Wiadomości, których nie chcesz dostać – czyli Tinder bez cenzury 🤯
Portale randkowe miały z zasady pomagać w znajdowaniu miłości. Brzmi pięknie, prawda? Tylko że w praktyce wygląda to trochę jak połączenie castingu do „Love Island” z losowym generatorem dziwnych wiadomości.Bo jedni szukają romansu na jedną noc, inni – partnerki do trójkąta, a jeszcze inni po prostu kogoś, kto ich wysłucha… niczym darmowa porada psychologiczna. Niedawno zapytałyśmy Was o najbardziej odjechane wiadomości, jakie dostaliście na Tinderze – i dziś podzielimy się tymi, które sprawiły, że dosłownie opadły nam szczęki. I trochę wiary w ludzkość.〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️WIĘCEJ NAS:🎙️ You Tube🌸 Instagram❤️🔥 Tik Tok
Dobrze, to przejdźmy w takim razie do Tindera. Przechodzimy do Tindera. Jezu. Chcesz zacząć? Tak, chcę zacząć. Super. I uwaga, pierwszy komentarz, który przykumuje uwagę. W ogóle najlepsze jest to, że ja te komentarze zescreenowałam jakieś 3 dni temu i ja już totalnie nie pamiętam, co ja zescreenowałam, więc będzie relacja na żywo. Także tak. I mamy tutaj. Mi kiedyś napisał gość, że pozwoli mi się bić gdziekolwiek będę chciała. Uwaga, ale bardzo mi się podobał jeszcze podkomentarz. To mogłaś napisać, że chciałabyś go bić w Paryżu, na Seszelach i Malediwach. I to było zajebiste. Ej, zajebiste było, co nie? Mogę ci powiedzieć? Kiedyś widziałam taką rolkę, że ktoś tam napisał, że mogę dla ciebie zrobić wszystko. I to było, weź mnie na Red Zone. O Jezus, ej, to co nie?
Ja mam tutaj wiadomość. Lubisz Hiszpana? Na co ja? A kto to? Bardzo duży czaszek. Później napisał wyjaśnienie, oczywiście dwuznaczne z podtekstem. Że nie wiedziałam, czym Hiszpan jest, to napisałam, kim jest Hiszpan. Kim? Czym? Chodziło mu pewnie o potekst seksualny, to znaczy bakłażan pomiędzy dupę. Nie. Hiszpan to jest pozycja seksualna, gdzie masz bakłażana pomiędzy piersiami, Stara. To nie jest dupa? No. A to są cycki, Jezu, przepraszam. Ja niestety wiem, co to jest Hiszpan. Skąd to wiedziałaś? Nie pamiętam. Nie pamiętam. Sprawdziłaś przez podcast? Oczywiście. Tak. Ja myślałam, że ta dupka jest narysowana. Faktycznie to są cycki. Dobra, sorry. Nie, to naprawdę są cycki, a przecież jestem niewidoma. To by musiała być dupa z takimi pieprzykami na środku.
Zajebiste to jest. Ej, ja chciałam totalnie zobaczyć to zdjęcie z tym make-upem, bo w jakiej on skali określił, że ona jest, kurwa, martwa. Może to byłby taki make-up na gejsze. Taka blada twarz. Ej, totalnie. Albo chłop pracuje przy zwłokach i on wie, jak wygląda martwy człowiek. Jezu, to tym bardziej bym nie chciała mu odpisać. Bałabym się, że byłabym następna w kolejce. O kurde, to taki dekster. Ej. Ej, no. Ale grubo. Ale w ciekawy sposób na podróż. Wygląda, że byś była martwa. Wygląda, że byś była martwa. Sprawdzić puls? To kiedy idziemy na kawę, żeby się trochę ożywiła kolorystycznie? O Jezu. O, grubo. Dobra z tym pulsem, spodobało mi się to bardzo.
Jezus, ej, totalnie, totalnie. I ja tutaj mam komentarz z serii, uwaga, odwróconej, ponieważ tym razem komentarz napisał nam chłopak, mężczyzna, także nie tylko mężczyźni są okrutni na Tinderze, kobiety też są okrutne. I mamy tutaj Taką informację, gdy grzecznie napisałem i zagadałam do laski, a ona mi odpisała, że nie jest mną zainteresowana, po czym powiedziała, że naprawdę myślę, że taka wysportowana i wykształcona kobieta będzie chciała takiego... Grubasa i lenia, bo nie chce mi się niby na siłownię zapierdzielać i potem dopisała, że w życiu by mnie nie dotknęła, a dała na tak przypadkowo i nazwała mnie debilem. Przykre strasznie.
