Mentionsy Mentionsy
Draft Rozmowy
Draft Rozmowy

S05E04 Ten o resecie

18.04.2025 ·55 min 20 s

Jak zawiesza się Windows, to wiadomo restart i wszystko działa pięknie. Ale jak zrestartować nasz system operacyjny, gdy jest przeciążony. Jedni idą na spacer, inni wietrzą pomieszczenie otwierając okna (hehe). Co my robimy, żeby działać sprawnie na co dzień - o tym porozmawiamy w najbliższym odcinku.

W dzisiejszym odcinku wciskamy Ctrl Alt Delete, czyli mówimy o resecie. I swoim, i politycznym. Posłuchajcie. Let's go. A, jesteśmy. Dzień dobry. Dzień dobry, dzień dobry. Proszę bardzo, ojcze prowadzący. Witam panów, witam naszych słuchaczy. Zaczynamy kolejny live, już niezliczony. Ostatnio mieliśmy problem, żeby policzyć, który, więc się nie podejmuję powiedzieć, który to odcinek. Trzycyfrowo jest, to jest w miarę pewne. To ustaliliśmy na razie, że jest trzycyfrowo. Co tam u was? Słuchaj dobrego. Co w tym tygodniu? Guziku, ten tydzień dobry dla ciebie jest?

Powiedz tak, żeby Guzik zrozumiał. Tak no, ja jestem takim totalnym laikiem. Czyli drużyny już nie 16, tylko 18 gra o coś. To jest generalnie, generalnie o to chodzi. Problem, jak ja go widzę, był taki, że jak miałeś do ósmego miejsca, jak byłeś ósmy, to grałeś w playoffach, a potem byłeś dziewiąty, choćby to był jeden mecz różnicy po rozegraniu 80, odpadałeś. Więc zrobili tak, że dziewiąty i dziesiąty teraz dzięki temu mają szansę załapać się, bo grają z siódmym i ósmym o te dwa ostatnie miejsca, czyli nie jest tak, że cię kreską odcinają, jak jesteś dziewiąty, tylko jeszcze masz jeden mecz o wszystko. Upraszczając, bo to nie jest takie... Takie baraże? Takie baraże, tylko nie jest to takie proste, bo tam też trochę to skomplikowali.

Więc jak moi koledzy niektórzy byli na meczach na żywo, to mówi, że w play-off mecz to jest zupełnie inna bajka. Co jakbyś, Fala, chciał kiedyś pojechać? To jest generalnie polecajka, jak chcecie pooglądać sobie dobrą koszykówkę, to to jest teraz ten moment, żeby to robić, bo faktycznie w sezonie zasadniczym często to... Jakby mniej im się chce, no muszą też kalkulować zdrowie na długi dystans, bo często to jest moim zdaniem minus tej całej systemu rozgrywek, że najzdrowsze drużyny wygrywają. Czyli jak ci ktoś kontuzjuje się, to często będąc najlepszą drużyną od razu tracisz szansę. A to ostatnia rzecz, też biznesowa. Nie wiem, guzik nie miałeś szansy pewnie słyszeć, ale nie wiem czy słyszałeś, że NBA dogadało się z FIBO i będą robić europejską ligę zawodową.

20 tysięcy osób. Jak w Sochaczewie. Tak, w Sochaczewie, dokładnie. I grają. Zblendowaliśmy podejrzewam lifestyle i biznes. Także dzisiaj mówimy o resecie. Poproszę o dżingel typu biznes. Proszę bardzo. Odcinek o resecie, jak ja sobie to ustawiam w głowie, jak się resetujemy po pracy tudzież w pracy. Można też i tak. Ale tylko o legalnych metodach. Mówimy o legalnych metodach, tak. Jesteśmy w Polsce też, nie w Holandii, gdyby ktoś chciał rozciągnąć legal. Jak się resetujecie? Guziku, ty masz jakiś sposób, zadam takie na razie tylko konkretne pytanie. Masz sposób na resetowanie się w godzinach pracy?

W przeżyciu. Tak. Ty, Guziku, chyba sporo w ogóle na telefonie siedzisz rozmów z klientami. To wtedy idziesz sobie usiąść na ganku? Czy masz miejsce w pokoju? Masz jakiś anturaż do tych rozmów? Nie. Ogólnie... Po prostu jak gadam, to po prostu gadam. Najlepiej gadam w tym miejscu, w którym jestem, żeby się nie musieć przejmować, że wiecie, nie jestem w swoim ulubionym kąciku, żeby móc porozmawiać. Więc akurat to myślę nawet byłoby nieefektywne. Faktycznie jednak ja też lubię np. rozmawiać w miejscach, jak mogę to sobie tak planuję, żeby np. rozmawiać w takim miejscu właśnie jak samochód, kiedy prowadzę, bo ja mam bardzo podobnie do ciebie.

