Mentionsy Mentionsy
Damian Olszewski - podcast
Damian Olszewski - podcast

PRZEŁOM bez POLSKI! Co USTALONO w WASZYNGTONIE? #BizWeek

19.08.2025 ·15 min 28 s

PRZEŁOM bez POLSKI! Co USTALONO w WASZYNGTONIE? #BizWeek

Koniec wojny coraz bliżej? Po rozmowach w Waszyngtonie takie właśnie można odnieść wrażenie. Spotkanie przebiegło w bardzo pozytywnej atmosferze. Trump ochoczo chwalił swoich rozmówców, a Zeleński określił je jako najlepsze, jakie z nim odbył. Co przełomowe, amerykański lider oficjalnie zadeklarował gotowość do udziału w systemie gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, na które zgodę miał wyrazić również Putin. Zatem co konkretnie ustalono podczas szczytu w Waszyngtonie? W jakim wymiarze USA ma zamiar zapewnić bezpieczeństwo Ukrainy? Dlaczego nie było przy tym Polski? I na czym ma polegać umowa Ukrainy z Ameryką finansowana przez Europę? Ciekawi? Sprawdźmy to!

Link do konta i szczegółów promocji w opisie filmu. Polska znów się nie liczy? Rozmowy w Waszyngtonie z finami zamiast nas. polskie elity znowu dostały gorzką lekcję polityki na najwyższym poziomie. Kto będzie reprezentował Polskę w trakcie dzisiejszych wydarzeń w Białym Domu? Nie będzie nikogo z Polski. Wczoraj w Waszyngtonie odbyły się rozmowy z udziałem Trumpa, Zeleńskiego, sekretarza NATO, szefowej Komisji Europejskiej i przedstawicieli kluczowych państw Europy. Niestety przedstawicieli naszego kraju, pomimo wojny tuż za naszą granicą, zabrakło. Jak tłumaczymy to sobie w Polsce? Tak jak zwykle, czyli wrodzonym poczuciem niższej wartości.

Sporo spraw bez nas by się absolutnie nie zadziało, a mimo to potraktowano nas jak kraj o znaczeniu podobnym do Grecji. czy Hiszpanii, która ma w nosie chociażby wydatki na zbrojenia uzgodnione przez NATO. Zatem kto udał się do Waszyngtonu w zacnej delegacji z Europy? Był to chociażby kanclerz Niemiec Friedrich Merz, prezydent Francji Emmanuel Macron, prezydent Finlandii Alexander Stubb, pani premier Włoch Giorgia Meloni oraz premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Czyli w dużym skrócie stara Europa z dodatkiem prezydenta Finlandii, czyli dobrego kumpla Trumpa. Tym samym Finlandia właśnie weszła na europejskie salony za sprawą osobistej zażyłości, być może nieco wypychając przy tym z tego grona Polskę.

Nawrocki i Tusk od początku prowadzą własne gierki, zamiast trzymać się wspólnej strategii. Dziecinada wybrzmiewa nawet w kwestii tego, kto powinien być zapraszany przez Trumpa. Pałac Prezydencki twierdzi, że to projekt Koalicji Chętnych, czyli powinien tam być premier Donald Tusk. Jak wiemy dzisiaj spotyka się format Koalicji Chętnych. W tej Koalicji Chętnych od dłuższego czasu reprezentuje Polskę polski rząd. Z kolei rząd twierdzi, że wiodąca jest rola prezydenta w kontaktach z Waszyngtonem. Waszyngton nie wie z kim ma rozmawiać, bo w zasadzie za każdym razem robimy jakąś szopkę. Do tego Donald Trump w naszym przypadku ma do wyboru premiera, który został odrzucony przez administrację, albo prezydenta, który dopiero co został zaprzysiężony i bez wsparcia rządu także niewiele może.

