Gra o tron w PiS. Czy Morawiecki przetrwa zimę?
Marek Kuchciński zostanie nowym szefem Kancelarii Premiera. To cena, jaką Mateusz Morawiecki płaci za utrzymanie się na stanowisku. Kto spiskuje przeciwko premierowi? I czy jego dymisja była w ogóle realna? Wszystkiego dowiecie się z podcastu!
Bardzo mi miło. A dziś będziemy rozmawiać o PiS-ie. O tym, co tam się dzieje. A dzieje się dużo. Są kłótnie, spiski, dymisje. I to wszystko postara się nam rozwikłać Agata Kondzińska, dziennikarka Gazety Wyborczej. Dzień dobry. Dzień dobry. Bilans się zgadza. Agaty nie ma. Jest inna Agata, więc jest OK. Została zachowana równowaga. Tak jest. To ja może zacznę od takiej przypowieści. We wtorek 4 października Jarosław Kaczyński został spytany o to, jak właściwie wyglądają te relacje Mateusza Morawieckiego z ministrem aktywów państwowych Jackiem Sasinem. I usłyszeliśmy, że było spotkanie klubu. Po spotkaniu była kolacja.
Jarosław Koczyński opowiada tak. To było 10 czy 12 nawet osób przy stole i tam siedzieli obydwaj panowie premierzy i przez długi czas naprzeciw siebie i bardzo miło ze sobą przez cały czas rozmawiali. Tyle mogę w tej sprawie powiedzieć. Są liczni świadkowie. No więc mamy licznych świadków na to, że Mateusz Morawiecki nie pobił się z Jackiem Sasinem, ale powstaje pytanie, no a dlaczego? Miałaby być jakaś kłótnia między nimi, jakiś problem. Co takiego właściwie się działo przez ostatnie tygodnie między tymi dwoma panami? Oczywiście Jarosław Kaczyński, który opowiada, że w czasie kolacji obaj siedzieli i jedli i tam nikt Nikogo nie okładał ani nożem, ani widelcem.
To jest oczywiste, że Jarosław Kaczyński nie przyznał oficjalnie, że taki konflikt był, ale wszyscy wiemy, że on był. Obserwowaliśmy to i widzieliśmy to właśnie zarówno w mediach. Do mediów zaczęły wyciekać dokumenty. Czytaliśmy, że Jacek Sasin ma doskonałe pomysły na to, żeby zaradzić zimie, która przed nami i żeby zabezpieczyć sezon grzewczy, który też przed nami, ale to premier się nie zgadza np. żeby rządowa Agencja Rezerw Strategicznych utworzyła taką strategię z węgla. Czy Morawiecki przetrwa zimę?
Kiedy do mediów zaczynają wychodzić dokumenty, kiedy to napięcie, to widać, że to napięcie już jest bardzo silne, że gdzieś w którymś momencie ono będzie musiało się skończyć. I Jarosław Kaczyński to zrobił, przeciął te spekulacje, ale zanim był klub, przecież też zapadły już decyzje, że Premier zostaje na stanowisku, z tego co wiem. To ja tylko od razu wejdę z takim pytaniem. O co chodzi właściwie z tymi osobami, które pani wymieniła, czyli Elżbieta Witek, Marek Suski, Ryszard Terelecki, Henryk Kowalczyk, Mariusz Błaszczak. Co im takiego nie pasuje w Mateuszu Morawieckim? Czy to jest tak, że Mateusz Morawiecki, na nim ciąży ten grzech pierworodny, że on nigdy nie był ich i zawsze gdzieś tam był dla nich niewygodny?
