PRZEŁOM bez POLSKI! Co USTALONO w WASZYNGTONIE? #BizWeek
PRZEŁOM bez POLSKI! Co USTALONO w WASZYNGTONIE? #BizWeek
Link do konta i szczegółów promocji w opisie filmu. Polska znów się nie liczy? Rozmowy w Waszyngtonie z finami zamiast nas. polskie elity znowu dostały gorzką lekcję polityki na najwyższym poziomie. Kto będzie reprezentował Polskę w trakcie dzisiejszych wydarzeń w Białym Domu? Nie będzie nikogo z Polski. Wczoraj w Waszyngtonie odbyły się rozmowy z udziałem Trumpa, Zeleńskiego, sekretarza NATO, szefowej Komisji Europejskiej i przedstawicieli kluczowych państw Europy. Niestety przedstawicieli naszego kraju, pomimo wojny tuż za naszą granicą, zabrakło. Jak tłumaczymy to sobie w Polsce? Tak jak zwykle, czyli wrodzonym poczuciem niższej wartości.
Polska jest średniej wielkości krajem i nie ma takiego przełożenia międzynarodowego jak Niemcy czy Wielka Brytania. No to jest rzeczywistość. Cholera jasna, jesteśmy państwem frontowym. To my wyznaczamy granice między Unią a potencjalnym zagrożeniem. I w takich okolicznościach brakuje nas przy stole? Poważnie? Co tam robią Włosi? I jeszcze tylko Hiszpanów zabrakło. A tak poważnie, to powiedzcie mi, jak to jest, że nic o Ukrainie bez Ukrainy, a jak już chodzi o kluczową flankę NATO, to można obejść się bez Polaków? Pieniądze na tę wojnę płyną z naszych kieszeni pełnym strumieniem. Udostępniamy infrastrukturę, koordynujemy transport broni, ba, mało tego, oddaliśmy im mnóstwo własnej broni.
Sporo spraw bez nas by się absolutnie nie zadziało, a mimo to potraktowano nas jak kraj o znaczeniu podobnym do Grecji. czy Hiszpanii, która ma w nosie chociażby wydatki na zbrojenia uzgodnione przez NATO. Zatem kto udał się do Waszyngtonu w zacnej delegacji z Europy? Był to chociażby kanclerz Niemiec Friedrich Merz, prezydent Francji Emmanuel Macron, prezydent Finlandii Alexander Stubb, pani premier Włoch Giorgia Meloni oraz premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Czyli w dużym skrócie stara Europa z dodatkiem prezydenta Finlandii, czyli dobrego kumpla Trumpa. Tym samym Finlandia właśnie weszła na europejskie salony za sprawą osobistej zażyłości, być może nieco wypychając przy tym z tego grona Polskę.
Jednak nie potrafimy przekuć tego na osobiste relacje z Trumpem i konkretne, interesujące Amerykanów projekty. Do tego potrzebna jest jedność i wzniesienie się ponad osobiste sympatie. Ale czy naszą klasę polityczną stać na to, aby wsadzić dumę do kieszeni? Aby mimo różnic światopoglądowych dotrzeć ze wspólnym przekazem do liderów globu? Niestety, ale obserwując zachowania naszych polityków, raczej wątpię, aby to się wydarzyło. Natomiast z chęcią poznam wasze opinie w komentarzach. Wielki szczyt w Waszyngtonie. Mamy wreszcie upragniony przełom? Po części tak to właśnie można określić. Zobaczymy. W pewnym czasie, nie tak odległym, tydzień lub dwa tygodnie, dowiemy się, czy uda nam się to rozwiązać.
Tym razem w Waszyngtonie na pewno rzuciła się w oczy zupełnie inna atmosfera całego spotkania. Było wyraźnie dużo przyjaźniej niż poprzednio. Nie doświadczyliśmy żadnej nerwowej przepychanki wśród liderów, co wyglądało tak, jakby w końcu zaczęli działać jako jedna drużyna. Prezydent Ukrainy na koniec nie tylko podziękował, ale także ubrał się zupełnie inaczej niż nas do tego przyzwyczaił. Widać, że każda ze stron ostrożnie dobierała słowa i zachowania, aby nie eskalować niepotrzebnych napięć. Co do samej rozmowy, podczas spotkania sam na sam z Zeleńskim, Trump zaproponował pakiet wsparcia bezpieczeństwa. Od doradztwa wojskowego przez ewentualne siły pokojowe. Potwierdzono również, że gwarancje na podstawie artykułu 5 NATO są niemożliwe, ale koalicjanci odpowiednio zabezpieczą stronę ukraińską.
W grę wchodzi więc m.in. kolejna umowa handlowa z USA, tym razem na broń. Ukraina ma kupić całkiem pokaźny pakiet sprzętu wojskowego, w tym systemy obrony przeciwlotniczej i samoloty za 90 miliardów dolarów. Czyli dla Trumpa to nadal pewien układ biznesowy, natomiast w końcu zdecydował się położyć coś na stole. Jednak impas terytorialny wciąż pozostaje w mocy i może stanowić spory problem. Panie Prezydencie Zełenski, czy jest Pan gotów dalej wysyłać ukraińskich żołnierzy na śmierć przez lata, czy też gotów na zmianę mapy? Dziękuję za pytanie. Dzisiaj było wiele ataków i rannych osób.
Ludzie giną już od półtora roku. Musimy zatrzymać wojnę. Zeleński co prawda tym razem nie odpowiedział tak twardo jak przed Waszyngtonem, gdzie deklarował, że żadne ustępstwa tego typu nie będą dla Ukrainy możliwe. Odpowiedź na ukraińską kwestię terytorialną jest już w Konstytucji Ukrainy. Od tego nikt nie będzie i nie może odstąpić. Ukraińcy nie będą darować swojej ziemi okupantowi. Pytanie, czy prezydent Ukrainy nie chciał psuć sielankowej atmosfery, czy może faktycznie po tej rozmowie rozważa ustępstwa terytorialne? To byłby kolejny duży przełom w negocjacjach. Jedno jest natomiast pewne.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
PRZEŁOM bez POLSKI! Co USTALONO w WASZYNGTONIE? #BizWeek