POWTÓRKA z UKRAINY w ESTONII . InPost UDERZA w ALLEGRO, a BAŁTYK ZYSKUJE! #BizWeek
POWTÓRKA z UKRAINY w ESTONII InPost UDERZA w ALLEGRO, a BAŁTYK ZYSKUJE! #BizWeek
Czy Estonię czeka scenariusz ukraiński? Wyobraźcie sobie, że tuż przy granicy z Rosją pojawiły się już flagi, hymny i hasło CZEKAMY NA ROSJĘ. Dokładnie tak, jak wszystko zaczęło się na Ukrainie. To tylko niegroźna prowokacja? Czy może Rosja szykuje już podwaliny pod kolejną eskalację? Tym razem z NATO. Bitwa pomiędzy InPostem a Allegro wchodzi na kolejny etap. Rafał Brzoska ogłosił właśnie rewolucję zakupową w postaci tzw. von Halskiego, asystenta zakupowego AI, który ma wyrwać klientów i sprzedawców z Allegro. InPost oferuje sprzedawcom zero prowizji od wartości sprzedaży, aby przyciągnąć tych, którzy buntują się przeciw wysokim kosztom w Allegro. Czy InPost może realnie pokrzyżować plany lidera zakupów online?
Na razie cichosza, ale myślę, że będzie to naprawdę coś wyjątkowego dla naszej społeczności, także cierpliwości. Wonchalski kontra Allegro. Czy InPost ma szansę wygryźć giganta? No i mamy kolejną odsłonę wojny między InPostem a Allegro. Tym razem do ofensywy przeszedł InPost i to z naprawdę mocnym przytupem. Dzień dobry, kochani. Mam dla Was absolutnie wyjątkową wiadomość. Właśnie teraz, w tej chwili publikacji tego wideo, udostępniamy możliwość zapisywania się do testów nowej funkcjonalności w zakupowej wersji beta w naszej aplikacji InPost Mobile. Rafał Brzoska zapowiedział tzw. von Halskiego, asystenta zakupowego AI wbudowanego w aplikację InPost Mobile. Ten mały psiak znajdzie idealne oferty za ciebie.
Ale tu toczy się większa gra. InPost wprowadza okrągłe 0% prowizji dla sklepów. Koncepcja jest więc zabójczo prosta. Klient wpisuje w oknie czatu czego szuka, asystent przeszukuje następnie oferty partnerów i porównuje ceny. Szukam kawy ziarnistej. Nasz asystent bardzo szybko jest w stanie rozpoznać jaka jest nasza intencja. Przygotowuje tak zwaną karuzelę, w której pojawiają się produkty. Szukam swojej ulubionej. Mamy oczywiście dokładny opis oferty różnych partnerów.
Dodaję do koszyka. Dostawaj płatność. To jest mój ulubiony paczkomat. To jest moja ulubiona, raz zdefiniowana forma płatności. Zamawiam i płacę. Twierdzam. Całość o mniej niż minutę. Na pierwszy rzut oka wygląda to więc trochę tak jak Ceneo, tyle że z psem przewodnikiem. Ale jest jedna zasadnicza różnica. Otóż Ceneo porównuje i odsyła nas do danego sklepu internetowego. Wonchalski porównuje i zatrzymuje klienta w aplikacji. Następnie przepycha transakcję przez InPost Pay i organizuje dostawę do paczkomatu. Wszystko odbywa się więc w jednym zamkniętym ekosystemie. Klient nie musi dalej wędrować. Wszystko jest w jednym okienku. Pełna premiera Asystenta jest zaplanowana na drugi lub trzeci kwartał tego roku.
Priorytetem jest uśmiech konsumenta, który ma wrócić na platformę. Sprzedawca może tam sobie ponarzekać. Przecież to nie on jest w centrum uwagi. On stanowi tutaj pewnego rodzaju narzędzie. Im łatwiej go przecież zastąpić. Bo dopóki na platformie jest nieustanny ruch, to brutalna prawda jest taka, że nie ma większego znaczenia, czy supersprzedawcą jest pan Roman, czy może pani Kasia. Na koniec i tak każdy chce być obecny na targowisku, na którym zawsze są klienci. Wonchalski będzie miał więc za zadanie pomóc wyjść z tej pułapki sprzedawcom, ze sporym zasięgiem. Pamiętajmy w końcu, że aplikacja InPost ma 16 milionów aktywnych użytkowników, a to już jest naprawdę spore dotarcie. I co najważniejsze dla sprzedających, handel będzie bez żadnej prowizji.
Jest jednak jedno małe ale, no bo nic w życiu nie jest za darmo. InPost oczywiście także musi na tym jakoś zarobić i robi to w całkiem sprytny sposób. Zamiast brać procent od wartości każdej transakcji, jak robi to Allegro, zarabia na dwóch rzeczach jednocześnie. Od sprzedawcy pobierze prowizję za obsługę płatności przez InPost Pay. Potrąci ją z każdej wypłaty, zanim pieniądze trafią na konto sklepu. Od klienta natomiast pobierze abonament InPost Plus, w ramach którego dostawy i zwroty są darmowe. To z kolei wehikuł do dalszego wzrostu filaru biznesu, czyli usług logistycznych. Psychologicznie to ten sam motyw, który wykorzystuje Allegro Smart. Dobrze wiecie jak to działa. Koszt wysyłki znika z ekranu przy kasie i ląduje w miesięcznej subskrypcji.
