Mentionsy Mentionsy
DŻIN Z KOMIKIEM
DŻIN Z KOMIKIEM

Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Goście: Jakub Żulczyk i Juliusz Strachota | Odcinek 9

28.07.2025 ·1 godz 52 min

Jakub Żulczyk i Juliusz Strachota mówią o trzeźwieniu, starych znajomościach i tym, jak w życiu ciągle coś trzeba ogarniać. Bez zbędnych ozdobników.

Skończyło się tak, że wracałem 20 kilometrów rowerem na kacu z królikiem na ramię. W domu rodzice kazali się go pozbyć, bo był zbyt agresywny. Tylko tego żula nie gryzł i się słuchał. Koniec końców oddałem go koleżance, która ma hodowlę królików. Wysłała mi nagranie, jak Lucyfer rucha i jest ruchany, więc teraz pytanie do was. Jaka jest damska wersja imienia Lucyfer? Co? Lucyfer okazał się panią. Królik bezdomnego. Ludzka to jest. Lucyna. Lucyna. Lucyferzyca. To ciężko wołać, nie? Lucyna można, spoko. No dobra, okej, a nie musimy tego wydawać, rozumiem, tej historii. Ale nie no, poczekaj, poczekaj.

Jest w tym potencjał. Poczekaj, moja babcia, w świętej pamięci, babcia Maria, miała kotkę, która się nazywała, wzięli kota, to była historia, nazwali go Lucyfer, ale się okazało, że to jest kotka i nazywa, i wołali ją Lucyferzyca. Okej, okej. I to pierwsze było zwierzę, które w życiu, ja się jakby miałem styczność z pierwsze zwierzę domowe, czyli kot mojej babci, no jemu zmieniono, no zwierzę cały czas było jakby tym, czym było. Czyli niezbyt katolicka rodzina. Lucyferzyca. Średnio. Nie no czemu, no Lucyfer jest postacią z idiomu jednak katolickiego, religijnego, także. No ale tak średnio pozytywne bym powiedział. Mhm. Nie, takie pieszczotliwe myślę. Lucyferzyca. Fajnie jak ksiądz po kolędzie przychodzi.

Lucyferzyca, no. Nie, bez przesady. Masz jakieś takie chyba pojęcie o katolikach, takie właśnie chyba z zewnątrz za bardzo mi się wydaje, że ludzie raczej mają takie rzeczy wywalone. Wreszcie przeciwnie. Mega z wewnątrz jestem. Czyli byłeś jakimś takim hardkor po prostu jakby w ogóle katolickim domów. To nie przeszło, żeby tak zwierzę nazwać. U mnie w domu by nie przeszło, nie, nie. Nie ma szans, nie ma szans. Moja mama by nie pozwoliła. No widzisz. To dobrze, to ciekawe, bo ja zawsze też myślałem, że jestem z takiego w ogóle mocno, mocno jakby takiego w ogóle katolickiego w ogóle jakby rozdania, a się okazało, że nie, że jednak Lucy, no Lucy, fajne imię dla kota, no. U mnie to by nie przeszło. U mnie bardzo rodzina jest taka mocno katolicka. Brat mojej mamy jest księdzem w ogóle.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.