Randkowanie: podejście trzecie
Trzecie podejście do tematu randkowania, bo umówmy się, ten temat nigdy się nie wyczerpuje. Tym razem punktem wyjścia było pytanie: co dziś najbardziej psuje randki, zanim w ogóle zdążą się zacząć. Dalej… wiadomo. Jeśli chcecie usłyszeć historie, po których człowiek jednocześnie się śmieje i myśli „to brzmi znajomo”, nie przechodźcie obok tego odcinka obojętnie. A wszystko, jak zawsze, dzięki Waszym głosówkom.
Najważniejsze, żeby to działało. Pozdrawiam. A to o takim randkowaniu, kiedy się już nie musi randkować, nie trzeba randkować, a powinno się naszym zdaniem, prawda Wojciech Hubosz? Powinno się. Właśnie o takich dorosłych randkach w związkach już też rozmawialiśmy. Fajne. Ogrężną drogą wracamy. Ostatnio jeden z moich kolegów, ale też partnerów biznesowych, umawialiśmy spotkanie i bardzo długo nie mogliśmy znaleźć terminu i on zaproponował, żeby to był taki i taki termin. Ja powiedziałem, że nie mogę. Eee, bo mam randkę. I on tak spojrzał przy mnie, ty. A przecież ty masz dziewczynę. Tak, ale i naprawdę, ale nie, później zadał bardzo ładne też pytanie, a jak często masz, ja mówię, że to jest święty czas, tak, znaczy mamy ten i ten czas jest nie do ruszenia, znaczy sorry, on jest w sposób zaplanowany i nie ma.
Ale jeszcze jedna rzecz tutaj wybrzmiała w tej głosówce od słuchaczki, że jedziemy okrężną drogą i potrafimy zadzwonić do córki starszej i powiedzieć, że Korek nas zatrzymał, a po co ściemniać, a ja bym właśnie córce powiedziała, córuś. Zajmij się młodą jeszcze trochę, bo my z tatą mamy randkę. To jest od razu, od najmłodszych lat budowanie takich, właściwie nie wiem jak to nazwać, pokazywanie takich najlepszych wzorców w ogóle, że hej, kochamy was nad życie, ale my dla siebie też jesteśmy ważni. To prawda, ale jest taki wiek moim zdaniem w byciu nastolatkiem lub nastolatką, kiedy wolisz wierzyć, że twoje lice nie chodzą na randki. I nie chodzą do łóżka. Też, w związku z tym. Fair enough. Opowiem Wam dzisiaj historię, która jest jedną z fabuł mojego randkowania.
Kurde, o tym jest randkowanie. Przecież randkowanie nie jest o tym, żeby mówić prawdę. Kropka, zgadzam się z tobą. Dzień dobry, cześć, wieczorem. W temat randek mam w pamięci taką randkę, pierwszą chyba, ze swoją aktualną żoną. Randkę zorganizowaną w ten sposób, że SMS-owo wysyłałem propozycję bramkę nr 1, 2, 3, no i wybór upadł na bramkę, podejście drugą, nieistotne. Tak czy siak nie było nic innego do wyboru, jak tylko wygranie ze mną spaceru po ciemnym lesie w Dzięki za oglądanie!
Kurde, no przecież w randkowanie jest wpisane strzelanie kulą w płot. Jakie ładne zdanie. Nie wiem, dużo o tym myślałam, ale jeszcze nic nie wymyśliłam. Jestem pomiędzy młotem a kowadłem tutaj, czy powinno się mówić, czy nie powinno się mówić. Moim zdaniem... To jest jedna z cech. Z jednej strony powinniśmy wiedzieć o tej drugiej osobie maksymalnie dużo i wtedy zdecydować, czy chcemy się spotkać, czy nie. A ja właśnie uważam, że nie. A widzisz, to tu się różnimy właśnie na tym poziomie. Ale to może dlatego, że ja mam jednak obsesję na punkcie czasu i marnowania czasu. Wiem, rozumiem. Ale dla mnie poznawanie innych... Nie jest marnowaniem czasu. Dla mnie jest.
