Mentionsy Mentionsy
Drugi Rzut OKA
Drugi Rzut OKA

Etyka nawet na wojnie nie jest dla frajerów

23.01.2026 ·1 godz 10 min

Etyka się opłaca – tłumaczy dr Maciej Zając, filozof i etyk, specjalizujący się w etyce konfliktów zbrojnych i technologii wojskowych, w rozmowie z Michałem Roleckim.Czy każde państwo może sobie strzelać do łodzi pod obcą banderą, tak jak Stany Zjednoczone do wenezuelskich łodzi na wodach międzynarodowych? Nie może. Ani w czasie pokoju, ani w czasie wojny. Bo nawet konflikty zbrojne rządzą się pewnymi zasadami etycznymi, które zostały skodyfikowane przez prawo międzynarodowe.Etyka, zwłaszcza podczas wojny, jest dla frajerów?Skądże. Zasady prowadzenia konfliktów zbrojnych mają głęboki praktyczny sens – tłumaczy nam dr Maciej Zając z Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. Rozmowę prowadzi Michał Rolecki, stały współpracownik OKO.press, który rozbraja pseudonaukowe mity i tłumaczy naukowe osiągnięcia.Prowadzenie wojny bez zasad pozbawia morale, a morale to na wojnie niebywale cenna rzecz. Owszem, te zasady są łamane. Bywają naciągane do granic możliwości. Jednak żadnemu z krajów, które je naruszają, nijak nie wychodzi to na dobre.Dlaczego?Zapraszam do słuchania, dlaczego etyka opłaca się nawet na wojnie.

Pewnych rzeczy nie mówią wprost, ale czy to z oświadczeń Trumpa czy Hexeta widać, że Tutaj motywem tych akcji jest po prostu pokazanie silnej ręki, pokazanie, że my nie wiążemy sobie dłoni jakimiś tam zasadami, jakimiś tam prawami. My do tych południowoamerykańskich, latynoskich gangsterów będziemy po prostu strzelać. Tak, to się wpisuje w narrację. Tak Trumpa, tak walki z przestępczością za wszelką cenę. Niekoniecznie tak zgodnie z przepisami prawa. Tak kwestionowano wiele jego decyzji, włącznie z wysłaniem Gwardii Narodowej na ulicę. Tak, i o ile na terenie Stanów Zjednoczonych próbuje się do tego dobierać lepsze lub gorsze preteksty prawne, to tutaj mamy po prostu działanie z jawnym naruszeniem prawa międzynarodowego.

Wolna amerykanka, można powiedzieć, tak? Tak. Najlepsze jest to, że te oficjalne preteksty, które próbowano gdzieś tam formułować, one też zupełnie nie trzymają się tutaj faktów, bo na początku tych operacji Trump deklarował, że to są młodzie, którzy prowadzą fentanyl. Tak, była to słonna wojna z fentanylem. Tak, niezwykle uzależniający narkotyk, który rzeczywiście doprowadzał w szczycie do ponad 70 tysięcy przedawkowań na rok w Stanach, czyli ekwiwalent dla Polski to byłoby 8 tysięcy przedawkowań. Te łodzie nie przewożą fentanylu, bo fentanyl jest syntetycznym narkotykiem, który wyrabia się w Stanach Zjednoczonych, z półproduktów, które docierają z całego świata, głównie z Azji, w 20% z Meksyku, to jest wiadome każdemu.

Na tych łodziach nie ma tak fentanylu. Wszyscy o tym wiemy. Jest kokaina, która oczywiście też tak można się od niej uzależnić i można ją przedawkować. Natomiast zagrożenie jest setki, może tysiące razy mniejsze, tak? Niż w przypadku fentanylu. No i mamy do czynienia z sytuacją, czyli powiedzmy, jakkolwiek byśmy nie oceniali szkodliwości kokainy społecznej, jakkolwiek moglibyśmy nie być za zakazaniem tego narkotyku, tutaj mamy do czynienia z polityką, Pozasądowych egzekucji na miejscu na podstawie poszlak handlu tym narkotykiem. Tak i każdy gdyby Donald Trump i jego ludzie chcieli zrobić to legalnie z jakimkolwiek poszanowaniem zasad to oni oczywiście mogą mając większość w obu izbach parlamentu.

W końcu oczywiście znaleziono ludzi, które te rozkazy mieli wykonać, ale teraz następuje próba... Zrzucenia na wojskowych odpowiedzialności za rzeczy, które ewidentnie były robione za namową sporuczenia politycznego. Pete Hexett, jak wskazuje całe jego życiorys, jest człowiekiem, który jest odważny, dopóki nie trzeba ponieść odpowiedzialności za swoje czyny. To jest historia, która skończy się pewnie nieciekawie dla Hexeta i być może też dla Trumpa, bo to jest tak nawet nie tyle pospolite przestępstwo, co dość oburzające przestępstwo i być może za to zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.

Na pewno nie wcześniej, niż po upłynięciu kadencji Trumpa. Przestępstwo jest ewidentne. W amerykańskim sądzie wojskowym generalnie trudno jest skazać kogoś za przestępstwo inne niż ewidentne. Natomiast amerykańskie sądy wojskowe często działają i skazują ludzi. Tylko problem jest taki, że już za pierwszej kadencji Trumpa demonstracyjnie ułaskowiono trzech różnych zbrodniarzy wojennych. Wskazanych, przypomnijmy, sąd wojskowy działa tak, szczególnie w USA, że sądzą nas nasi koledzy. To jest jury of their peers. Oficera będą sądzić inni oficerowie. Grupa podoficerów i żołnierzy, którzy też są... Sąd koleżeński.

Natomiast wojownik jest częścią zamkniętej, osobnej wobec społeczeństwa kasty. Która trzyma władzę na zasadzie siły i czerpie całą swoją wartość nie z tego, z walki, z cnót technicznych wojennych, a nie na przykład z tego, że są dobrymi obywatelami. I dlatego tutaj te dwa etosy. Etos żołnierza, który panował przez całą powojenną historię Stanów Zjednoczonych. Tutaj ten etos w obecnej administracji Trumpa próbuje się zastąpić etosem wojownika, co jest nie tylko Skrajnie niekorzystne, skrajnie amoralne, skrajnie niekorzystne z punktu widzenia tego, jak eroduje demokrację, ale to także eroduje siłę wojskową, bo jak przypomni nam każdy dobry historyk wojskowości, to nie jest tak, że Stany Zjednoczone wygrały

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.