Mentionsy Mentionsy
Drugi Rzut OKA
Drugi Rzut OKA

Cukrzyca, czyli współczesny koń trojański. Podcast Drugi Rzut OKA

23.06.2025 ·47 min 44 s

Dr Beata Stepanow: „Dlaczego cukrzyca wymaga specjalnej edukacji? Bo pacjent jest sam dla siebie lekarzem. W gabinecie przebywa 10 minut, a potem wraca do domu i musi sobie poradzić z chorobą, która jakże często, nie daje objawów bólowych. Dlatego jest taka niebezpieczna”Z dr. n. med. i dr n. o zdrowiu Beatą Stepanow rozmawiam o cukrzycy. Pani doktor jest prezeską Stowarzyszenia Edukacji Diabetologicznej, dyrektorką Centrum Edukacji i Specjalistycznej Opieki Medycznej. Od 25 lat zajmuje się edukacją osób chorych na cukrzycę i ich rodziny.Beata Stepanow: „Jakże często ludzie dowiadują się o cukrzycy, kiedy już wystąpią powikłania, czyli np. na oddziale kardiologicznym, bo wystąpił zawał. Na neurologii, bo pojawił się udar i dopiero w szpitalu słyszą, że prawdopodobnie od dłuższego czasu borykają się z nieprawidłową glikemią”.„Albo dowiadują się o chorobie u okulisty. Przychodzą do mnie i mówią ‘Pani Beato, to chyba starość, bo coś słabo widzę’”.„Badania profilaktyczne powinny być obowiązkowe, tak, jak mamy obowiązek badania auta raz w roku. I wszyscy wiemy, że jak nie zrobimy przeglądu, płacimy karę”.„Zawsze powtarzam, że każda osoba czy z cukrzycą, czy jakąkolwiek inną chorobą przewlekłą, powinna mieć obowiązek wejścia w proces edukacji.Czyli masz rozpoznaną jednostkę chorobową, zostajesz skierowany na obowiązkową edukację. Wspaniale, korzystasz z refundacji. Ale jeśli nie dowiesz się, jak działają leki, co masz robić w kwestii żywienia czy aktywności fizycznej, jak ma wyglądać twoje codzienne życie, to masz zabieraną refundację”.„Niestety, mamy w kraju medyczny wskaźnik wstydu. Bo Polska jest pierwsza w Europie, jeśli chodzi o liczbę amputacji kończyn dolnych [poważnego powikłania cukrzycy]. Ale mamy się także czym pochwalić, ponieważ nasza pediatria diabetologiczna jest najlepsza w Europie. Dlaczego? Bo tam jest profesjonalna edukacja.”„Porównujemy cukrzycę do współczesnego konia trojańskiego. Kiedy mówię do dzieci, że trzeba wygonić konia trojańskiego z domu, dzieci się mnie pytają: ‘Ale jak to zrobić?’” „W bardzo prosty sposób. Otwórzcie lodówkę. Wyciągnijcie z niej wszystko, co tam jest i przeanalizujcie, gdzie siedzi koń. On jest ukryty, dlatego czytamy etykiety, sprawdzamy, gdzie jest cukier. I w formie zabawy wyganiamy konia trojańskiego z domu.Tym koniem jest także tapczan czy ta kanapa, która woła nas: ‘Hop, hop! Chodź, usiądź, nic nie rób’”.

Drugi Rzut OKA. Posłuchaj, by wiedzieć więcej. Nazywam się Sławek Zagórski i zapraszam Państwa na rozmowy na temat szeroko pojętego zdrowia. Co robić, żeby być zdrowym, ale się nie umartwiać? I jak fascynującą dziedziną jest medycyna? Tego będą dotyczyły rozmowy z moimi gośćmi, głównie lekarzami, ale nie tylko. Zapraszam. Dzień dobry. Dzisiaj państwa i moim gościem jest doktor nauk o zdrowiu, pani Beata Stepanow. Pani doktor jest prezeską Stowarzyszenia Edukacji Diabetologicznej, dyrektorką Centrum Edukacji i Specjalistycznej Opieki Medycznej. Od ponad 25 lat pani doktor edukuje osoby chorobę na cukrzycę i ich rodziny. Chciałem się pani zapytać, dlaczego akurat cukrzyca jest tą chorobą, która wymaga edukacji?

Młodego pokolenia, to moje pytanie, kto się będzie nami opiekował? Mówię tu o osobach czynnych zawodowo, już nie mówię o seniorach. Czemu ta choroba jest taka trudna i ona wymaga tej edukacji? Bo pacjent jest lekarzem. Dla siebie. W gabinecie pacjent jest tylko może 10-15 minut, ale on ma wrócić do domu i ma poradzić sobie z chorobą, która niestety jakże często nie daje objawów bólowych. Dlatego jest taka niebezpieczna. Jakże często ludzie dowiadują się od cukrzycy niestety, kiedy już wystąpią powikłania, czyli na przykład na oddziale kardiologicznym, bo wystąpił zawał na neurologii, bo pojawił się udar i dopiero na oddziale dowiadują się, że prawdopodobnie od dłuższego czasu i nie wiadomo od kiedy, borykają się z nieprawidłową glikemią albo o kulis dowiadują się i przychodzą do mnie, Panie Beato.