Czy po prostu w ostatnich miesiącach nagromadziło się kilka kwestii takich merytorycznych, za które oni chcieliby, żeby po prostu zrzekł się stanowiska, żeby odszedł, żeby przestał być premierem? Ja myślę, że powody są różne i takie, o których pani powiedziała, te bardziej oficjalne i te mniej oficjalne. To, że premier oczywiście zawsze będzie tym obcym ciałem, ale Jacek Sasin też jest. On nie należy do tak zwanego zakonu PC, czyli tych druhów, którzy z Jarosławem Kaczyńskim idą przez politykę od lat 90., jeszcze z jego pierwszej partii się wywodzą, porozumienia centrum. To jest to najwierniejsze grono, najbardziej lojalne i najbardziej zasłużone. Jacek Sasin też do tego grona nie należy, ale z takich nieoficjalnych informacji
Po pierwsze, bardzo skutecznego i sprawnego menadżera. On przyszedł z banku, miał za sobą... I to banku z kapitałem przecież zagranicznym, więc tutaj ta światowa klasa. To miało mu też otworzyć drogę na te salony europejskie. I pokazać, to jest ten drugi filar, sprawnego polityka z Polski, który jest w stanie na tych salonach brukselskich załatwić wszystko, czego nie udało się załatwić wcześniej premier Beacie Szydło. No i troszeczkę ten min na naszych oczach runął. Zwłaszcza ten mit brukselski, czyli tej polityki prounijnej. Ewidentnie jest też tak, że Morawiecki jest zakładnikiem Zbigniewa Ziobro i jego polityki, ale czy Zbigniew Ziobro robi to wszystko bez zgody Jarosława Kaczyńskiego?
No więc to jest taki troszeczkę ten efekt powiedziałabym taki ciągły, bo jestem przekonana, że Zbigniew Ziobro po części tymi tzw. reformami realizuje wolę Jarosława Kaczyńskiego. Stąd są te opowieści, że Unia dokonuje zamachu na naszą suwerenność. Tu nikt nie dyskutuje o tym, że mamy sędziów z legitymacjami partyjnymi, że unijne instytucje mówią o łamaniu praworządności, że zagrożone jest państwo prawa w naszym kraju. Prawo i Sprawiedliwość odwraca tą opowieść i mówi, że my jesteśmy suwerennym krajem i nikt nam niczego narzucać nie będzie. Ja myślę, że oni sami zaplątali się we własne sidła,
Czy dlatego, że po prostu za mało czasu zostało do wyborów i wyrzucanie teraz premiera to byłby po prostu zły sygnał? Czy o to chodziło, czy coś jeszcze zaważyło na tym, że został na stanowisku? Ja myślę, że Paradoksalnie Mateusz Morawiecki obronił się nie dlatego, że jest tak silny i tak dobrą ma pozycję w Prawie i Sprawiedliwości, tylko dlatego, że jego oponenci wybrali zły moment. Zły moment, obóz władzy zajęty sobą w czasie, kiedy właśnie za chwilę sezon grzewczy, ciężka zima, nie ma węgla i tak dalej i tak dalej. Kaczyński to widział. On uznał, że priorytety są gdzie indziej niż walka dwóch mężczyzn o przywództwo.
I to jeszcze wątpliwe, bo wiadomo, że tam wódz jest jeden i jest to Jarosław Kaczyński. Czyli to był zły moment. To był zły moment na wymianę premiera. Po drugie, wymiana premiera to jest bardzo ryzykowna operacja. Ona polega też na tym, że przecież trzeba poddać cały rząd do dymisji. Jeśli cały rząd, to się otwiera furtka. Do Jarosława Kaczyńskiego zaraz zaczną pielgrzymować grupy, które PiS, Prawo i Sprawiedliwość ma niezbyt stabilną, oczywiście większość i tam klub sam w sobie liczy 228 chyba osób, a potrzeba ponad 230 do głosowań, więc każdy głos jest Ma swoją cenę, ma swoją cenę i ta cena moim zdaniem byłaby widoczna w czasie formowania nowego gabinetu.