Że nawet takie poleżenie przez te 25 minut, a w końcu udaje się zasnąć, bo już człowiek ma dużo luzu z tym, że nie musi. To mega pomaga. Nawet to, że się leży, tak jak Guziku mówisz, ale ja akurat wtedy dbałem o to, żeby nic nie robić. To znaczy, żeby zamknąć oczy i poleżeć. Jak zasnę, to zasnę, jak nie, to nie. I to mega działało. Jeszcze jak miałem takie dni, że coś robiłem scenicznie i to trwało do północy po 8 godzinach w biurze, to musiałem zrobić ten reset, bo druga szychta szła. Żeby mieć moc. Ostatnio mi tylko wpadły gdzieś na social mediach jakaś rolka a propos służb specjalnych, wojska i tak dalej, że to jeden ze skilli, których uczy się takich żołnierzy.

No, bardziej denerwuję. Ale tak, interakcje mnie na przykład stresują. Czyli samotny spacer po kontaktach z ludźmi. Dokładnie. Jak wyjdziemy po live'ie, to ty w prawo i w lewo. Nie chciałeś iść ze mną na spacer. Już wiem, od kogo chciałeś się odpocząć. I wszystko się wyjaśniło. Więc to jest jeden z takich przykładów. Co ciekawe, na przykład szkolenia dla mnie są wybitnie interakcją, ale to mnie nie stresuje. A, bo może mają jakąś ramę. Inne to jest chodzi tak, mam swoją rolę w tym szkoleniu, już taką wyćwiczoną i skonkretyzowaną. Słuchają mnie po prostu. Słuchają cię, a tu czujesz się niesłuchany. Dobra, dobra, dobra, już nie gadaj. Guziku, a ciebie co? Już się zamykam w sobie, no.

A tu było tak, że wracałem, nawet chyba z tych Mistrzostw Polski pojechałem od razu, bo to było z Rzeszowa do Krakowa. I dało się. Więc to musiałem to zamienić. Co zrobiłeś, Guzik? Zresetował się. Zniknąłeś z kadru. Poślizgnąłeś, reset był. Tak dokładnie tak było. I w tym czasie, jak mnie nie było, zjadłem pół kilo czekolady. Szybki jest. A ty, Guziku, zdałeś sobie sprawę kiedy? Rozumiem fajnie pytanie, kiedy, czy jakiś moment? Nie, czy w ogóle kojarzycie taki moment? To nie był jeden moment w czasie u mnie, to było raczej tak powoli się z tym oswajałem. I to we mnie dojrzewało podczas trochę takiej mojej po prostu terapii.

A to cierpienie jest ciekawe, bo pewnie zakładam, że Fale też nie masz inklinacji takiej jak ja do tego, żeby te stany depresyjne, bo inaczej trochę niż guzik pewnie jesteśmy sformatowani. To pytanie o to cierpienie, ono miało jakiś powód? To było z przemęczenia po prostu fizycznego, psychicznego? Miałeś stany depresyjne jak powiedzmy po imprezie kac, czy nie wiem, żałowałeś czegoś? Nie nie nie to nigdy nie było żałowałem tylko raczej po prostu po prostu Miałem deprechę. Po prostu było. Ale było po stanach przemęczenia. Nic ci się nie jara, nie chce ci się żyć. Masz poczucie, że wszystko co robisz jest do dupy.

Wróciłem do Warszawy, zacząłem robić swoje treningi i przestałem biegać. A powiedzcie mi, bo w Guziku też coś, w tym Ultimata trenowałeś, zająć się chyba trochę mocy. Frisbee to Ultimate. Tak, tak, tak. Zastanawia mnie, bo taki, nie wiem, być może o to chciałeś zapytać, o ten sport i aktywność, bo zastanawia mnie, taki sport na serio? Czy on resetuje? Bo moim zdaniem, patrząc też po zawodowych sportowcach, średnio. Według mnie nie resetuje, bo jest tam element rywalizacji. To, co ostatnio zauważyłem, że tak najbardziej mi służy. Jak myślałem właśnie o tym, bo ja lubię uprawiać sport taki zespołowy, gdzie jest rywalizacja. Lubię ogólnie rywalizację. To jednak właśnie tak myślałem nad tym, co mnie najbardziej resetuje, relaksuje, pozwala odetchnąć, pozwala się tak trochę zatrzymać w miejscu.

Nie bogatelizował. Będziesz reprezentował. A ty Guziku, tak ogólnie, bo trochę odpowiedziałeś, ale co byś polecił dla ciebie, co ogólnie działa? Ruch bez rywalizacji? Nie wiem, czy guzika na mnie resetuje właśnie. Działamy jak Windows. Dokładnie. A swoją drogą, pamiętacie te kompy stare? Pamiętacie przycisk reset na komputerach? Nie wiem czemu to mi się skojarzyło. No tak, ale na takich PC, takich starych. Jeden przycisk i szło. To też się niechcący czasami wciskał kolanem i to był reset. Guziku, jeszcze ciebie szybko spytam, żebyś podsumował. Co dla ciebie jednym zdaniem jest tym resetem takim ogólnym w długim czasie?

