Europa chce być cyfrowo suwerenna. Jak to zrobić?
Unia Europejska i jej państwa chcą uniezależnić się od amerykańskich Big Techów, ale korzystają z nich niemal wszędzie — od chmury po oprogramowanie. Z Zuzanną Warso z Open Future rozmawiamy o tym, czy cyfrowa suwerenność UE jest możliwa.Czy Unia Europejska może stać się cyfrowo suwerenna? I co właściwie miałoby to oznaczać w świecie, w którym nasze urzędy, firmy, szkoły, szpitale, uniwersytety i sami obywatele korzystają na co dzień z technologii dostarczanych przede wszystkim przez przedsiębiorstwa ze Stanów Zjednoczonych?Komisja Europejska mówi coraz więcej o cyfrowej autonomii, ale podczas spotkań z jej urzędnikami nadal najczęściej dostaniemy link do jednego z najpopularniejszych amerykańskich narzędzi do wideokonferencji.W nowym odcinku „Drugiego Rzutu Oka” Anna Wójcik rozmawia o tym z Zuzanną Warso z think tanku Open Future, specjalizującą się w regulacjach cyfrowych Unii Europejskiej.Jeszcze kilka lat temu w kontekście Unii częściej mówiło się o „strategicznej autonomii”. Dyskusja dotyczyła przede wszystkim bezpieczeństwa i pytania, czy Europa może w pełni polegać na Stanach Zjednoczonych. Potem przyszły pandemia, zerwane łańcuchy dostaw, kryzys energetyczny, rozwój sztucznej inteligencji i narastająca rywalizacja technologiczna USA i Chin.Okazało się, że europejska autonomia nie jest wyłącznie sprawą wojska, energetyki czy handlu. Dotyczy również technologii.Jak tłumaczy Warso, UE jest dziś zależna od zagranicznych dostawców właściwie na każdym poziomie tak zwanego stosu technologicznego. Ale czy oznacza to, że w Europie powinniśmy stworzyć własnego Google’a, europejskiego Instagrama, swój odpowiednik Microsoftu i wielkie modele sztucznej inteligencji konkurujące z amerykańskimi czy chińskimi?Czym innym jest przecież sytuacja, w której szpital albo system podatkowy państwa zależy od zagranicznego operatora chmury, czym innym brak europejskiego odpowiednika sieci społecznościowej.Zdaniem Warso zamiast abstrakcyjnie dążyć do pełnej niezależności technologicznej, Europa powinna zastanowić się, które technologie i usługi są rzeczywiście kluczowe i w których obszarach zależność może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa, gospodarki lub demokracji.Z podcastu dowiesz się:Jak bardzo Unia Europejska jest zależna od amerykańskich firm technologicznych, od chmury i oprogramowania po półprzewodniki i sztuczną inteligencję;Czy UE ma realną szansę zmniejszyć tę zależność i w których obszarach jest to naprawdę konieczne;Dlaczego zamówienia publiczne mogą być jednym z najskuteczniejszych narzędzi wspierania europejskich firm technologicznych;Czym różnią się podejścia Francji, Niemiec i Polski do technologicznej autonomii i relacji ze Stanami Zjednoczonymi;Czym są europejskie fabryki i gigafabryki AI, które powstają też w Polsce.Dlaczego cyfrowa suwerenność to nie tylko kwestia gospodarki, ale także bezpieczeństwa, danych, praw obywatelskich i demokracji.
Jeszcze mamy rozwój AI. Mamy też oprócz propozycji ustawodawczych, strategię otwartego programowania i plan działania na rzecz cyfryzacji i sztucznej inteligencji w energetyce. Wydaje się, że to jest dosyć dużo. Więc pytanie jest, jakie są ambicje Unii Europejskiej i co twoim zdaniem można realnie osiągnąć w ciągu kilku lat w tych obszarach? Ambicje są ogromne rzeczywiście i ten pakiet jest wyrazem dużych ambicji. Pytanie co da się osiągnąć jest oczywiście pytaniem kluczowym. Jeśli chodzi o te akty, które wymieniłeś, one próbują adresować właśnie różne poziomy tego stosu i też są takim wyrazem pewnych przemyśleń czy pewnych wniosków, do których
Więc to też jest w pewnym sensie taka zmiana kulturowa, która musi mieć miejsce. Żeby właśnie osoby odpowiedzialne za te kwestie cyfrowe na poziomie konkretnych instytucji miały odwagę, żeby zrobić ten krok w kierunku autonomii czy suwerenności. No dobrze, to muszę zadać to kardynalne pytanie, czyli jak na tym tle wypada Polska? I wiem, że w Polsce trochę się dzieje, ponieważ mamy np. rządową chmurę obliczeniową. Mamy też polski otwarty model językowy, który nazywa się PLUM. Nas uruchomią własny superkomputer AI. I mamy też przyjętą w czerwcu Strategię Cyfryzacji Polski do 2029 roku.
