Koszyk prawdy, czyli o naszych zakupowych nawykach
Zakupy potrafią być przyjemnością, obowiązkiem albo sportem ekstremalnym. Jedni chodzą z listą i planem, inni ufają impulsom i promocjom, a jeszcze inni potrafią prowadzić w sklepie prywatne negocjacje z samym sobą. Są też nawyki, które u innych działają nam na nerwy szybciej niż kolejka do kasy. Dzisiejszy odcinek to historie o tym, jak kupujemy, co nas w tym cieszy, co męczy i dlaczego „idę tylko po jedną rzecz” bywa najgorszym kłamstwem świata.
Mam bardzo obrotnego chrześniaka, jest już dorosły, ma żonę, dwójkę dzieci. Super firma i w ogóle. I jego babcia, czyli moja ciocia, mieszka w mieszkaniu, które należy do mnie.
I oni cały czas mi tłumaczyli, że chodzi o to, żebyśmy robiąc zakupy myśleli o innych.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Mam bardzo obrotnego chrześniaka, jest już dorosły, ma żonę, dwójkę dzieci. Super firma i w ogóle. I jego babcia, czyli moja ciocia, mieszka w mieszkaniu, które należy do mnie."
„I oni cały czas mi tłumaczyli, że chodzi o to, żebyśmy robiąc zakupy myśleli o innych."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zakupy potrafią być przyjemnością, obowiązkiem albo sportem ekstremalnym. Jedni chodzą z listą i planem, inni ufają impulsom i promocjom, a jeszcze inni potrafią prowadzić w sklepie prywatne negocjacje z samym sobą. Są też nawyki, które u innych działają nam na nerwy szybciej niż kolejka do kasy. Dzisiejszy odcinek to historie o tym, jak kupujemy, co nas w tym cieszy, co męczy i dlaczego „idę tylko po jedną rzecz” bywa najgorszym kłamstwem świata.