Okropne. Okrutne, co nie? Jezus Maria, ale ktoś ma ego wyrobane w kosmos. Ona taka wysportowana i wykształcona kobieta nie będzie chciała takiego gruba sejlenia. W ogóle jakie to jest crazy, że baba już oceniła chłopa po nie wiem tam jednym, dwóm, trzem zdjęciom. Nie wiem ile tam zdjęć się dodaje, ale powiedzmy, że jeden, dwa, trzy. I ona już stwierdziła, że on jest leniwy, że on jest niewysportowany i że w ogóle to nie dorasta jej do pięć, bo ona jest taka wykształcona, a on to pewnie jest debil. Po zdjęciach. Po zdjęciach. Bo ona jest taka wykształcona, że po zdjęciach powie ci jaki jesteś. Może to jest jakaś wiesz... Może to jest ta jedna z tych... Różka! Albo to jest ta jedna z tych stalkerek, tylko że... Ona już idzie za mocno. Ej no, ale straszne.
Nie wiem. Nie no, kazierostwo to jest... Ja nie wiem teraz jak to interpretować, bo wiesz co, ja jestem tak nieskalona takimi rzeczami, że ja pierwsze co pomyślałam, że może po prostu chcę kobietę, która ma dziecko, bo już jest nie wiem, dojrzałym mężczyzną, więc chcę stanowić dla niej... Ojca, czy coś takiego? O Jezu, jakie to piękne, Marysia! Ja wiem, ja wiem, ale ja tak właśnie pomyślałam. Ja nie pomyślałam tego. Inni w komentarzach pomyśleli o... Trójkącie. Znaczy, no o trójkącie to jest jedna sprawa, a druga sprawa jest, że ten pan może mieć problemy z tym, co mu się podoba i że podobają mu się osoby zbyt młode na jego wiek. Nice. Także grubo i dziewczyna go zgłosiła tam ostatecznie w komentarzach.
Serio? No tak, no możesz zgłosić to konto. Lol. On raczej nie szukał rodziny. Boże święty, ej tu ja mam jakoś albo za dobrze w głowie, albo mam źle w głowie, że ja pomyślałam, że to był dobry człowiek. Ja myślę, że za dobrze i to jest dobrze. Nie, ja bym bardzo chciała tak pomyśleć w pierwszej chwili, że po prostu szuka rodziny. To mi się bardziej podoba ta wersja. Ja tylko myślałam. Od razu miałam takie, że matko boska, chłopie, trzeba cię zamknąć. Ej, dramat, dramat, widzisz? To ty byś go zamknęła, a ja... Nie dobra, nieważne. A ty byś mu znalazła rodzinę. Jezu, okropne. Ej, muszę ci... Widzisz, dobrze, że nie mam takich rzeczy, no. Ale ja bym się dała naciąć. Nie starczy mieć koleżanki.
I kochani, w tych komentarzach były jeszcze dwie osoby, które pisały o tym gościu. Jeszcze dwie osoby, które pisały o lateksowym Reksiu. Także mamy w Polsce, chociaż może to jest wiele osób, ale wszyscy myślą, że to jedna osoba. Albo to jest jedna osoba, która po prostu ciągle zmienia miejsca i wyszukuje po całej Polsce. Nie wiem, stara. Jezus. Znaczy... Nie ma jakichś takich grup dla osób, które mają jakby jakieś takie konkretne upodobania seksualne? Na pewno są. Na pewno są. No po co od razu z tym się tak ogłaszać w portalach randkowych? No nie wiem, w ogóle... Znaczy przynajmniej się ogłosił, a nie przyszedł w stroju lateksowym jako piesek.
Jezu. Nie wiem. Nie wyobrażam tego sobie. I chyba nie chcę sobie tego wyobrażać. W sensie, no wiecie, kto co woli, co nie i tak dalej. Ale no crazy sprawa, crazy. Ale właśnie to zawsze mnie tak zastanawia, że przecież jest dużo takich forów internetowych albo takich miejsc, gdzie osoby o ściśle ukierunkowanych upodobaniach mogą odnaleźć inne osoby o podobnych upodobaniach. To czemu nie wolą szukać tam, tylko właśnie wchodzą w jakiegoś takiego Tindera albo takie aplikacje, których głównym założeniem jest to, żeby znaleźć sobie tą drugą połówkę raczej tak na dłużej, no ewentualnie tam na jedne... znaczy no nie, no na dłużej, no takie było główne założenie Tinder na samym początku, tak mi się przynajmniej wydaje.
Grube i niesmaczne. Bynajmniej dla mnie. Dobrze, idźmy dalej. O, to jest ciekawe. Ja w ogóle chyba nie mam takich niesmacznych. Pewnie ich nie rozumiałam. Idziemy dalej. Mamy tutaj tak. Typ pytał mnie o pracę i tak dalej. Szukał zaradnej kobiety z samochodem i prawkiem, bo jemu źle się jeździ i się stresuje, ale za to ma mieszkanie i dobrze zarabia. Wiek 40 lat, dokładnie to mówił. No zajebiste po prostu, idealna transakcja wymienna. Z takimi ofertami matrymonialnymi z gazet jeszcze z tych czasów chyba przedwojennych? Nie pamiętam kiedy to było dokładnie, ale normalnie można się było ogłaszać, nie? W sam raz! Partner.