Wiesz, ja mam takie marzenie, może byśmy spuścili trochę tego balonika z tej historii. Może, bo to są błędy komunikacyjne też. To jest miliard rzeczy, ale ja mam takie trochę generalnie przekonanie, że my na te randki To w ogóle teraz wrzuciliśmy tak gigantyczną presję, że one muszą być śmakie, takie, owakie. Jest przepiękna rolka. Musiałbym znaleźć, może później w komentarzu wam wrzucę, albo na grupie wrzucę, jednego z twórców internetowych, ja mu udostępniałem zresztą, tam gdzieś pewnie znajdę ją, bo ją udostępniałem u siebie na tych, na storiesach, więc już zniknęło, ale ja ją sobie znajdę, o tym, że największym problemem dzisiejszego randkowania jest to, że my się bawimy w takiego studenta psychologii drugiego roku, czyli jeszcze nic nie wiesz, ale oceniasz wszystkich, bo mamy wiedzę z TikToko, Instagrama i jak gość na drugą randkę przyniesie kwiaty, to już się odpalamy, że to jest na pewno lovebombing i na pewno będzie z tego jakiś kłopot, że połowie osób, które na pierwszej randce w naturalny sposób odpalają się i opowiadają o sobie
No to mówimy, nie, na pewno zaburzenia narcystyczne. Ja już narcyza miałem albo narcyzkę miałem, to już nie. Że jak ktoś, nie wiem, opowiadając się rozpłacze i się wzruszy, to jest niestabilność emocjonalna. Że my generalnie to się po prostu chodzimy, tacy wiesz, bardzo nabuzowani, mamy... Doktorat z każdej wiedzy psychologicznej, bo obejrzeliśmy cztery rolki TikTokowe i po prostu diagnozujemy wszystkich, diagnozujemy wszystkich, diagnozujemy wszystkich, a później dokładnie się dziwimy, że mamy 40% rozstań w związkach i duża część osób mówi, że randkowanie jest najbardziej koszmarną historią w ich życiu. Bo za dużo czasu spędzamy online, a za mało z ludźmi. Bo mówisz mi, że szkoda czasu. Myślę sobie, że to w ogóle jest taki też aspekt, no jakby randkujmy poprzez poznawanie innych ludzi przez naszych ludzi.
Więc takie też kwiatki się zdarzały. Ostatnie moje spotkanie z Tindera, taka relacja parotygodniowa w sumie, to był bardzo, bardzo fajny gość. Taki myślę, że dosyć dojrzały i przystojny i w ogóle interesujący, ale też po jakimś dopiero czasie powiedział mi, że on jest... Dzięki za oglądanie! Polecam w ogóle grupy na Facebooku dotyczące randkowania przez aplikacje.
Moim zdaniem ludzie się tak nie zachowują. Czyli jeżeli nie jesteś gotowy, to po co zakładasz konto na Tinderze i po co się spotykasz z ludźmi? Bo jeżeli jesteś facetem, to myślisz sobie, że to ci pomoże, a dopiero później odkrywasz, że to ci nie pomaga. Czyli to mogła być prawda, twoim zdaniem, co powiedział? Znaczy, jak już powiedziałem, całą sobą wierzę, że Randkowanie jest o tym, żeby kłamać, a z drugiej strony jestem w stanie uwierzyć, że to była prawda. Ojejku, no, jestem w stanie sobie w to uwierzyć. Znaczy, jestem w stanie sobie w to uwierzyć, że gość przyszedł po to, żeby, nie wiem, poznawać ludzi, żeby, nie wiem, zobaczyć na przykład, czy jeszcze w ogóle jest atrakcyjny, bo jeżeli był w długim związku, to mógł sobie, wiesz,
To są te same osoby, które ci komentują później, że rozmieniłaś się na drobne i tak dalej. To jest dokładnie ta sama historia. A ja im proponuję maść na ból dupy. To było nieładne. Natomiast wracając trochę do tej historii, myślę sobie, że jednym z problemów Tindera jest to, i to jest moim zdaniem problem jakby randkowania, że ja... Nie mam żadnej osoby w swoim życiu na różnych etapach, którą poznałem przez aplikację, więc zawsze myśmy się poznawali w tym środowisku, które było dla nas właściwych, więc wbrew pozorom nie wychodziłem daleko poza swoją bańkę. Jak byłem młody, to randkowałem z dziewczynami ze swojej szkoły, później z liceum. Jak byłem na studiach, to randkowałem z dziewczynami ze studiów lub ze studiów od mojego brata, ale generalnie się, wiesz, byliśmy na koniec dnia homogeniczni.