Można powiedzieć, że i tak go płacimy, ale w zryczałtowanej wersji systematycznych opłat, InPost mógł zrobić naprawdę ciekawy ruch. który marketingowo powinien się rozejść jak ciepłe bułeczki, bo da się to wszystko w prosty i przyjemny dla ucha sposób komunikować. Pytanie tylko, czy klienci w ogóle będą chcieli zmieniać nawyki? Co prawda wielu z nich w aplikacji InPostu już przebywa, ale Allegro przez lata wyrobiło sobie coś, czego nie da się łatwo podważyć.
Przyzwyczajenie. Miliony Polaków od wielu lat zaczynają szukanie produktu nie od Google, nie od porównywarki, tylko właśnie od Allegro. To jest właśnie atut tzw. pierwszego ekranu, o który toczy się obecna wojna. I tutaj Wonchalski ma najtrudniejsze zadanie. Przekonać kupującego, że opłaca się zamiast wejść na Allegro z przyzwyczajenia, otworzyć aplikację InPostu i zapytać psa. Psiaka, który swoją drogą kojarzy mi się nieco ze starą wersją Windowsa. Nie wiem czy ją kojarzycie, ale wydaje mi się, że ktoś tu się na czymś wzorował. Warto zresztą dodać, że Wonchalski nie jest pierwszym tego typu pomysłem na świecie. Amazon także uruchomił swojego asystenta zakupowego Rufusa już w roku 2024 i jako pionier ponownie nadał kierunek mniejszym graczom.
Dokładnie tak samo było z Allegro Smart, który jest rzeczywistą kalką Amazon Prime. Branża e-commerce od lat działa taktyką, weź co działa u lidera i zaadaptuj to lokalnie. Pytanie jeszcze, jak radzi sobie obecnie spółka prowadzona przez Rafała Brzoskę? Tak się składa, że w całym tym szumie medialnym mogły nam umknąć pewne istotne dane. Otóż w 2025 roku przychody InPost urosły do niemal 15 miliardów złotych, o 34% więcej niż rok wcześniej. Czyli tutaj nic się nie zmienia, dalej mamy tendencję wzrostową i brzmi to naprawdę dobrze. Problem jednak w tym, że zysk netto w tym samym czasie spadł z miliarda 250 milionów złotych do jakichś 526 milionów. Co więcej, marża netto spółki skurczyła się z 11% do zaledwie 3,5%.
Tymczasem Allegro zamknęło 2025 z zyskiem netto na poziomie ponad 1,5 miliarda złotych. Oczywiście jest to porównanie jabłek do gruszek, bo to spółki o innym profilu, ale wydaje się, że Allegro ma naprawdę niezachwianą pozycję. Jak zareagował więc rynek na rewolucję ogłoszoną przez InPost? Zaledwie chwilowym 4% spadkiem kursu Allegro, po czym akcje bardzo szybko odbiły. Analitycy mBanku wprost określili, że inwestorzy nie widzą w tym egzystencjonalnego zagrożenia dla Allegro. Widzą za to sygnał, że konkurencja będzie droższa i bardziej wymagająca. I trudno odmówić im racji, przynajmniej na dzisiaj. InPost buduje coś realnego, ale zmiana nawyków zakupowych zajmuje długie lata, a nie miesiące.
Z kolei horyzont kondycji spółki, który najbardziej interesuje inwestorów, to zwykle jakieś 6 miesięcy do, powiedzmy, 18 miesięcy. Więc zwykle jest on po prostu za krótki, aby wkalkulować tam jakieś znaczące zmiany za 2 czy 3 lata. Zresztą najbliższy rok pokaże, czy Wonchalski to fundament nowego ekosystemu, czy może ruch, który wyglądał świetnie jedynie na konferencji prasowej. Jak uważacie, czy InPost ma szansę zagrozić pozycji Allegro, czy może to za mała skala, aby zmienić polskie nawyki zakupowe? Dajcie znać, na kogo stawiacie w tym wyścigu w komentarzach. Jestem ciekaw waszej opinii. Zostawcie łapkę w górę i subskrypcję kanału, jeśli podobał wam się ten materiał i chcecie kolejnych. Polecam też serdecznie poprzednie filmy, chociażby o tym, czy Netanyahu wciąż jest wśród nas, o tragedii dla Dubaju, który uzupełni idealnie dzisiejszy materiał, oraz o grubym błędzie Unii i Niemiec.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
POWTÓRKA z UKRAINY w ESTONII InPost UDERZA w ALLEGRO, a BAŁTYK ZYSKUJE! #BizWeek