Historycy dyskutują o nim od tylu lat i ktoś kiedyś napisał, że gdy profesor Labuda rozstrzygnie wreszcie, no nie rozstrzygnął wreszcie, chociaż zrobił najwięcej, jak to było, to może będzie to sensacja wciąż aktualna. Co jest taką podstawową osią sporu z biskupem Stanisławem, późniejszym jednym z patronów Polski? To więc właśnie jest ta mianowicie, że jak tak hulał po świecie i na przykład wiemy, że w Kijowie był przez rok Śmiały, realizując te swoje kapitalne plany, pewnie trochę po wyżej możliwości, no to my to wiemy, doszło do pewnych niepokojów w kraju. Tło jest mało znane, no, że byli można władcy, którzy uważali, że... Król może powinien być częściej w domu. On, gdy wrócił, był niezadowolony z tego. Pewnie jednego czy drugiego ukarał i wtedy okazało się, że na czele tych niesłusznie ukaranych, chociaż chyba nie za ostro, na tyle ile uważał, stanął biskup.
Biskup stanął w obronie tych, którzy uważali, że polityka króla jest zbyt mocarstwowa, że nas na nią nie stać, tak by to można zrekonstruować. I on stanął na czele tej opozycji. Jego głos był najsilniejszy, krytyczny głos wobec tego, co król robi. Tyle tylko, że król uznał to za zdradę. Że to nie jest taka błaha rzecz, skoro teraz on jest krytykowany w imieniu tych, którzy występują przeciwko niemu. Nie zbrojnie jeszcze, ale występują. Zresztą przy okazji powiedział dużo rzeczy, o których potem nie pamiętano, że kto, ale kto, ale akurat Stanisław nie ma potemu żadnych tytułów, bo sam, no i tu tutaj padło, że rozwiązły pijak i niech mu tam niczego nie wyrzuca, także żony i życia prywatnego.
No i doszło do tego, czego się chyba jednak nie spodziewano, że uznano, że Stanisław zasługuje na śmierć. Zdaje się, że biskup Bogumił nie mógł biskupa biskup, czyli arcybiskup, czyli Gdzieźliński uratować. Może nie chciał, nie wiadomo jak się siły rozłożyły. Nie chciał się narazić królowi. Nie chciał się narazić królowi, tak. No i wtedy mamy to coś, co przeraża niektórych, bo jeśli w relikwiarzu jest rzeczywiście głowa biskupa Stanisława ze Szczepanowa, no to ślady po badaniach wskazują, że został on uderzony w tył głowy Było to prawdopodobnie uderzenie śmiertelne. Co więcej, są źródła, które mówią, że tej egzekucji, tego uderzenia w głowę dokonał król osobiście.
Dynastie. Kto obejmuje rządy po nim? Po ostatnim królu tak naprawdę w tej części naszej historii, bo kolejnym będzie dopiero nasz wielkopolanin Przemysław II. Tak, ale tu jeszcze muszę powiedzieć, że Śmiały przychodzi też do historii negatywnej. Dlatego, że do historii pozytywnej przychodzi Stanisław. Wcześniej krytykowany. Przychodzi w tym sensie, za niedługo będzie rozbicie dzielnicowe. On zostanie kanonizowany w tej samej epoce, w XIII wieku, w 1252 roku. I wtedy powstaje naturalna opowieść o tym, że skoro on poćwiartowany, to ćwiartowanie urasta do rangi symbolu, to on się zrośnie.
Polska się zrośnie, jak jest podzielona na dzielnice. Dziś tak przestanie być podzielona, gdy się zrośnie. Jak cudownie zrosły się członki Stanisława. Co się powtarza w XIX wieku i to jest powód, dla którego mamy rywalizację hagiograficzną pomiędzy Wojciechem i Stanisławem i już wtedy zaczyna się wydawać, że Wojciech nie ma szans przy Stanisławie, chociaż starszym świętym i patronem. No to opowieść Wojciechowa jest zupełnie inna i rywalizacja pomiędzy tymi dwoma opowieściami z punktu widzenia historii Polski, ogólnej historii idei i myśli politycznej jest arcyciekawa, więc Ten Śmiały ma takie dwie strony. Poza Stanisławem i w związku ze Stanisławem. I one są trudne nieraz do pogodzenia.
Ale powtarzam, śmierć Stanisława, śmierć biskupa Stanisława w okolicznościach dosyć niezwykłych, w sytuacji, w której król jest stronnikiem papieża, była wydarzeniem niezwykłym. Wydarzeniem, z którym nie umiano sobie poradzić. Mógłbym powiedzieć, nie umiemy sobie poradzić po dziś dzień. A kto zaczyna rządy w Polsce? Wtedy znowu mamy to coś, co potem stanie się przekleństwem, bo pojawia się Władysław Herman. Niezbyt udany władca, tak można powiedzieć. No właśnie, może i niezbyt udany, ale mamy człowieka, który staje przed zupełnie innymi wyzwaniami, bo już kiedyś przy jednej okazji wspomnieliśmy, Czasem jest łatwo być królem, łatwiej, a czasem o wiele trudniej, a nawet księciem, władcą, przewodniczącym, prezydentem czy premierem.
On nie miał lekko i dlatego możemy go nieco lekceważyć, ale jeśli pamiętamy, że on nie miał lekko, zasługuje na szacunek, mimo tego, że żadnych wielkich bitew nie stoczył. Bardzo dziękuję za rozmowę. Naszym gościem był profesor Waldemar Łazuga. Zaczęliśmy od Bolesława Śmiałego. Po drodze był oczywiście biskup Stanisław, a zakończyliśmy na tym władcy bracie Bolesława Śmiałego, czyli Władysławie Hermanie. Ten charakterystyczny matejkowski wizerunek tego brodacza, to jest właśnie Władysław Herman, a za dwa tygodnie z profesorem Łazugą opowiemy o tym, który podzielił Polskę na dzielnice. Bardzo dziękuję panie profesorze. Dziękuję. Dynastie.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.