Randkowanie to będzie pierwszy temat, który postanowiłam podjąć i nagrać wam głosówkę. Randkowanie w przypadku singielki, która jest jednocześnie mamą dwóch Nastoletnich córek ma stałą pracę, dodatkową pracę, czasami dodatkową pracę do dodatkowej pracy. Jak się możecie domyślać, jest tematem ciekawym. W skrócie próbuję korzystać z aplikacji randkowych i jedną z moich pierwszych randek to była randka taka bardzo spontaniczna. W zasadzie złapmy się, jestem tu i tu. No i złapałam się z kolegą, który miał pewnie z metr osiemdziesiąt, w dodatku był na rolkach.
Po pierwsze odwagi w randkowaniu, po drugie wytrwałości w tym randkowaniu, bo rzeczywiście aplikacje randkowe tego nie ułatwiają. I tu wielkie szopoba dla mojej przyjaciółki Angie, pozdrawiam serdecznie, która regularnie mnie dopinguje i namawia, żeby tam... Czasem jednak zajrzeć, bo kto wie, czy jakaś dobra dusza nie czeka. Pozdrawiam Was serdecznie i tym optymistycznym akcentem mówię randkujcie, mimo że nie wszystkie randki będą udane. Po pierwsze, to, że facet w naszym wieku, jak sądzę, jesteśmy w podobnym, jeździ na rolkach, to już dobrze o nim świadczy. Po drugie, no dobra, no on miał metr osiemdziesiąt jeszcze na rolkach, których nie zdjął, ty metr sześćdziesiąt, ale pamiętajmy, że opowiadałaś o tym, że ta randka była klecona na szybko, spontanicznie, więc dla mnie całkiem ciekawa sytuacja.
Randkowanie nie jest proste. To może przestańmy randkować. Może po prostu chodźmy i poznawajmy ludzi. I nie oceniajmy ich. I nie dajmy im etykiet po trzech zachowaniach pod tytułem o nie, na pewno jest zaburzony albo to. Bo randkowanie, jeżeli miałoby być sprowadzone do randkowania, jest ideą tego, żeby znaleźć kogoś, z kim chciałbym spędzić lub nie chciałbym spędzić czasu w przyszłości. A do tego trzeba poznać drugiego człowieka, a nie oceniać go szybko. Mhm. Czyli dwie rady. Zero oczekiwań i zainteresowanie. I moim zdaniem dochodzimy do momentu dwóch największych deficytów dzisiejszego świata.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podzielona jest grupa randkujących na trzy kategorie: szukających lokum, mamisynkow i chwilowych doznań. Autorka podkreśla, że nie można wszystkich wrzucić do jednego worka.
Autorka wyraża nadzieję, że znajdzie kogoś, z kim będzie mogła się zakochać i być kochaną.
Koleżanka opowiada o randce z chłopakiem z aplikacji, który zapomniał jej powiedzieć, że jest głuchy.
Autorka reflektuje nad oczekiwaniem, że powinno się uprzedzić o niepełnosprawności, podkreślając, że niepełnosprawni mogą być samodzielni i niezależni.
Kasia opowiada o swojej historii randkowej, gdzie zignorowała swoją niepełnosprawność i spotkała swoją paszę.
Autorzy reflektują nad oczekiwaniem, że randki powinny być bez oczekiwań, a czas jest cennym zasobem.
Opowieść o randce, gdzie autorka nie wróciła z toalety, bo była taka nudna, i opuściła kurtkę przyjaciółki.
Rozmowa o problemach randkowania, takich jak komunikacja, oceny i presja na sukces na pierwszej randce.
Wspominają o perspektywie na pierwszą randkę i konsekwencjach działania.
Opowieść o chodzeniu na randkę jako przyzwoitka i jej konsekwencjach.
Rozmowa o ważniejszym wątku w relacji, takim jak szansa i miłość.
Filozoficzne pytanie o to, jak wiemy, że kogoś kochamy, i opowieść o starcie z nieudanym partnerem.
Autor opisuje dziwactwa w zachowaniach podczas randkowania, takie jak darowanie kwiatów, i podkreśla, że takie zachowania mogą być symbolem sympatii.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Trzecie podejście do tematu randkowania, bo umówmy się, ten temat nigdy się nie wyczerpuje. Tym razem punktem wyjścia było pytanie: co dziś najbardziej psuje randki, zanim w ogóle zdążą się zacząć. Dalej… wiadomo. Jeśli chcecie usłyszeć historie, po których człowiek jednocześnie się śmieje i myśli „to brzmi znajomo”, nie przechodźcie obok tego odcinka obojętnie. A wszystko, jak zawsze, dzięki Waszym głosówkom.