Wystarczyłoby, że kogoś zabraknie, ktoś nie dojedzie, ktoś jednak zażąda czegoś. Po co Jarosław Kaczyński miałby otwierać tę puszkę z życzeniami i ściągać na siebie i sobie na głowę kolejny kłopot. To też jest oczywiście opozycja w grze i tak dalej i tak dalej. Zupełnie ryzykowna operacja. I po trzecie, myślę, że nie było też dobrego kandydata, bo to, tak jak powiedziałam, czas jest też trudny. Mamy rok wyborczy, Prawo i Sprawiedliwość chce mieć historyczny trzecią kadencję, zwycięskie wybory. Potrzebuje kandydata, potrzebuje premiera, który będzie sprawdzał się nie tylko na tym polu medialnym, czyli pójdzie na gada, spotka się z wyborcami, który będzie pracował od rana do nocy.
Kaczyński zawsze był pod wrażeniem. Myślę, że nadal jest tego, ile Morawiecki potrafi z siebie dać w ciągu dnia tej jego aktywności takiej. Nie było kim go zastąpić. Wpadało nazwisko Elżbiety Witek. No właśnie, to pytanie. Skąd Elżbieta Witek? Ja myślę, że Elżbieta Witek po pierwsze stąd, że Mateusz Morawiecki i jego najbliższy współpracownik, czyli Michał Dworczyk, to jest ta... Gdzieś tam są związani, no Michał Dworczyk bardziej, Mateusz Morawiecki mniej, ale również z Dolnym Śląskiem. Z Dolnym Śląskiem to jest bardzo silna frakcja właśnie skupiona wokół Elżbiety Witek, Anny Zalewskiej, Beaty Kępy, to jest cała ta Piotr Cieńciałek.
Jak mi opowiadano, na trudny czas jest potrzebny ktoś, kto będzie taki ciepły. Nie wiem, miałoby nas ogrzać tym swoim ciepłem, to nie bardzo zrozumiałam, ale jednak gdzieś tam, że kobieta i ten jej wizerunek będzie łatwiejszy w podbiorze niż mężczyzny, tak? Więc tutaj też takie badania pewnie robili albo takie analizy prowadzono. Prawie i Sprawiedliwości. To jest trzeci powód, dla którego... Ale jednak Jarosław Kaczyński. Jarosław Kaczyński, kiedy wymieniał Beatę Szydło, bo to tak trzeba powiedzieć, że on podejmuje te decyzje, a nie premiera, to bardzo długo, bardzo długo spotykał się wcześniej z Mateuszem Morawieckim.
On już wtedy na niego stawiał, ale oni spędzali ze sobą bardzo dużo czasu. To były jakieś kolacje, rozmowy. On sprawdzał, Oni rozmawiali o historii, o gospodarce. Oni po prostu poznawali się. Poznawali się w tym sensie, że Kaczyński chciał wiedzieć, kim jest Morawiecki. I on bardzo długo go przygotowywał gdzieś tam do tej roli. To czy jest taka osoba? No właśnie. Nie chcę, żeby to źle zabrzmiało. To jest dokładnie to, o czym powiedziałam. Paradoksalnie Morawiecki jest mocny poprzez to, że nie ma przeciwnika. Bo czy Mariusz Błaszczak, czy możemy sobie wyobrazić, że teraz Mariusz Błaszczak wychodzi do tłumów, idzie przemawiać, potrafi stanąć nawet naprzeciwko protestujących. Morawiecki to potrafi zrobić, tak?
No właśnie, czy to jest w ogóle możliwe, żeby, przepraszam za to wyrażenie, wsadzić Marka Kuchcińskiego, Mateuszowi Morawieckiemu do gabinetu? To jest w ogóle możliwe? Bo to brzmi jak zupełna potwarz. Nie, oczywiście, że to jest możliwe. Ja słyszałam, tam było parę nazwisk w grze innych, ale Ale to Jarosław Kaczyński wskaże, kto będzie przy premierze, bo Nowogrodzka musi mieć tam swojego człowieka. Marek Kuchciński z punktu widzenia Nowogrodzkiej jest doskonałym kandydatem. On jest lojalny, on wywodzi się właśnie z porozumienia centrum, więc ma ten dowód najbardziej szlachetny, jaki może być w Prawie i Sprawiedliwości. Nie buduje frakcji. Nie otacza się, nie ma dworu zbudowanego z polityków, nie prowadzi własnej polityki.
