Datownik 29.04.2022 - Luciano Pavarotti
29 kwietnia 1961 roku włoski śpiewak Luciano Pavarotti zadebiutował na scenie operowej jako Rudolf w "Cyganerii" Giacomo Pucciniego. Był to niezwykle ważny moment w jego karierze. O słynnym tenorze opowiedział red. Pawłowi Błędowskiemu w "Datowniku" wielbiciel muzyki operowej, Mariusz Chajski.
Dobry wieczór Państwu. Przed mikrofonem kłania się Wam nisko Paweł Błędowski. Zapraszam na kolejny Datownik. Cóż to za data będzie naszym pretekstem do rozmowy? Otóż 29 kwietnia w 1961 roku włoski śpiewak Luciano Pavarotti zadebiutował na scenie operowej jako Rudolf w Cyganerii Giacomo Pucciniego. O karierze Pavarottiego dzisiaj będę rozmawiał z wielbicielem każdej dobrej muzyki, Mariuszem Hajskim. Dobry wieczór Mariuszu. Dobry wieczór, witam. Luciano Pavarotti, artysta operowy, którego nie trzeba przedstawiać, bo on sam też szczególnie pod koniec kariery zrobił bardzo wiele, by poznała go jak najszersza publiczność. Ale może Mariuszu zacznijmy od początku, bo muzyka w życiu Luciano Pavarottiego była obecna niemal od samego początku.
To zresztą chyba możliwe jest tylko we Włoszech, by ojciec Pavarottiego, który był na co dzień piekarzem, dorabiał jako tenor w operze, bo tak było, prawda? Tak, tak było. Właśnie Pavarotti jako młody chłopiec usłyszał Bildiego. To był wspaniały mistrz tenor włoski, który również specjalizował się w belcancie. Belcanto to wiemy, to jest najpiękniejszy dźwięk jaki człowiek Kto u Pavarottiego odkrył Mariuszu ten talent do muzyki? Czy to było tak, że on zainspirowany tatą też zaczął sobie podśpiewywać i ktoś z rodziny nagle powiedział Luciano świetnie to robisz.
Czy musiał wziąć wówczas udział w jakimś konkursie, by to zastępstwo mógł pełnić? Wcześniej miał kilka właśnie takich konkursów przed 60. roku, które po prostu wygrywał. Też znalazłem bardzo ciekawą informację dotyczącą biografii Pavarottiego, o tym chyba my tu w Polsce często zapominamy, że on w pierwszej połowie lat 60., to był bodajże 64. rok, przyjechał i dał występy w kilku polskich miastach, m.in. w Bydgoszczy. Tak, tak, tak. Dokładnie. To było w Polsce. To on występował w kilku miastach. To był bodaj 64. rok. Tak. I w 64. roku wydarzyło się w jego życiu coś niezwykle ważnego, rzecz jasna, od strony artystycznej kariery, bo zadebiutował w Covent Garden.
A kto występuje w Covent Garden, to wiadomo, że zyskuje już wielki pokaz. Pod świątynią dla śpiewaków operowych jest La Scala, prawda? W 1952 roku nasz wspaniały Bernard Ładeś śpiewał z Marią, Anną, Cecelią, Modaginik, Callas. Natomiast Pavarottiemu La Scala przydarzyła się w 65 roku, a w 68 już wystąpił na dyskach Metropolitan Opera. Jak świat artystyczny... Ale Metropolitan było drugi termin po paru dniach, bo on przyleciał z innych koncertów, miał bardzo infekcję. Było bodaj o tydzień było opóźnienia od tego premierowego występu, który tam był wyznaczony.