Jakże często mamy osoby szczupłe, młode i mówią Panie Beato, ale ja mam glikemię 75-82 w normie. Ale musi być pogłębiony wywiad. Czy jest w grupie ryzyka? Czy nie powinnam przeprowadzić testu tzw. OGTT, żeby zobaczyć jak ona reaguje? Poposiłkowo, czyli tak wypija tak zwaną słodką glukozę. I w laboratorium analizujemy poprzez ten wynik, co widzimy. Okazuje się, że jakże często te osoby mają tak zwaną hipoglikemię reaktywną, czyli wypijając słodką glukozę okazuje się, że mają bardzo niskie te poziomy cukru. Albo w drugą stronę, okazuje się, że natczo jest super, ale poposiłkowo glikemie świadczą o cukrzycy.

Z drugiej strony, żeby odpowiedział sobie na pytanie, jak ma wyglądać moje życie w przyszłości. To powiem jeszcze panu jedną istotną kwestię. Kiedy rozmawiam z osobą, jak ma zapobiec cukrzycy albo żeby nie było powikłań, to staram się zrozumieć, jak wygląda jego życie osobiste, zawodowe, czyli poznać jego nawyki i przyzwyczajenia, no bo to jest największym wyzwaniem. Nawet często mówimy, że wyzwaniem nie jest nauczenie się nowych zasad, ale oduczenie się starych nawyków. No i teraz muszę poznać te nawyki tego człowieka, czyli pana kolegi. I często ludzie przychodzą, pani Beato, ja już prawie nic nie jem, a wysokie mam te cukry poranne. Albo już sama nie wiem, co mam jeść. I mam wrażenie, że wszyscy skupiają się na samym jedzeniu.

Ja się muszę zastanowić, co mu sprawia przyjemność. To ma być fun, to ma być radość, a nie to, że ja mam biegać. No przepraszam, może mieć przeciwwskazania do takiej aktywności fizycznej. Jeśli on już zrozumie, że sprawia mi radość chociażby sam spacer, to niech się nauczy, czy przed aktywnością jaką ma glikemię, a po powrocie jaki ma poziom cukru. Jest wyższy czy niższy? Pacjenci mówią, no wie Pani, Pani Beato, powinien być niższy. A jaki jest u Pana Pani? Przychodzą do mnie, mówi Pani Beato, byłem na pływalni przed pływaniem 120 po powrocie ponad 200. Dlaczego? Ano dlatego, że w trakcie pływania pewnie Pan, Pani nurkowała, wstrzymywała oddech i uczymy, że aktywność tlenowa jest korzystniejsza niż beztlenowa.

Bo jakże często rodzice, kiedy dziecko jest chore, widzi, jak jest chore, to śpiące. Jak jest chore, to dużo pije, to pewnie dużo siusia. I niestety potem się okazuje, że pojawiają się dzieci na oddziałach już z kwasicą ketonową. Więc możemy zapobiec powikłaniom późno rozpoznanej cukrzycy typu 1. A jeśli chodzi o cukrzycę typu 2, tę częstszą, dotyczącą dorosłych? No właśnie. Jakże często, no niestety jest to styl życia, ale nie możemy skupiać się tylko na aktywności fizycznej i tylko na aspekcie żywieniowym. Cały czas, jak w procesie edukacji, często pacjentom mówią, Pani Beato, ale my jeszcze w ogóle nie powiedzieliśmy nic na temat żywienia. No właśnie. Bo musimy się zastanowić właśnie a propos snu, potem jakie są relacje w domu. Niedoceniamy jak stres ma ogromny wpływ destrukcyjny na nasz organizm.

No to skorzystaj z opieki profesjonalistów, którzy poprowadzą Ciebie. Tylko w czym jest problem? Problem jest to, że stopa jest taką częścią naszego ciała, gdzie ludzie się jej wstydzą. Proszę mi wierzyć. Mam wrażenie, że jak przede mnie pacjent I chciałabym zabrać mu stopę. Mówi Pani Beato, ale to nie dzisiaj, może następnym razem. I jakże często musimy odkładać wizytę. Troszkę się biorę na sposób i mówię, proszę Pana, proszę Panią, zobaczymy jaką Pani ma masę ciała, zapraszam na wagę, zdejmujemy buty, zdejmujemy skarpety. No ale po co skarpety? No ale szybciutko tylko sprawdzimy masę ciała. Tak troszeczkę podstępem jest szansa, że ja zobaczę jakie w ogóle ma buty. Więc zobaczmy, jak nasze buty wyglądają. Zobaczmy również, jak wygląda na przykład u dzieci, czy nie ma na przykład wady zgryzu.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.