Niepisane dziewczyńskie prawa
Wszędobylskie włosy, wieczorna zmiana w Wolverina czy planowanie życia z wielomiesięcznym wyprzedzeniem - w tym odcinku przybliżymy Wam te i wiele innych, niepisanych dziewczyńskich praw. Wpadajcie posłuchać o tym, o czym z zasady nie rozmawiamy, i koniecznie dajcie nam znać czy Wy też przestrzegacie tych zasad? A może znacie inne, którymi chciałybyście się z nami podzielić? Psssst! Odcinek nie jest skierowany tylko do dziewczyn 😎
Śmiesznych rzeczy. Co ty na to, Asia? Chodźmy do śmiesznych rzeczy, kochani. Luzujemy gacie. Bonus numer jeden. Stanik jako dodatkowa kieszeń. Czy wiedzieliście, że tego można w ten sposób używać? Ja nie wiedziałam, ale chyba zacznę. Ja o tym nie wiedziałam, ty mi to powiedziałaś i zaczęłam z tego korzystać. I faktycznie nawet raz, jak jechałyśmy w góry, to ja nie miałam gdzie wsadzić sobie telefonu, bo miałam leginsy, ale miałam stanik sportowy, więc wsadziłam sobie tamten telefon i to było zajebiste. Prawda? Blisko od razu możesz sobie odebrać, cyk, cyk i jest. Świetna sprawa. Okej, bonusowa rzecz numer dwa, myślę, że bardzo znana wszystkim, czyli kalendarz mycia głowy. Mhm. Jezus Maria. To jest ważniejsze niż kalendarz adwentowy. Tak. Szkoda tylko, że nie zbieramy sobie żadnych naklejek albo ten...
Nie, wyciągamy sobie tych słodkich czekoladek codziennie. O Jezu! Za każdym razem, gdy ci się uda, umyć głowę. Ej, a nie masz tak, że tak się cieszysz, jak idziesz myć głowę, że dzisiaj na przykład... Bo ja mam dwie fazy mycia, w sensie z szamponem łagodnym. Trzy razy w tygodniu i chyba raz w tygodniu rypaczem. I bardzo lubię dzień rypacza. Lubisz dzień rybacza? Lubię, bo on tak ładnie pachnie. Okej. To ja lubię po prostu ten stan, gdy już mam umyte włosy i wiem, że teraz czekają mnie piękne dwa dni bez mycia. Mhm, to też jest super. Ja po prostu to uwielbiam, ale najbardziej nienawidzę tego momentu, gdy te włosy są już takie, no, przedłuszczone i muszę po prostu je umyć, jak sobie pomyślę, że teraz muszę wejść pod ten prysznic, umyć te włosy, nałożyć odżywkę i tak dalej. I jeszcze potem jakiś sera, chuje moje dzikie węże, to mam takie, Jezus, nie! Nie. Koniec. Także kalendarz mocia głowy to jest przestrana sprawa.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Psssst! Odcinek nie jest skierowany tylko do dziewczyn 😎