Guzik wygląda, jakby nas słyszał. Musisz powtórzyć pytanie, bo mnie trochę przycinało. Przycinało cię, tak. Pytałem cię o tę twoją receptę, twój przepis na reset w długim terminie. Nie wiem. Trudne pytanie. Nie umiem tak odpowiedzieć. W długim terminie reset. Ja myślę, że... Mam różne rzeczy, które lubię wykonywać i mnie ostresowują. Jest to również układanie puzzli, jest to sklejanie jakichś modeli, jest to pielęgnowanie ogrodu, jest to granie w gry, więc są to takie rzeczy, gdzie nie rywalizuję.

Mam mierzalny jakiś zauważalny efekt, to mnie relaksuje, kiedy widzę efekty tego, co robię. No i tyle. Zmierzam się do tego, że właśnie nie chcę się porównywać. Te czynności nie mogą służyć temu, żebym się porównał do kogokolwiek, nawet do siebie. Ja po prostu... Kiedyś puzzle lepiej układałeś, na pewno. Rzeczywiście, tak było. No dobra, to resetujemy się newsami technologicznymi. Sorry Guzików, jechałem tu brutalnie w spół twojego zdania.

A co robi Windows w takim razie? On łapie, że ty mówisz i on musi wrzucić tekst w okno jakieś? No, bym ci to pokazał, ale że nasze mikrofony są teraz pozajmowane, to on ma... Ale ja rozumiem jaki jest efekt, ale Windows pod spodem kuma, że ty masz na przykład cloda otwartego z oknem. Nie, nie, nie. On potrzebuje, żeby kursor mrygał w okienku, w którym można wpisywać tekst. Okej, okej. Więc on nie zadziała na przykład... Guzik się bawi. No, więc jak masz na przykład zaznaczone tak jak teraz belkę przeglądarki, to nie zadziała. Ja ostatnio miałem takie, musiałem tam pod wpisywać, mówię, co ja robię głupi, po co ja to wpisuję. Można gadać i naprawdę to tak przyspiesza robotę, że głowa mała.

Fajna kamizelka, dobra faktura, Guzik, podoba nam się ona. Prawdy? Tak, ale to jeszcze, żeby podbić to, co powiedziałeś, to jest super ten fakt rozmawiania. Mówimy pewnie dla części osób banalną rzecz, a dla części odkrywczą. Tak, to jest bardzo banalne. Jak mam apkę mobilną zainstalowaną, to już nawet... Tu jest mówienie, bo na tej klawiaturce na iPhone'ie wpisywanie, ale tutaj to jest ekstra. Jeszcze jak masz parę rzeczy do zrobienia, to tak naprawdę gadasz sobie jak z asystentem. I to szczególnie właśnie do promptowania, bo tam, nie wiem, nawet jak źle rozpoznać i postawi przecinka, to w długim promptcie to i tak gdzieś tam ginie. Także polecam Windows H. Windows H. To co?

Jakiś rowerek, coś żeby siłę mięśni wykorzystać. Ja go widzę z tym układem takim na pół siedzącym, leżącym. Aha, taki harlejowy trochę. No też dobrze. Nie wiem, sobie czymś takim pojeździć, taki rower. A że dużo tego robi, no to moim zdaniem warto. A on musi, to jest kurczę taka logistyka, on tam ucieka, to wszystko jest podstawione, już włączona musi być ta chulejka, jakby miał ją już z jakiegoś operatora i by tam że to mu zabrakło. W pit stopach mu baterie wymieniają. Tak, tak. Skubany, dobry, dobry jest. Guziku, ty masz jaki pierwszy typ polityka? Ja powiem szczerze, Nie mam porady, ale chciałbym zauważyć świetny sposób relaksowania Wałęsy, który sobie relaksuje się w jacuzzi w bąbelkach.

To myślę, że by im dobrze mózg zresetowało. Myślę, że Nawrocki byłby jak Michael Scott, że mam broń, no wszystko przebijało. Nie wiem, czy kojarzycie ten back SD Office. On zawsze miał broń i koniec, trzeba było robić to, co on kazał. Ale to prawda, to tak, trochę by zluzowało. Guziku, masz jakiś jeszcze? Tak. To znaczy... Widzę, że nie, ale coś wymyślisz. Nie, nie, odnosi się do memów, bo z kolei Korwin Mikke ma bardzo dobrą poradę na relaksowanie się, czyli jak jesteś w jakimś ważnym miejscu, jakimś takim faktycznie reprezentatywnym, to walnąć sobie drzemkę. To jest myślę spoko.

On to może robić. Taki codzienny, codzienny kąpiel w 100 dolarówkach. Złoto może być, może boleć. Ale nie wiem czy oglądaliście taki odcinek Family Guy'a. Nie wiem czy w ogóle lubicie tą bajkę, ale był taki odcinek, że Peter właśnie chciał się poczuć jak sterozmakwacz i wskoczyć do takiego sejfu, takiego basenu wypełnionego monetami. Wskoczył. I się cały zalał krwią, połamał i powiedział, aaa, it's solid, it's not liquid. Także tak. To prawda. Nie wiesz w bajki kaczoradnada. No ale też mieć taki basen to fajnie by było. No, co to jest. Guziku, trzeci u ciebie. Nie mam trzeciego final bossa.

Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.