Prawo dla każdego - czy czeka nas cyfrowa rewolucja? DROGOWSKAZY
Ponad 150 tys. Aktów! Polski system prawny jest nie tylko ogromny, ale także przepastny i... poplątany. Większość z nas z przerażeniem myśli o konieczności wertowania przepisów, a jednak musimy to robić częściej niż się spodziewamy: sprawdzamy liczbę dni przysługującego nam urlopu czy kwestie związane z działalnością gospodarczą. Niestety, łatwo się pogubić, bo przepisy są ze sobą powiązane i rozproszone. Rozwiązaniem problemu, jest cyfryzacja prawa, czyli model wprowadzany już w Stanach Zjednoczonych. Dzięki ustrukturyzowanym danym państwo może zaoferować narzędzia, które wyjaśnią skomplikowany stan prawny w sposób prosty i bezpośredni. Czy i kiedy rozpocznie się rewolucja? Z czym wiąże się jej przeprowadzenie – o tym mówiła w Drogowskazach dr Katarzyna Wojtkiewicz, prawniczka, specjalizująca się w cyfryzacji prawa. Do wysłuchania rozmowy zaprasza Aleksandra Galant.
No to jest po prostu tak jak ludzie, tak jak my jesteśmy różnorodni, tak ten system aktów prawnych jest bardzo różnorodny. Biorąc udział w procesach legislacyjnych jakiś czas temu, spotykałam różne osoby na drodze takiego procesu legislacyjnego od projektu do uchwalenia jakiejś ustawy, no jakiejś jednostki redakcyjnej, że tak powiem. No i osoby, które brały udział w tym procesie, na początku osoby w ministerstwie, potem osoby w komisjach sejmowych, konsultacje społeczne często, które mają miejsce, kiedy akt prawny jest uchwalany. No wszyscy się posługujemy innym nieco językiem, bo każdy z nas jest inny, a jeszcze pracuje w innym kontekście. Na koniec wychodzi z tego jakiś akt prawny, prawda? No i ten akt prawny wkładamy do tego tygla wielu, wielu setek, tysięcy przepisów.
Co zrobić? Przede wszystkim uświadomić sobie tę potrzebę i uświadomić sobie, że bez konkretnych drogowskazów, bez takiego narzędzia, które byłoby dostępne dla każdego obywatela, ale też dla każdego urzędnika w administracji publicznej, też dla każdego urzędnika w administracji samorządowej. Koniec końców dla każdego legislatora, który ma zmieniać prawo, że jeżeli właśnie w ten sposób nie ucyfrowimy prawa, żeby ono mogło nam dać ten drogowskaz, a nie powiedzmy, że dzisiaj mamy dostęp do tych 156 tysięcy aktów prawnych, my możemy sobie wejść na stronę sejm.gov.pl. Musimy się trochę orientować, co tam wyszukać, czyli mniej więcej na tej mapie administracyjnej świata musimy wiedzieć, czy jesteśmy w Afryce, czy w Europie. No ale im bardziej wiemy, tym większe prawdopodobieństwo, że wyszukamy właśnie ten akt prawny, który reguluje tę sytuację, na przykład kodeks pracy, żeby wiedzieć, czy te nadgodziny...
Dlatego, że dzisiaj największym niebezpieczeństwem dla jakiejkolwiek organu administracji publicznej, a mówiąc już w ogóle o takim bezpieczeństwie twardym, takim bezpieczeństwie, no nie wiem, w sytuacji wojny, czy w sytuacji jakiegoś zagrożenia państwa, no to jest absolutnie niezbędne, żebyśmy my mieli po pierwsze pełną świadomość tego, jak prawo reguluje już dzisiaj na nasze życie. ale też żebyśmy mieli ogromną łatwość wprowadzenia zmian na właśnie wypadek jakichś sytuacji też nadzwyczajnych. Ale żeby wprowadzić skutecznie zmiany, no to musimy bardzo dobrze wiedzieć, co my już w tych 150 ponad tysiącach aktów prawnych, co my już tam mamy uregulowane, w jaki sposób my to mamy uregulowane i gdzie najlepiej przyłożyć zmianę, na czym się skoncentrować, no bo też Sejm, czy te organy, albo nawet już organy samorządowe.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.