Echa Rynku #276: Bezpieczne przystanie ⛵️
Myślę, że sobie omówimy oczywiście w dalszej części. Złoto, obligacje, niektóre waluty, też różne inne klasy aktywów. Są też tacy pretendenci do miana bezpiecznej przystani, bo to tak jak mówiłem nie jest takie ścisłe grono. No i też To, co możemy uważać za bezpieczną przystań zależy od danego momentu w historii, w czasie i też tego, co chcemy ochronić, bo w innej pozycji jest, nazwę to, użytkownik złotego, w innej pozycji jest użytkownik dolara, a jeszcze w innej jest użytkownik boliwara wenezuelskiego albo innych. Albo JP Morgan. No, to też. Rzeczywiście duży bank inwestycyjny z zasięgiem światowym. Nasze rozmiary naszego portfela też tutaj są istotne.
Broń, konserwy i różnego rodzaju tego typu historie też mogą być bezpiecznymi przystaniami. Jasne. Podciągnąłbyś obligacje pod bezpieczną przystań, w którą inwestorzy uciekają? Myślę, że tak. Ponownie z tym aspektem, że to zależy kiedy i w co. JP Morgan będzie uciekał w obligacje Stanów Zjednoczonych. JP Morgan, jako ten wielki tankowiec, nie ma wielu możliwości manewru. Polacy mogą w obligacje nasze. Mogą tutaj więcej manewrów wykonać, więc tak, to jest jedna z opcji, natomiast nie jest to tak podręcznikowo, jak to było kiedyś, kiedy obligacje państwowe jako instrument wolny od ryzyka, porównywalny powiedzmy z inflacją, teraz realne stopy są po prostu poniżej zera i to nam wywraca taki znany, stary świat z podręczników.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.