Mentionsy Mentionsy
Dobra Podróż
Dobra Podróż

Sztuka jako narzędzie protestu, czyli artywizm - Cecylia Malik | Sztuka w mieście #5

18.01.2026 ·1 godz 17 min

Cecylia Malik to malarka, artystka wizualna i aktywistka ekologiczna, której działalność realnie wpływa na kształt przestrzeni publicznej, szczególnie w Krakowie. Jak sztuka pomogła ocalić pewien uroczy zakątek od zakusów dewelopera? Jak zostaje się „artywistką?” I czym różnią się działania artystyczne od „zwykłych” protestów?  Porozmawiamy o Siostrach Rzekach, obronie Wisły i Białki, o Wodnej Masie Krytycznej i po co wspinać się na drzewa.https://www.cecyliamalik.plLink do filmu Siostry Rzeki: https://vimeo.com/885570036Muzyka: Sutari https://www.sutari.pl/Projekt „Sztuka w mieście - podcast o współczesnej sztuce Polskiej” jest współfinansowany ze środków Krajowego Planu Odbudowy w ramach Inwestycji A2.5.1.

Tak jak mój ulubiony bohater książkowy Cosimo, który miał ulubioną książkę Baron Drzewołaz. Cosimo uciekł na drzewa i obiecał wszystkim, że nigdy do końca życia nie dotknie skopą ziemi. No ja po prostu jako matka musiałam schodzić z tych drzew, ale rzeczywiście dotrzymałam obietnicy i dałam obietnicę przyjaciołom, że codziennie będę wchodzić na inne drzewa. No a z powodu, że jestem artystką, to po prostu okazało się, że nie maluję obrazów, tylko jestem bohaterką swoich obrazów. Zaczęłam kreować po prostu fotografie, które po prostu bardzo pięknie wyglądały. To są w ogóle świetne zdjęcia z tej akcji 365 drzew. Jeżeli pozwolisz, zamieszczę je na Facebooku odnośnie naszej rozmowy. Tak, no i przez to, że ja chodziłam po tych drzewach, to ja też odkryłam social media. Bo jakoś tak po prostu się to złożyło, że ja równocześnie zapisałam się na Facebook wtedy i zobaczyłam, o, taki Facebook.

O co tu w ogóle chodzi? Ale właściwie to się bardzo nadaje do robienia takiego pamiętnika. I po prostu zaczęłam publikować codziennie, jak wchodzę na jedno drzewo. I po prostu bardzo szybko dużo ludzi chciało to oglądać. To były też oczywiście inne Facebook, inne czasy. Więc zyskałam bardzo dużo nowych znajomych i do moich znajomych dołączyli po prostu obrońcy przyrody. Tacy jak na przykład nasz najlepszy obrońca przyrody w Krakowie, Mariusz Waszkiewicz z Towarzystwa na rzecz ochrony przyrody, jaki po prostu najbardziej skuteczny obrońca, który 300 rozpraw rocznie robi w obronie drzew i przyrody. On po prostu dawał mi lajka pod każdym drzewem i dyskutował z innymi ekologami, przyrodnikami, czy ja dobrze określam gatunki drzew. W pewnym momencie Adam Wajrak zaczął dawać mi lajki.

Pewnego dnia zadzwonił do mnie Jacek Bożej z klubu Gaja, jakie to jest świetne, że chodzę po tych drzewach. I ja po prostu przez ten projekt poznałam ludzi z całej Polski, które zajmują się ochroną przyrody. Ja dzięki temu dowiedziałam się o tym, że są plany zabudowy Zakrzówka. Ja bym o tym nigdy nie wiedziała. Po prostu byłabym sobie normalnie malarką, malowałabym swoje obrazy i zdziwiłabym się, że budują bloki w takim cudownym miejscu. A przez to, że moim znajomym na Facebooku stał się Mariusz Waszkiewicz, który monitorował wszystkie sprawy, to ja zobaczyłam, że on właśnie dał mi tą informację, że są plany zabudowy takszówka i sobie pomyślałam wtedy, jak to? Takszówka? W tego najcudowniejszego miejsca? Ja się na to nie zgadzam. Spotkałam się z nim, on mi opowiadał o tym miejscu, w którym mi zaświtał w głowie ten motylek modraszek, który mógłby po prostu jakoś tutaj zadziałać.

Ona była taka zaciekawiona, protest, ja tak no, wymarzyło mi się, wyobraź sobie, Gdyby tak tłum ludzi z Krakowa przebrał się za motylki modraszki. Jakby to wspaniale wyglądało. Taki flashmob motyli modraszków. No bo to był taki prawny argument za obroną tego miejsca. No i w sumie się powiedziała, że tak, że fajnie. Ja poznałam Stowarzyszenie Zielony Zakrzówek. Namówiłam ich na to. No i dałyśmy sobie miesiąc czasu na namówienie Krakowian, żeby się przebrali za motylki modraszki. I jakoś tak skutecznie działałyśmy właśnie w tych nowych social mediach. Założyłyśmy tam bloga, profil na Facebooku. Robiliśmy warsztaty z ich skrzydeł, no bo trzeba było zrobić strasznie dużo skrzydeł. Mówi bardzo dużo ludzi i trzeba było zrobić bardzo dużo tych skrzydełek motylich.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.