Czy ludzkość przetrwa na Ziemi? DROGOWSKAZY
Część naukowców uważa, że żyjemy w czasach schyłkowego antropocenu. Oznacza to, że ludzkość sama prowadzi siebie ku zagładzie. Schyłek antropocenu, to nieformalna epoka w dziejach świata, która oznacza, że człowiek stopniowo przestaje być dominującym gatunkiem na planecie, osiągając szczyt samounicestwienia siebie i miejsca w którym żyje. Dokąd zmierzamy jako gatunek? Co po Nas pozostanie, kiedy naszej cywilizacji już nie będzie na Ziemi? Jaki przekaz wysyłamy o ludzkości w przestrzeń kosmiczną? Czy ktokolwiek (obce cywilizacje), będzie w stanie go kiedyś odebrać? Jak może wyglądać post-apokaliptyczny świat? A może życie na błękitnej planecie zostanie zniszczone w wyniku uderzenia asteroidy? Jakie mamy realne szanse na neutralizację takich „międzygwiezdnych pocisków”? Czy kolonizowanie Marsa albo Księżyca ma jakikolwiek sens? Czy możemy być dumni z polskiego wkładu w eksplorację kosmosu? A może stać Nas na znacznie więcej w tym kontekście? Gościem Michała Poklękowskiego będzie dr inż. Tomasz Barciński z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk, prezes zarządu Polskiej Fundacji Fantastyki Naukowej.
I zaczyna wrócić do naszej Europy po dziesiątkach tysięcy lat, a może po setkach tysięcy. Zacznie grzebać, odkrywać ten piach i zaglądać do tego, co tam zostało. Co mogłoby doprowadzić, tak się też głośno zastanawiam, do ostatecznego upadku ludzkości w ostatnich latach? Najwięcej mówi się o AI, o sztucznej inteligencji, która jak tylko zyska samoświadomość, a według prognoz może tak się stać w ciągu najbliższych kilku lat, tam chyba jest jakaś pięcioletnia perspektywa, no i nas wtedy po prostu załatwi, jak uzyska samoświadomość i będzie po prostu po nas. I może zrobić to szybko, wykorzystując dostępny np. arsenał militarny, albo trochę wolniej, odbierając człowiekowi zdolność myślenia, bo będzie nas we wszystkim wyręczać i nam pomagać, przez co staniemy się jako gatunek coraz bardziej bezradni i ubodzy intelektualnie, a finał tego
No, wiadome będzie. Czyli tak, załatwimy się sami, sami się skasujemy. Pytam zupełnie poważnie, chociaż być może ktoś, kto mnie teraz słucha, uzna, że postradałem zmysły. Czy poprzez AI skasujemy się sami, dosłownie, używając języka takiego komputerowego trochę? To jest, myślę, scenariusz, który mógłby być realny. Może być realny, no bo tak jak zauważyłeś, my będziemy stopniowo tracić zdolność do myślenia, chyba że, a zwykle ludzie, zwykle są budowicy wśród nas, którzy stwierdzą, nie będą używać AI, będą sami rozwiązywać problemy naukowe, którzy będą się cieszyć z tego, że myślą, ale w takiej dużej masie faktycznie, i to się dzieje, dużo artykułów naukowych jest pisanych z użyciem AI, tracimy zdolność pisania tekstów, no bo AI pisze za nas bardzo dobrze, coraz lepiej,
Dobrym przykładem jest to, że kiedyś ludzie liczyli w pamięci. Inżynierowie, naukowcy liczyli w pamięci dużo. Było coś, co się nazywało suwakiem logarytmicznym, co pomagało im. To wyglądało jak linijka z takim okienkiem, mnóstwo paseczków z liczbami. To pozwalało im wykonywać skomplikowane operacje. No teraz bez kalkulatora ani rusz. Ja sam tego doświadczam. Nie chce mi się liczyć w głowie, kiedy mam komputer. Oczywiście. Gdyby te komputery zniknęły i możliwość obliczeń, no to byśmy sobie poradzili. Aczkolwiek AI wyręcza nas w dużo bardziej skomplikowanych procesach niż obliczenia proste. Moglibyśmy to stracić. Stracić możliwość tworzenia. Załóżmy, że dochodzi do takiej sytuacji, kiedy ludzkość jest zaskoczona czymś.
Na przykład jest jakaś choroba, jest jakiś wirus, który trzeba pokonać. Ale my nie umiemy już myśleć, a to AI, które tam jest, załóżmy, że dla niego to jest za trudne albo nie trafia. I to jest taka sytuacja ryzykowna, że AI sobie nie poradzi. Dla AI to się stanie za trudne. Znaczy, wiadomo, chociaż znowu jako kontrargument sobie myślę, że... Jeśli będziemy rozwijać AI, to my będziemy wręcz w nieskończoność tą AI rozwijać. Stanie się taką super potęgą, która rozwiązuje problemy kombinatoryczne i analityczne i całą masę. Znaczy ona będzie się też, przepraszam, że się wejdę w słowo, ona będzie też się, AI będzie się rozwijała już sama, tak naprawdę bez naszej ingerencji, prawda? Tak, AI będzie projektowało nowe AI. Dokładnie, dokładnie. A to nowe będzie projektowało jeszcze.
A tutaj faktycznie AI może zaprojektować nowe AI, które zaprojektuje kolejne i kolejne. To jest w ogóle niesamowite, bo w zasadzie AI, nie wiem, czy kojarzysz coś takiego, co się nazywa gra w życie. Taka kratka, kratka pól, te pola się zapalały i gasły, w zależności od tego, czy byli sąsiedzi, czy nie. Tak zwany automat. Czyli mamy jakiś stan, skończony stan, czyli ileś liczb, na przykład 10, 100, 100 tysięcy, albo 100 miliardów, ale wciąż skończona ilość, Jest jakaś reguła, która na podstawie rozkładu liczb robi kolejny rozkład liczb. Czysty determinizm, automat, tylko bardzo skomplikowany. AI, który jest w tej chwili, nie jest niczym bardziej złożonym. Owszem, to wygląda na bardzo złożone, bo to gada do nas, rozwiązuje problemy, ale koniec końców to jest automat, który na podstawie stanu bieżącego...
Jak będzie mogła wyglądać ludzkość za tysiące lat, o ile przetrwa i na przykład sama siebie nie skasuje, choćby przy pomocy AI, czyli sztucznej inteligencji, która rozwija się w zupełnie szalonym tempie. Na moje pytania odpowiada dziś dr inż. Tomasz Barciński z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk, Prezes Zarządu Polskiej Fundacji Fantastyki Naukowej. Witam Ciebie Tomku po raz drugi w Drogowskazach. Dzień dobry. Na ile realne jest nasze zasiedlenie Marsa w sytuacji, gdyby na Ziemi z różnych przyczyn, także destrukcyjnej działalności człowieka, nie dało się już żyć? Czy Mars, Tomaszu, jest dla nas jedyną aktualnie alternatywą, biorąc pod uwagę jego dystans od naszej planety, stosunkowo niewielki w skali kosmicznej? Czy naprawdę mógłby być on dla człowieka ostatnią i jedyną, tak to ujmę, szalupą ratunkową na wypadek katastrofy lub splotu okoliczności, które uniemożliwią nam funkcjonowanie na Ziemi?
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.