PUTIN ZYSKAŁ PRZEWAGĘ przed ALASKĄ, a INDIE BOJKOTUJĄ FIRMY z USA! #BizWeekExtra
PUTIN ZYSKAŁ PRZEWAGĘ przed ALASKĄ, a INDIE BOJKOTUJĄ FIRMY z USA! #BizWeekExtra
Tymczasem coraz bliżej do spotkania Trumpa z Putinem na Alasce. Rosja wykorzystuje okazję i nasila ataki w Donbasie. zdobywając kolejne tereny. Putin chce zasiąść do rozmów z mocniejszą pozycją negocjacyjną, a Europa obawia się ustaleń z pominięciem interesu Unii czy Ukrainy. Czy Rosja stanie się partnerem Amerykanów? Ciekawi? Sprawdźmy to! Cześć, tutaj Damian Olszewski i witam Was serdecznie w programie Praktycznie o Pieniądzach i informacyjnej serii BizWik Extra. Stałych widzów jak zwykle poproszę o kredyt zaufania w postaci łapki w górę, a obiecuję, że nie zawiodę.
Pułk Azov przekazał, że jego siły dotarły w rejon kilka dni temu. Jednostka opisała sytuację na osi pokrowskiej jako złożoną i dynamiczną. Oczywiście czas zwiększonych ataków nie jest przypadkowy. Trump i Putin mają się spotkać w piątek, czyli już jutro, aby rozmawiać o możliwym zakończeniu wojny i wspólnych interesach. Piątek rano prezydent Trump uda się przez cały kraj do Anchorage na Alasce na spotkanie dwustronne z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Kreml sugeruje, że celem spotkania jest zawarcie umowy, według której Ukraina przekaże kontrolę nad resztą obwodu donieckiego. W tej kwestii pojawia się jednak ten sam problem co zwykle. Mianowicie prezydent Zeleński nie dopuszcza do takiego scenariusza.
Pytanie jednak, czy będzie miał jakikolwiek wybór. Odpowiedź na ukraińską kwestię terytorialną jest już w Konstytucji Ukrainy. Od tego nikt nie będzie i nie może odstąpić. Ukraińcy nie będą darować swojej ziemi okupantowi. Jak twierdzi ukraiński prezydent, oddanie Donbasu oznaczałoby otwarcie drogi do ataku na regiony Dnietropietrowska, Zaporoża i Charkowa. Według Politico Ukraina stawia jeszcze kilka warunków rozejmu, w tym odszkodowania od 500 miliardów do nawet biliona dolarów. Wsparcie w miejsce rezygnacji z NATO, utrzymanie sankcji wobec Rosji, wymianę jeńców i powrót cywilów. Natomiast Donald Trump po wielu tygodniach impasu w negocjacjach z Rosjanami ewidentnie uznał, że im mniej interesów przy jednym stole, tym większe prawdopodobieństwo zawarcia jakiejkolwiek umowy.
Z perspektywy biznesowej ciężko się z tym nie zgodzić, dlatego Ukraina czy Europa nie zostały zaproszone. Niemal cały świat wyczekuje więc spotkania na Alasce, które może nie tylko zakończyć wojnę na Ukrainie, ale także zmienić bardzo wiele w dotychczasowym układzie geopolitycznym. W końcu, gdyby Rosja nagle przestała być mitycznym arcywrogiem Amerykanów, Wielka Brytania czy ogólnie Europa w wielu miejscach nie będzie już potrzebna jako pośrednik. Unijne elity dobrze o tym wiedzą, dlatego chcą być obecne przy każdej możliwej okazji, aby bronić nie tylko Ukrainy, ale także swoich interesów. Co jest oczywiście zrozumiałe i stąd taki popłoch w szeregach europejskich elit.
Zamiast bezpośredniego zaangażowania, Amerykanie sprzedawaliby uzbrojenie Europie, aby ta mogła przekazywać je potem na Ukrainę. Pamiętajmy jednak po pierwsze, że są to jedynie doniesienia, a po drugie, już parę razy słyszeliśmy różne deklaracje Trumpa, z których później niestety nic nie wynikało. Pytanie, jak na cały ten przebieg wydarzeń reaguje Europa? Można powiedzieć, że w swoim dość formalnym stylu, czyli najpierw wydaje oświadczenie i wygłasza płomienne przemowy. Kanclerz wyraził nadzieję co do rozmów, podkreślając, że jesteśmy zdecydowanie zobowiązani do włączenia Ukraińców w ten proces, ponieważ celem jest prawdziwe osiągnięcie trwałego i sprawiedliwego pokoju, który można sobie wyobrazić tylko z udziałem Ukrainy.
Zupełnie nie wchodzi w grę, by osiągnąć ten cel ponad głowami Ukraińców. Bardzo możliwe, że europejskie naciski na obecność Ukrainy przy stole negocjacyjnym mają po prostu drugie dno. Tak jak wspominałem, dobić targu jest znacznie łatwiej, gdy stron przy stole jest mniej. Wtedy znacznie mniej osób trzeba zadowolić, a ustalenia można dopasować do interesów wyłącznie uczestników rozmowy. czyli Rosji i USA. Spotkanie odbywa się na Alasce, bogatej wzłoża surowców, a po drugiej stronie cieśniny Beringa znajdują się równie bogate w zasoby tereny Rosji. W kuluarach rysuje się więc pewien scenariusz, w którym Trump proponuje Putinowi wspólny projekt wydobycia i sprzedaży surowców do Europy w zamian za zakończenie wojny.
Amerykańska pieczęć na takim przedsięwzięciu pozwoliłaby oczywiście ominąć sankcje. USA zarobiłyby w ten sposób miliardy, Rosja wróciłaby do gry pod amerykańskim parasolem, Ukraina zyskałaby pokój, a Europa nie miałaby tu nic do gadania. Jedynie w ramach nagrody pocieszenia otrzymałaby parę lat pokoju, no i przede wszystkim powrót do taniego gazu i ropy. Oczywiście jest to jedna z wielu ciekawych hipotez na temat tego spotkania, także chętnie poznam Wasze opinie w komentarzach. Mówił Damian Olszewski, a to był Biz Week Extra, czyli bonusowy odcinek w środku tygodnia. Warto subskrybować kanał na dole, aby wiedzieć dokąd zmierzał pieniądz i pamiętajcie o ofercie partnera odcinka pod linkiem w opisie filmu.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
PUTIN ZYSKAŁ PRZEWAGĘ przed ALASKĄ, a INDIE BOJKOTUJĄ FIRMY z USA! #BizWeekExtra