Jednak nie potrafimy przekuć tego na osobiste relacje z Trumpem i konkretne, interesujące Amerykanów projekty. Do tego potrzebna jest jedność i wzniesienie się ponad osobiste sympatie. Ale czy naszą klasę polityczną stać na to, aby wsadzić dumę do kieszeni? Aby mimo różnic światopoglądowych dotrzeć ze wspólnym przekazem do liderów globu? Niestety, ale obserwując zachowania naszych polityków, raczej wątpię, aby to się wydarzyło. Natomiast z chęcią poznam wasze opinie w komentarzach. Wielki szczyt w Waszyngtonie. Mamy wreszcie upragniony przełom? Po części tak to właśnie można określić. Zobaczymy. W pewnym czasie, nie tak odległym, tydzień lub dwa tygodnie, dowiemy się, czy uda nam się to rozwiązać.

Tym razem w Waszyngtonie na pewno rzuciła się w oczy zupełnie inna atmosfera całego spotkania. Było wyraźnie dużo przyjaźniej niż poprzednio. Nie doświadczyliśmy żadnej nerwowej przepychanki wśród liderów, co wyglądało tak, jakby w końcu zaczęli działać jako jedna drużyna. Prezydent Ukrainy na koniec nie tylko podziękował, ale także ubrał się zupełnie inaczej niż nas do tego przyzwyczaił. Widać, że każda ze stron ostrożnie dobierała słowa i zachowania, aby nie eskalować niepotrzebnych napięć. Co do samej rozmowy, podczas spotkania sam na sam z Zeleńskim, Trump zaproponował pakiet wsparcia bezpieczeństwa. Od doradztwa wojskowego przez ewentualne siły pokojowe. Potwierdzono również, że gwarancje na podstawie artykułu 5 NATO są niemożliwe, ale koalicjanci odpowiednio zabezpieczą stronę ukraińską.

Niektóre państwa, choć nie mogą udzielać militarnego wsparcia z powodów konstytucyjnych, mogą za to finansować produkcję uzbrojenia dla naszych sił zbrojnych. Według relacji prezydenta Ukrainy szczegółowe porozumienia mają zostać spisane i przedstawione wspólnie z partnerami w najbliższych tygodniach. Ciekawe jaka będzie w tym rola Polski, która nie uczestniczyła nawet w tych rozmowach. Stanowisko Trumpa, które usłyszeliśmy w Waszyngtonie to naprawdę spora zmiana. Pytanie, co dokładnie się zmieniło, że prezydent decyduje się na ruchy sprzeczne z dotychczasową retoryką. Nie wiemy, co oficjalnie stoi za taką zmianą, ale być może Trump pojął, że inaczej z Rosją się nie da, albo po prostu chodzi o to, co może dostać w zamian. Nie będzie to przecież altruistyczne wsparcie, tylko następny element światowego biznesu Amerykanów.

Ludzie giną już od półtora roku. Musimy zatrzymać wojnę. Zeleński co prawda tym razem nie odpowiedział tak twardo jak przed Waszyngtonem, gdzie deklarował, że żadne ustępstwa tego typu nie będą dla Ukrainy możliwe. Odpowiedź na ukraińską kwestię terytorialną jest już w Konstytucji Ukrainy. Od tego nikt nie będzie i nie może odstąpić. Ukraińcy nie będą darować swojej ziemi okupantowi. Pytanie, czy prezydent Ukrainy nie chciał psuć sielankowej atmosfery, czy może faktycznie po tej rozmowie rozważa ustępstwa terytorialne? To byłby kolejny duży przełom w negocjacjach. Jedno jest natomiast pewne.

Wszyscy są bardzo zadowoleni z możliwości pokoju dla Rosji i Ukrainy. Na zakończenie spotkań zadzwoniłem do prezydenta Putina i rozpocząłem przygotowania do spotkania, którego miejsce zostanie jeszcze ustalone pomiędzy prezydentem Putinem a prezydentem Zełenskim. Po tym spotkaniu odbędzie się trójstronne spotkanie, w którym wezmą udział dwaj prezydenci oraz ja sam. Co ważne, Rosja spotkanie w Waszyngtonie także ocenia pozytywnie, a Putin nie sprzeciwił się woli Trumpa co do zapewnienia bezpieczeństwa i gwarancji Ukrainie. Dziś ważny dzień w dyplomacji, której głównym celem jest omówienie trwałego pokoju w Ukrainie, a nie tymczasowego zawieszenia broni, stwierdził Kirill Dimitriev. Z tej nieskrywanej wręcz radości Rosjanie postanowili przeprowadzić kolejny atak.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.