Po prostu z majonezem, z musztardą. Tak. I ktoś ci powie, ok, a ja to, to, to i to. No i puf, zajebiście. Tak to widzę, tak to rozumiem. Ale można też, wiecie, na życie. Ja oferuję wam mieszkanie i dobrze płatną pracę, a wy samochód i usługi szołerskie. Czyli tutaj już bardziej jakby zamówiła pełno obiad. Dokładnie. Z napojem, moi drodzy. O Jezu. O Boże. Zajebiste. Także tak. Czy masz coś jeszcze? Tak. To dawaj. Tutaj mam coś, co mnie mega striggerowało. I czytam, kochani, kochane słuchacze, słuchaczki. Rynek Lasek jest szeroki, więc musisz mi zaimponować.
Jezu. Nie przeszkadzała. Przecież takich kobiet to jest 90% społeczeństwa naszego, to są takie kobiety. Tylko takie. Tylko takie. My też takie jesteśmy. No pewnie. Wiecie, chodzimy na rękach z samymi fiołkami. To jest. Dlatego mamy chłopaków. Prawilnych mężczyzn. Jezu. O, dobrze. Grubo, grubo. Grubo, strasznie mnie to wkurzyło, strasznie mnie to wkurzyło. Ale ja się tak triggeruję tym internetem, wiecie, ale mnie to, wiecie, trzyma przy życiu, ja lubię takie dramy. Lubisz smaczki takie. Lubię smaczki, dlatego wybrałam najobrzydliwsze wiadomości. Przepięknie. Ej, uwaga, ja jeszcze mam jeden komentarz jednak. Dawaj. A nie, czekajcie. Ja mam dwa jednak komentarze.
Albo po prostu wyciągnął z kontekstu, nie? Powiedziała, że mamy cheat day. Ona poszła na burgera, ona dupy. Jezu. Tu mięso i tu mięso, wszystko się zgadza. No tak, bo tylko ciało, prawda? Ciało, ciało. Jedna buce, jedna plec buki. O Boże, okropne. Ale bardzo... Bardzo się podoba, że żona... Ale uciął sobie po prostu krawat, ale konto zostało, więc no... Tak. Tak, dokładnie. Ale szanuję tę kobietę, że wykazała tyle wysiłku tylko i wyłącznie po to, żeby powiedzieć, że ma źle zawiozony krawat. Ja nawet nie wiem, jak się dobrze wiąże krawat, więc nie. Ja też nie. Kandydatka nr 7 wie, jak zawiązać krawat. Dokładnie. A jeżeli chodzi o tego pana, no to co? Małżeństwo pewnie nie przetrwa, ale za to już nauczy się, jak wiązać krawat, więc... Tak.
Dokładnie. Same plusy. O Jezu, mam jeszcze jeden. Ja też mam jeszcze jeden. Chcesz pierwszy? Mogę, tylko jest obrzydliwy. Dobra, to dawaj. Trzymajcie się, jest paskudnie. Czy chciałabyś usiąść na mojej twarzy, abym mógł wylizać sobie drogę do twojego serca? Jezu, co? Co? Ale to bardzo długa droga przecież. Pierwsza wiadomość jaką dziewczyna dostała po stworzeniu apki. Pierwsza wiadomość. To strada do j**a. Albo do piekła. O lol. Grubo.
A wiesz, co ja ci powiem? Małe jest piękne. Mówię ty, a mająca ma 73 wzrostu. Dokładnie. Małe, duże, średnie. Wszystko jest piękne. Dokładnie. Oprócz Leksia w lateksie, przykro mi. O Jezu. Tym pozytywnym akcentem. Tak kochani, no będziemy kończyć dzisiejszy odcinek, ale jakbyście mieli jeszcze jakieś takie, to zapraszamy do komentowania dalej, no. No bo tego, tego nigdy za wiele. Tego nigdy za wiele. Nie? Tego kwiatu to pół światu. Tak twierdzi Damian. Tak, a tak twierdzi Damian, dobrze. A to w sumie nie, nie chcę, żeby było tego kwiatu pół światu, w sensie... Każda jest wyjątkowa, każdy jest wyjątkowy, wiecie, my wam tutaj posłodzimy, ale nie no, taka jest prawda, szanujmy się też ludziom.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Portale randkowe miały z zasady pomagać w znajdowaniu miłości. Brzmi pięknie, prawda? Tylko że w praktyce wygląda to trochę jak połączenie castingu do „Love Island” z losowym generatorem dziwnych wiadomości.
Bo jedni szukają romansu na jedną noc, inni – partnerki do trójkąta, a jeszcze inni po prostu kogoś, kto ich wysłucha… niczym darmowa porada psychologiczna.
Niedawno zapytałyśmy Was o najbardziej odjechane wiadomości, jakie dostaliście na Tinderze – i dziś podzielimy się tymi, które sprawiły, że dosłownie opadły nam szczęki. I trochę wiary w ludzkość.
〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️〰️
WIĘCEJ NAS:
🎙️ You Tube
🌸 Instagram
❤️🔥 Tik Tok