Parka i adidasy
Porozmawiamy o kolejnej fali fascynacji epoką brit popu. Przypomnimy ten nurt muzyczny, który powstał i rozwinął się NA Wyspach Brytyjskich w latach 90. To co dziś obserwujemy to niejako wstrząsy wtórne tej fascynacji sprzed kilkudziesięciu lat. Ale nadal stroje, makijaże i oczywiście muzyka wpisujące się w brit pop mają się nieźle.
Tak, ja sobie starałem się w jakiś sposób wytłumaczyć, dlaczego akurat teraz podchodzimy do tego tematu. I wypunktowałem sobie takie rzeczy, które bardzo nawiązują do tej, powiedzmy, końcówki XX wieku w Wielkiej Brytanii. To znaczy, już zacząłem od tej stylizacji. Mam wrażenie, że co druga osoba na ulicy ma buty Adidas Special albo Samba. No cóż, oprócz tego w Wielkiej Brytanii rządzą laburzyści, którzy tam nieudolnie próbują posprzątać po mega bałaganie, jaki zrobili Toresi. Ale nie są tacy cool, jak w czasach Cool Britannia. A, to prawda. No i gra Oasis, to jest chyba też bardzo istotny element tej układanki.
Ale rok 97, czyli rok zwycięstwa partii pracy Danego Blaira, to jest jednocześnie rok, myślę, takiej kulminacji, a zarazem ostatni rok sukcesów muzycznych Britpopu. Wtedy wychodzi bardzo wyczekany, ale też rozczarowujący trochę album Be Here Now Oasis, który nie jest już tak zwarty, rock'n'rollowy, przebojowy jak dwie poprzednie płyty, dzięki którym Oasis dokonało się coś, udało się dokonać czegoś praktycznie niemożliwego, czyli podbić też Stany Zjednoczone przez pewien czas. To jest też rok, w którym zespół Blur odchodzi od tej swojej takiej inscenizowanej angielskości z tej willi z ogrodem i takiego dżentelmeńskiego rock'n'rolla i kieruje się w stronę po prostu znacznie brudniejszych, inspirowanych punkiem brzmień.
Więc jest to też rok pewnego końca i myślę, że tutaj musimy się troszeczkę cofnąć w czasie, po prostu gdzieś tak do okolic roku 1994, prawda? Kiedy to zaczyna się wielki wyścig na to, kto lepiej wykorzysta dziedzictwo muzyki brytyjskiej lat 60., 70. i bardziej kreatywnie przetworzy ją na współczesnego, no... Potężnie przebojowego rock'n'rolla i myślę, że tutaj czy Oasis, którzy inspirowali się oczywiście Beatlesami, czy Blur, którzy z kolei podążali taką drogą trochę bardziej wytyczoną przez na przykład The Kings, czy Suede, którzy pożyczali trochę od wczesnego Davida Bowie z tą swoją wspaniałą melancholią, czy wspomniani przez ciebie Pulp, którzy chyba jeszcze bardziej niż Morrissey pociągnęli
Taka wstydliwa ciekawostka, bo po prostu skoro jesteśmy na takim etapie i jeżeli chodzi o wątki konfesyjne. Ja bym cię jeszcze zapytał o spór dwóch najpopularniejszych zespołów, czyli Blur i Oasis, bo mieliśmy o tym wspomnieć też. Myślę, że to też jest istotne dla nie tylko muzycznej historii, jeżeli chodzi o Britpop, ale też o jakiejś próby takiej syntezy britpopowego temperamentu, jeśli można by było to tak nazwać. O tak, tak. Ja myślę, że zawsze mnie bardzo bawiło, że w Polsce oba zespoły, te z Britpopowej czołówki, uchodziły za zespoły dla trochę bardziej wysublimowanego słuchacza, dla studenta anglistyki, umówmy się. Zanim oczywiście piosenki Oasis stały się najpopularniejszym repertuarem do grania w przejściu podziemnym.
Myślę, że do tej pory są. Natomiast w ówczesnej Wielkiej Brytanii to była po prostu muzyka bardzo popularna, to była muzyka rozrywkowa, taka po prostu do słuchania na imprezie, do słuchania z kumplami i też otoczona kulturą bardzo plotkarską, trzeba powiedzieć, taką bardzo, bardzo tabloidową. Pamiętam artykuł w Machinie, który wprowadzał czytelników, to był 96, więc już dość późno, w tajniki tego konfliktu między Oasis a Blair i właściwie można było się zastanawiać, czy nie była to rywalizacja jakoś tam podkręcona przez tabloidy, ale podobno oni jednak naprawdę się nienawidzili, po prostu wystosowywali wobec siebie groźby karalne
I po prostu goły facet biegnący przez rynek był w pewnym momencie codziennością, a nawet grupa golasów. Więc było tego sporo, ale to też zaczęło się zmieniać, no bo pamiętam, że w okolicach Brexitu polski paszport stał się bardzo pożądany, więc mieliśmy i takich naturalizowanych obywateli i myślę, że też Polska stała się nową ojczyzną niektórych muzyków. Pamiętam, że na przykład Nowy wokalista Genesis, Ray Wilson, zamieszkał w Polsce. Pamiętam, że też twórca takiego projektu neofolkowego Z-Band zamieszkał we Wrocławiu i miał piosenkę Rock Low in the Rain. No to przychodzi mi do głowy coś, co już mówiłem w którejś z naszych poprzednich audycji Drenda i Paśnik w Czwórce, których, przypomnę, słuchać można na stronach Polskiego Radia Czwórka w zakładce audycje, a mianowicie to, żeby, no i skoro dzisiaj mamy odcinek britpopowy w pewnym sensie, to warto o tym wspomnieć, że żeby usłyszeć Wonderwall, no to nie trzeba wcale iść na koncert Oasis, a można wyjść
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.