Zwiększania autonomii cyfrowej w Polsce. Także miałabym też na uwadze, że to o czym mówiliśmy wcześniej, czyli o różnych postawach, różnych państw w tej dyskusji, to ma do czynienia nie tylko właśnie z możliwościami wewnętrznymi, ale też z sytuacją światową, czy z sytuacją polityczną, geopolityczną. To jeszcze pozostańmy na chwilę w Polsce i w Polsce dużo się teraz mówi o tych inwestycjach biga fabryki AI, które nie są fabrykami tak naprawdę i może warto to podkreślić, ale będziemy mieć takie dwie inwestycje w Poznaniu i w Krakowie i no właśnie, co w ogóle to oznacza i jaki jest tego potencjał gospodarczy, bo rozumiem, że na razie jeszcze ciężko powiedzieć o jakichś konkretnych efektach, bo to na razie wszystko dopiero powstaje.
Ta dyskusja o fabrykach AI jest dla mnie bardzo ciekawa, ponieważ w ogóle pojęcie fabryka AI, czyli AI Factory zostało spopularyzowane przez szefa NVD. On jako jedna z pierwszych osób zaczął używać tego określenia. Dla mnie to jest ciekawa dyskusja na poziomie językowym. Przejście z mówienia o chmurze do mówienia o fabrykach. To też pokazuje industrializację całego tego przedsięwzięcia. Unia Europejska w swojej polityce dotyczącej sztucznej inteligencji
Przejęła te przejęła te sformułowania i mamy kilka takich faz. Pierwsza faza to było tworzenie jeszcze wtedy nie fabryk ale super komputerów czy inwestowanie w super komputery które potem ewoluowały. Część z nich te właśnie fabryki i w Polsce są dwie fabryki to jest W dużym skrócie Centrum Danych plus ekosystem wokół tego, czyli ekosystem, który ma ułatwiać dostęp do tych mocy obliczeniowych, dysponować nimi i tak dalej. Natomiast teraz mówimy już nie tylko o AI Fabrykach, ale też o AI Gigafabrykach i to już jest tylko na etapie planów, o ile AI Fabryki zostały już wyznaczone.
I funkcjonują. Rzeczywiście za wcześnie jest żeby oceniać ich efekty gospodarcze. Natomiast jeśli chodzi o AI gigafabryki to jesteśmy na etapie ogłoszenia przetargu przez Komisję Europejską. Dwa, trzy miesiące temu ten przetarg jest otwarty do Połowy listopada. No i to już jest zupełnie inna skala. Te AI fabryki mają w pewnym sensie znowu naśladować te największe czy jedne z większych centrów danych budowane przez największe firmy amerykańskie. I tutaj powstaje pytanie, czy Unia Europejska, czy Europa w ogóle potrzebuje tego typu infrastruktury na swoje potrzeby?
Czy tak naprawdę budujemy infrastrukturę, która musi być finansowana przez podmioty publiczne, podmioty prywatne, przepraszam, ze względu na swoją skalę? A z drugiej strony też będą z nich korzystać firmy nieeuropejskie ze względu na to, że większość póki co zapotrzebowania na moce obliczeniowe pochodzi znowu z tych kilku największych labów AI, które są nieeuropejskie. Trochę zapytałam o gospodarkę, bo mamy teraz w Europie tą dużą dyskusję, którą właściwie staramy się też jakoś rozwikłać w tym cyklu podcastu Drugi Rzut OKA, czyli jak zapewnić, żeby Unia Europejska była bogata, a jej mieszkańcy cieszyli się dobrobytem.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Anna Wójcik przedstawia gościa Zuzannę Warso z Open Future, omawiając pojęcia strategicznej autonomii i suwerenności cyfrowej.
Zuzanna Warso wyjaśnia pojęcia strategicznej autonomii i suwerenności cyfrowej, podkreślając ich ewolucję i znaczenie w kontekście globalnej sytuacji geopolitycznej.
Rozmowa o możliwościach zmniejszenia zależności cyfrowych UE, omówienie różnych aspektów suwerenności cyfrowej i debaty politycznej.