Pavarottiego, że on właśnie tą operę wyprowadził na stadiony, prawda? Ale to jest ciekawe Mariuszu, że bardzo podobne zarzuty padały w kierunku Montserrat Caballé, która występowała z Freddie Mercurym i też ona broniła się w wywiadach, mówiła, że ja śpiewam po pierwsze z niezwykle utalentowanym człowiekiem, a po drugie wykonujemy po prostu muzykę, czyli nie stawiajmy tej muzyce jakichś sztucznych barier, że tu mamy operę, a tu mamy tę bardziej lekką muzę. W wywiadzie Mercury co najbardziej lubi, to mówi, że Hiszpanię, Barcelonę, a co jest jego marzeniem, zaśpiewać w monsterach. No i właśnie powstał ten utwór Barcelona, prawda? Tak, Barcelona, a później w 1988 roku nie tylko single, ale także cała płyta, którą przy okazji bardzo Państwu polecamy. Na Pavarottiego też spadały gromy ze strony tych krytyków, którzy na co dzień zajmowali się wyłącznie operą, że to jest troszkę niegodne występować z gwiazdami muzyki rozrywkowej, ale przecież Pavarotti był także wielkim działaczem charytatywnym i chodziło o zbieranie funduszy.
No właśnie, o zbieranie pieniędzy, które przekazywał na różne fundacje. On jako pierwszy Z artystów operowych karty kredytowe czy futra reklamował, a mówi, co ja mam za to wziąć, mówi makaron. No i te pieniądze zbierał. To są jego słowa. I te pieniądze zbierał właśnie i potem różne fundacje zakładał. Pomagał w szpitale dzieci chore na nowotwór. To wielka sprawa jest. Nie możemy patrzeć sztywno przez pryzmat, bo opera to opera. Robił dobrze, bo nie chował tych pieniędzy. On się nimi dzielił. On pracował na to, żeby ktoś inny mógł żyć. Tak, to prawda. Zapewne większość naszych słuchaczy słyszała co najmniej kilka wykonań Luciano Pavarottiego, ale wyobraźmy sobie takiego hipotetycznego słuchacza, który jeszcze nigdy nie miał do czynienia z głosem mistrza.
Co byś mu polecił? Czy poleciłbyś mu na przykład ten koncert z Domingo Icarrerasem, żeby zachęcić, czy jakąś płytę Luciano Pavarottiego? No, z perspektywy czasu na pięćdziesięciolecie Dekka wydał, bo wiadomo, że w sześćdziesiątym czwartym roku podpisał kontrakt. Nagrał i kontrakt dla Dekki. To jest jedna z największych i najbardziej prestiżowych wytwórni płytowych. No, wyszło takich pięćdziesiąt traks, prawda? Czyli te najlepsze utwory, arie. Można, bo to jest przełom pięćdziesięciu lat. W 2020 roku Deka wypuściła też Box 20, bodaj 7 CD i tam właśnie są unikatowe też te
Bardzo gorąco Państwu polecamy twórczość Luciano Pavarottiego. Mam nadzieję, że ten krótki datownik do tego zachęcił, a moim gościem był wielbiciel znakomitej muzyki Mariusz Hajski. Bardzo Ci dziękuję za tę rozmowę. Dziękuję bardzo, kłaniam się. Dziękuję Tobie i publiczności przed zbiornikami.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Paweł Błędowski wprowadza gościa i przedstawia temat rozmowy - Luciano Pavarotti.
Mariusz Hajski opisuje początki kariery Pavarottiego, jego ojca i pierwsze występy w kościołach.
Rozmowa o pierwszych występach Pavarottiego, jego debiucie w Covent Garden i występie w Polsce.
Diskussja o roli Pavarottiego w popularizacji opery i reakcje krytyków na jego występów.
Opowieść o współpracach Pavarottiego z gwiazdami muzyki pop, takimi jak Bono i Brian May.
Rozmowa o nagraniach i karierze Pavarottiego na wytwórni Deccy, a także o jego role jako nauczyciela śpiewu.
Mariusz Hajski poleca nagrania Pavarottiego i podziękowuje gościom.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
29 kwietnia 1961 roku włoski śpiewak Luciano Pavarotti zadebiutował na scenie operowej jako Rudolf w "Cyganerii" Giacomo Pucciniego. Był to niezwykle ważny moment w jego karierze. O słynnym tenorze opowiedział red. Pawłowi Błędowskiemu w "Datowniku" wielbiciel muzyki operowej, Mariusz Chajski.