Mentionsy Mentionsy
Damian Olszewski - podcast
Damian Olszewski - podcast

PUTIN ZYSKAŁ PRZEWAGĘ przed ALASKĄ, a INDIE BOJKOTUJĄ FIRMY z USA! #BizWeekExtra

15.08.2025 ·20 min 43 s

PUTIN ZYSKAŁ PRZEWAGĘ przed ALASKĄ, a INDIE BOJKOTUJĄ FIRMY z USA! #BizWeekExtra

Indie bojkotują amerykańskie produkty. Po wprowadzeniu ceł przez Trumpa ruszył oddolny ruch Made in India, który ma przekonać mieszkańców do wybierania rodzimych produktów zamiast zagranicznych marek. Na celowniku znalazły się takie marki jak Coca-Cola, Amazon, Walmart czy Starbucks. Czy amerykańskie firmy mają powody do obaw? Polscy hotelarze windują ceny noclegów na długi weekend do astronomicznych poziomów. Część rodzimych turystów ma już dosyć. A Czesi nie narzekają i szturmem ruszają nad polskie morze. Czy turyści z Czech zastąpią niebawem polskich klientów?

Nie bez znaczenia są także zmiany klimatyczne. Coraz częstsze fale upałów na południu Europy sprawiają, że Bałtyk staje się atrakcyjną coolcation, czyli chłodniejszą alternatywą dla wakacji. Pytanie tylko, czy liczba turystów z Czech wystarczy, aby wypełnić lukę po oburzonych klientach z Polski? No i czy w przyszłym sezonie zamierzacie postawić na Polskę, czy może raczej na zagranicę? Koniecznie dajcie znać w komentarzu. Made in India Najludniejszy kraj świata bojkotuje USA. Okazuje się, że mieszkańcy Indii ruszają z odwetem wymierzonym przeciwko amerykańskiemu kapitałowi na ich ziemi. Kilka dni temu rozpoczęła się w Indiach głośna akcja bojkotu amerykańskich firm.

która rozpoczęła się w 2021 roku. W ramach tej inicjatywy dziś tutaj mówimy o Amazonie, Walmartcie oraz Flipkarcie. Partia rządząca BJP wraz ze Stowarzyszonym Ruchem Przebudzenia Swadeshi Jagran Manch ruszyły razem z bojkotem pod hasłem Videshi Companies Bharat Koro, czyli w wolnym tłumaczeniu zagraniczne firmy opuśćcie Indie. Pieniądze, które mają wypłynąć, Indie powstrzymają. Apelujemy do rządu Indii o zmianę przepisów dotyczących opłat licencyjnych oraz o wprowadzenie niewielkich opłat licencyjnych, aby te firmy nie wchodziły na rynek amerykański ani do innych krajów. W tym celu stworzono nawet grupę na Whatsappie, na której jest udostępniona tabela z zamiennikami znanych zagranicznych produktów.

Chodzi oczywiście o zmianę przyzwyczajeń konsumentów, np. w postaci zamiany popularnej amerykańskiej Coca-Coli na lokalny Thumbs Up. Thumbs up to indyjska odpowiedź na Coca-Cola. Czy też zmianę McDonalda na lokalne restauracje. Możliwe, że na celowniku znajdą się także inne branże. Czy taki ruch może zagrozić interesom amerykańskich gigantów? Szczerze mówiąc nie sądzę, ale chwilowo może uszczuplić ich obecne i przyszłe dochody. Dla przykładu Meta ma w Indiach największą bazę użytkowników Whatsapp na świecie. Dominos ma więcej restauracji jedynie w Ameryce. Indie są także w czołówce największych rynków konsumenckich na świecie, choćby z uwagi na liczebność tego narodu.

Dla Coca-Coli to z kolei ósmy największy rynek zbytu. Nagłe problemy na tym rynku z racji ruchów Trumpa mogą także dotknąć firmy takie jak Starbucks, które zwykle przy otwarciu przyciągają tłumy. Wszystko zależy od tego, jak mocno kraj się zmobilizuje i jak lokalsi wykorzystają tą szansę. Pamiętajmy już, że jeden kraj o ogromnym potencjale pokazał już, że może skopiować i ulepszyć produkty zachodu, które później wyśle w świat, zdobywając coraz większą część globalnego tortu. Są to oczywiście Chiny, ale ich przemysł jest na zupełnie innym poziomie niż ten indyjski. Póki co nie obawiałbym się więc nagłego szturmu produktów made in India, bo jest też duże prawdopodobieństwo, że z Trumpem w końcu się dogadają.

Niezależnie od tego jak będzie wyglądać dalsza rola patriotyzmu gospodarczego, Indie tak czy owak mają ogromny potencjał do rozwoju. W praktyce amerykański biznes wciąż potrzebuje tego rodzaju państw wyrobników. Koszty pracy w sektorze pozarolniczym w USA są coraz wyższe, a amerykańskie firmy coraz więcej zadań outsourcują, na przykład właśnie do Indii. Zachodnie marki zlecają część procesów firmom zewnętrznym, a pracownik z Indii jest o wiele tańszy od Amerykanina czy Brytyjczyka. W niektórych krajach na recepcji hoteli można już spotkać pracowników z Indii, którzy obsłużą nas będąc kilka tysięcy kilometrów dalej, czyli w swoim ojczystym kraju. Dla wielu osób to wciąż niewiarygodne, że korzystniej jest postawić monitor i zatrudnić kogoś z drugiego końca świata niż kogoś na miejscu,

Ale takie właśnie są uroki globalizacji i biznes dobrze o tym wie. Widać to szczególnie wyraźnie w segmencie IT, gdzie przy sporych stawkach programistów czasami lepiej zrzucić projekt właśnie do Indii. Sądzę, że ten trend pomimo rozwoju AI wciąż będzie żywy, dlatego interesująca wydała mi się ostatnio spółka Infosys. Jest to jedna z największych spółek IT w Indiach. Firma ma stabilne fundamenty i sporą bazę klientów korporacyjnych z wielu różnych krajów, np. Lufthansa Group czy Bank of Sydney. Infosys wspiera również regionalne banki w USA w modernizacjach systemów IT. Co ważne, inwestują też mocno w sztuczną inteligencję, automatyzację procesów i consulting IT.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.