Analiza inicjatywy Unii Europejskiej na rzecz europejskiej niezależności cyfrowej, omówienie pakietu technologicznego i ambicji Unii Europejskiej.
Analiza działań Unii Europejskiej w zakresie suwerenności technologicznej, omówienie pakietu technologicznego i przykładów zastosowań.
Analiza sytuacji Polski w zakresie suwerenności cyfrowej, omówienie inwestycji AI i strategii cyfryzacji Polski.
Analiza konceptu fabryk AI, ich roli w gospodarce UE i sytuacji geopolitycznej, omówienie kwestii konkurencyjności i bezpieczeństwa.
Analiza perspektyw suwerenności cyfrowej dla obywateli UE, omówienie badań i zjawisk, które łączą sceptycyzm wobec Stanów Zjednoczonych z obawami wobec technologii.
Podsumowanie rozmowy i propozycje działań na poziomie unijnym i państw członkowskich, omówienie potencjału zamówień publicznych.
Anna Wójcik podziękowuje gościnie i zaprasza do kolejnego odcinka Drugiego Rzutu OKA.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Unia Europejska i jej państwa chcą uniezależnić się od amerykańskich Big Techów, ale korzystają z nich niemal wszędzie — od chmury po oprogramowanie. Z Zuzanną Warso z Open Future rozmawiamy o tym, czy cyfrowa suwerenność UE jest możliwa.
Czy Unia Europejska może stać się cyfrowo suwerenna? I co właściwie miałoby to oznaczać w świecie, w którym nasze urzędy, firmy, szkoły, szpitale, uniwersytety i sami obywatele korzystają na co dzień z technologii dostarczanych przede wszystkim przez przedsiębiorstwa ze Stanów Zjednoczonych?
Komisja Europejska mówi coraz więcej o cyfrowej autonomii, ale podczas spotkań z jej urzędnikami nadal najczęściej dostaniemy link do jednego z najpopularniejszych amerykańskich narzędzi do wideokonferencji.
W nowym odcinku „Drugiego Rzutu Oka” Anna Wójcik rozmawia o tym z Zuzanną Warso z think tanku Open Future, specjalizującą się w regulacjach cyfrowych Unii Europejskiej.
Jeszcze kilka lat temu w kontekście Unii częściej mówiło się o „strategicznej autonomii”. Dyskusja dotyczyła przede wszystkim bezpieczeństwa i pytania, czy Europa może w pełni polegać na Stanach Zjednoczonych. Potem przyszły pandemia, zerwane łańcuchy dostaw, kryzys energetyczny, rozwój sztucznej inteligencji i narastająca rywalizacja technologiczna USA i Chin.
Okazało się, że europejska autonomia nie jest wyłącznie sprawą wojska, energetyki czy handlu. Dotyczy również technologii.
Jak tłumaczy Warso, UE jest dziś zależna od zagranicznych dostawców właściwie na każdym poziomie tak zwanego stosu technologicznego. Ale czy oznacza to, że w Europie powinniśmy stworzyć własnego Google’a, europejskiego Instagrama, swój odpowiednik Microsoftu i wielkie modele sztucznej inteligencji konkurujące z amerykańskimi czy chińskimi?
Czym innym jest przecież sytuacja, w której szpital albo system podatkowy państwa zależy od zagranicznego operatora chmury, czym innym brak europejskiego odpowiednika sieci społecznościowej.
Zdaniem Warso zamiast abstrakcyjnie dążyć do pełnej niezależności technologicznej, Europa powinna zastanowić się, które technologie i usługi są rzeczywiście kluczowe i w których obszarach zależność może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa, gospodarki lub demokracji.
Z podcastu dowiesz się:
Jak bardzo Unia Europejska jest zależna od amerykańskich firm technologicznych, od chmury i oprogramowania po półprzewodniki i sztuczną inteligencję;Czy UE ma realną szansę zmniejszyć tę zależność i w których obszarach jest to naprawdę konieczne;Dlaczego zamówienia publiczne mogą być jednym z najskuteczniejszych narzędzi wspierania europejskich firm technologicznych;Czym różnią się podejścia Francji, Niemiec i Polski do technologicznej autonomii i relacji ze Stanami Zjednoczonymi;Czym są europejskie fabryki i gigafabryki AI, które powstają też w Polsce.Dlaczego cyfrowa suwerenność to nie tylko kwestia gospodarki, ale także bezpieczeństwa, danych, praw obywatelskich i demokracji.