On jest tylko lojalny wobec Jarosława Kaczyńskiego. To wystarczy. To jest najwyższa rekomendacja w Prawie i Sprawiedliwości, więc to jest dla mnie oczywista premier, który zdaje sobie sprawę, że ten płucz był naprawdę blisko, I że był realny i że obronił się, on nie może teraz pokazywać jakikolwiek, komu on ma się sprzeciwia, Jarosławowi Kaczyńskiemu, który właśnie może go odwołać albo spowodować, że straci stanowisko premiera. No tutaj jest układanka prosta i moim zdaniem, jeśli tylko Marek Kuchciński wyrazi zgody, to zostanie szefem kancelarii premiera. Ale co innego chciałam powiedzieć, chciałam tylko powiedzieć to, że przecież też ciągnął się, on ma też swoje ogony. Marek Kuchciński, przecież wszyscy czytaliśmy o jego podróżach i lotach do Rzeszowa z rodzinami, on za to płacił.
Czyli zanim się chemtrail ściągnie. Tak, tak, więc, ale i co? I można wrócić? Na najwyższe urzędy w kraju? Można. To jest taka partia, to jest też partia Prawo i Sprawiedliwość, jest partią, która ma krótką ławkę, a Jarosław Kaczyński ufa bardzo niewielu. On nie dopuści przecież do kancelarii premiera, kogoś do kogo nie ma zaufania. To jest jednak bardzo ważna organizacyjnie komórka w rządzie. To tam zapadają te decyzje, tam ten kalendarz, ta praca i tak dalej i tak dalej. Więc to muszą być osoby zaufane. A czy Jarosław Kaczyński ufa jeszcze samemu Morawieckiemu? Ja myślę, że tak, bo gdyby nie ufał, to dziś premierem byłby ktoś inny.
Że w momencie, kiedy Jarosław Kaczyński powie nie, To będziemy obserwowali w Sejmie wybór nowego premiera. To jeszcze tylko takie jedno pytanie na koniec. W tych ciężkich miesiącach, które czekają Mateusza Morawieckiego, na kogo on może liczyć właściwie w tej partii? Kto może być dla niego wsparciem? Kto gra z nim do jednej bramki? Ja słuchałam ostatnio wywiadu Jarosława Kaczyńskiego dla Polskiego Radia. I on tam powiedział, że Mateusz Morawiecki dostał bardzo duże owacje na klubie. Tak też tam czytałaś właśnie ten fragment, że tak, że i ta potem kolacja była i tam wszyscy byli bardzo zadowoleni. I trochę jest tak, że ileś osób orientuje się na premiera w rządzie, pewnie mniej niż więcej,
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Agata Kowalska wprowadza i przedstawia gościa Agatę Kondzinę z Gazety Wyborczej, która rozmawia o sytuacji w PiS.
Agata Kondzińska omawia konflikt między premierem Morawiecki a ministrem aktywów państwowych Jackiem Sasinem.
Agata Kondzińska omawia spiski i konflikty wewnątrz PiS, w tym związki między Elżbieta Witek, Mariuszem Błaszczakiem i Jackiem Sasinem.
Agata Kondzińska analizuje kryzys energetyczny i jego wpływ na politykę Morawieckiego, w tym sytuację z węglem i politykę KPO.
Agata Kondzińska omawia zmiany w gabinecie Morawieckiego, w tym dymisję Michała Dworczyka i potencjalne zmiany w kancelarii premiera.
Agata Kondzińska omawia finansowe problemy Polski i kryzys, w tym sytuację z KPO i finansami publicznymi.
Agata Kondzińska analizuje strategie utrzymania władzy w PiS, w tym role Jarosława Kaczyńskiego i Elżbiety Witek.
Agata Kondzińska omawia sytuację Morawieckiego przed wyborami, w tym ryzyko wymiany premiera i potencjalne konsekwencje.
Agata Kondzińska omawia potencjalne zmiany w kancelarii premiera, w tym role Mareka Kuchcińskiego.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.