nie twojej starej, koleżanki twojej starej, sorry. To był syn koleżanki mojej Stary. No, także tak. Piękna sprawa. Ale mówiąc te piękne rzeczy, dzisiaj zajmiemy się tymi mniej pięknymi, bardziej powiedzmy zabawnymi, czasem odbierającymi wiarę w ludzkość. Dokładnie tak. Także kochani, będziemy teraz czytać wasze wiadomości, które wy dostaliście na Tinderze. Chyba tylko z Tindera były. Tak mi się wydaje.

Tak, to był tylko Tinder. Tak, bo teraz tych portali jest mega dużo, nawet są już takie, których nazwę nie znam. Ja w ogóle nie umiem w tych portalach, jak mam być szczera. Ja nigdy w życiu nie miałam konta na portalu randkowym. Z jednej strony mam takie, kurde, nie spróbowałam, kto wie, co nie, ale w sensie, żeby nie było. Jestem w bardzo dobrym związku od paru lat i jakoś nigdy nie miałam potrzeby, ale tak, więc w ogóle dla mnie to jest tak nieodkryta sfera życia, że no tak. Jest to na pewno ciekawe doświadczenie. Z tego co widziałam jest coś takiego jak Bumble albo Badu, nie pamiętam. For Friends? I tam się też szuka przyjaciół. O, spoko. Tylko, że ja nie wiem na ile to działa, bo ja mam wrażenie, że teraz jakby w ogóle internet zamienił się w trochę takie portal randkowy, bo ja nawet na Instagramie dostaję DM-y, jak nie wiem, gdzieś oznacza, że jestem, ostatnio byłam na Sycylii i dadałam, że jestem gdzieś tam i jakieś chłopy mi pisały

Dobrze, to przejdźmy w takim razie do Tindera. Przechodzimy do Tindera. Jezu. Chcesz zacząć? Tak, chcę zacząć. Super. I uwaga, pierwszy komentarz, który przykumuje uwagę. W ogóle najlepsze jest to, że ja te komentarze zescreenowałam jakieś 3 dni temu i ja już totalnie nie pamiętam, co ja zescreenowałam, więc będzie relacja na żywo. Także tak. I mamy tutaj. Mi kiedyś napisał gość, że pozwoli mi się bić gdziekolwiek będę chciała. Uwaga, ale bardzo mi się podobał jeszcze podkomentarz. To mogłaś napisać, że chciałabyś go bić w Paryżu, na Seszelach i Malediwach. I to było zajebiste. Ej, zajebiste było, co nie? Mogę ci powiedzieć? Kiedyś widziałam taką rolkę, że ktoś tam napisał, że mogę dla ciebie zrobić wszystko. I to było, weź mnie na Red Zone. O Jezus, ej, to co nie?

Uuu. Także czytam. Typ do mnie, ile razy potrzebuję przytulania, w cudzysłowie. Wiecie o co chodzi. Żebym była zaspokojona, bo on to max trzy razy w tygodniu. Pytam dlaczego tak, a on, że jak jest częściej, to piecze go kuśka. Centralnie tak powiedział. Nice. Jakby... Od kiedy się zaczyna tak rozmowę? Nie wiem, znaczy, no no, o Tinderze to pewnie, to pewnie bardzo często, ale z drugiej strony... Znaczy... Ja bardzo, czekajcie, ale ja potrzebuję to rozłożyć na części pierwsze, że jak jest więcej niż trzy razy tego piecze, to sobie lubrykant kup. Ale to może nie chce... Okej, ale to... Nie, nie rozumiem. Nie rozumiem, co to za taka informacja w ogóle.

Jezus, ej, totalnie, totalnie. I ja tutaj mam komentarz z serii, uwaga, odwróconej, ponieważ tym razem komentarz napisał nam chłopak, mężczyzna, także nie tylko mężczyźni są okrutni na Tinderze, kobiety też są okrutne. I mamy tutaj Taką informację, gdy grzecznie napisałem i zagadałam do laski, a ona mi odpisała, że nie jest mną zainteresowana, po czym powiedziała, że naprawdę myślę, że taka wysportowana i wykształcona kobieta będzie chciała takiego... Grubasa i lenia, bo nie chce mi się niby na siłownię zapierdzielać i potem dopisała, że w życiu by mnie nie dotknęła, a dała na tak przypadkowo i nazwała mnie debilem. Przykre strasznie.

Ja myślę, że zakończenie na sorry nie jestem zainteresowana wystarczy. I tak komuś będzie przykro. I tak komuś będzie przykro. Ale będzie w niej bolało no i przynajmniej się zachowamy jak ludzie serdeczni dla siebie nawzajem. Myślę, że kochani no nie mówmy tak do siebie. Okropne, okropne. W ogóle ja pamiętam jak kiedyś rozmawiałam właśnie z taką parą, która się poznała z Tindera i doświadczenie dziewczyny i chłopaka, tak jakby poznałam wtedy i on mówił, że tam można dla facetów właśnie ego może, nie ego przepraszam, samoocena może ci spaść do poziomu kałuży, bo nie dość, że większość osób, która tam cię przewinie, nie pamiętam czy to w lewo czy w prawo, Are you lost, baby girl?

Jezu. Nie wiem. Nie wyobrażam tego sobie. I chyba nie chcę sobie tego wyobrażać. W sensie, no wiecie, kto co woli, co nie i tak dalej. Ale no crazy sprawa, crazy. Ale właśnie to zawsze mnie tak zastanawia, że przecież jest dużo takich forów internetowych albo takich miejsc, gdzie osoby o ściśle ukierunkowanych upodobaniach mogą odnaleźć inne osoby o podobnych upodobaniach. To czemu nie wolą szukać tam, tylko właśnie wchodzą w jakiegoś takiego Tindera albo takie aplikacje, których głównym założeniem jest to, żeby znaleźć sobie tą drugą połówkę raczej tak na dłużej, no ewentualnie tam na jedne... znaczy no nie, no na dłużej, no takie było główne założenie Tinder na samym początku, tak mi się przynajmniej wydaje.

I co nie? Chcę to wszystko przeczytać. Chcę mieć po prostu, żeby mój mózg zamienił się w kisiel. To trochę tak jak Okuniewska zrobiła książkę z tymi wszystkimi historiami porąbanymi, no to ja bym chciała taką książkę albo chociażby taki słowniczek wszystkich takich porąbanych tekstów z Tindera. Ja myślę, że całkiem sporo by się tego uzbierało i super byłoby jeszcze to poukładać, wiecie, tak alfabetycznie. Idziecie na literę A i tam tak, tak, tak, tak. Autostrada właśnie na przykład. Autostrada do nieba. Ja cię kręcę. Dobrze, no to ja mam, moi drodzy, ostatni komentarz i to będzie komentarz pod tytułem Zmatchował się ze mną tylko po to, żeby mi powiedzieć, że jestem dla niego za niska. Ale w ogóle to też mnie tu mega rozpierdziela, bo już kilka razy widziałam na TikToku, bądź na Instagramie takie dedukcje prowadzone przez kobiety, ale również przez mężczyzn, którzy na podstawie zdjęcia określali jaki wzrost ma ta osoba.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.