Mentionsy Mentionsy
DUDEK o polityce
DUDEK o polityce

PROF. DUDEK PROPONUJE ZAKŁAD TUSKOWI! PREMIER PRZYJMIE WYZWANIE? | DUDEK o polityce

24.10.2025 ·1 godz 5 min

Czas na kolejny odcinek i kolejne podsumowanie tygodnia w polityce. Dlaczego Jarosław Kaczyński nie przyzna wprost, że chce POLEXITU? O co prof. Antoni Dudek chce się założyć z Donaldem Tuskiem? Zapraszamy do słuchania i komentowania!

I koniec dyskusji ze stroną niemiecką w tej sprawie. I teraz proszę państwa, to jest ten moment, kiedy trzeba powiedzieć, że to jest ten moment, kiedy profesor Antoni Dudek zgadza się również z Karolem Nawrockim. Tak, oczywiście dzisiaj się będę z nim zgadzał jeszcze w innej sprawie, ale to za jakiś czas. Posłuchajmy w takim razie, co Karol Nawrocki miał do powiedzenia w tej sprawie. Bardzo dobrze, że pan Żurawlow zostaje w Polsce. Ja rzeczywiście zgadzam się z tym, że po stronie niemieckiej mógłby nie czekać go sprawiedliwy proces, bowiem pamiętam, drodzy państwo, że Nord Stream 2 było przedsięwzięciem, które miało przecież dawać zyski państwu niemieckiemu i wówczas... Nie było ważne to, że Rosja zbroi się do wojny za sprawą miliardowych zysków z tej transakcji.

Bo Schroeder jest rzeczywiście kwintesencją, można powiedzieć, tego prorosyjskiego kursu w niemieckiej polityce. Fakt, że jako były kanclerz wylądował właśnie w Radzie Nadzorczej Nord Streamu, czyli spółki, która budowała Nord Stream, Może być takie potwierdzenie, taka kropka na D z krainie prorosyjskiej polityki tego kanclerza, bardziej nawet niż innych jego poprzedników, czy także nawet Angeli Merkel. Natomiast trzeba powiedzieć, że w 1922 roku Niemcy jednak zmienili front i chcę to też uświadomić wszystkim krytykom ciągle polityki niemieckiej w tej sprawie. sprawie, że oni nie musieli tego robić. Nie musieli tego robić, bo powtórzę raz jeszcze, Ukraina nie jest w NATO, nie jest w Unii Europejskiej, więc Niemcy mogli powiedzieć, a nas to nie obchodzi, że Rosja najechała na Ukrainę, bo to są kraje, którymi nie łączą nas żadne zobowiązania i my będziemy dalej biznes z Rosją utrzymywać w postaci gazociągu Nord Stream i inne.

Wszyscy ci, którzy rozumieją, że dzisiaj przeciwnikiem numer jeden jest Rosja, a nie ktoś inny dla nas, zdają sobie sprawę, że Ukraińcy walczą także w naszym interesie, skoro robią to za niemieckie pieniądze, to bardzo dobrze. No to przechodzimy w takim razie do konfliktu rosyjsko-ukraińskiego w tym programie, bo w zeszłym tygodniu ukończyliśmy ten program taką dywagacją. Zastanawialiśmy się, czy Trump zgodzi się na przekazanie, sprzedanie tych rakiet Tomahawków w Ukrainie, bo coś takiego w końcu obiecał, prawda? Jak nagrywaliśmy poprzedni program, to trwało spotkanie właśnie Donalda Trumpa z Wołodymirem Załęskim. No i co się okazało? Niespodzianka. Ukraina nie dostanie tych rakiet. Posłuchajmy Donalda Trumpa. Problem z tomahawkiem, który wielu ludzi nie wie, to, że zajmie minimum 6 miesięcy, a zazwyczaj rok, żeby się go używać. On jest bardzo kompleksowy.

W związku z tym, wracając zaś do prezydenta Trumpa, ja wiem jedno, Trumpowi bardzo zależy na jakiejś formie, choćby na moment zawieszenia broni, żeby tak jak w strefie gazy pokazać, że ma sukces. W związku z tym on będzie dalej sprawę drążył, nie będzie sprawy Toma Hołków. wymyśli coś innego, żeby próbować Putina zachęcić do zawieszenia broni. Czy mu się to uda? Ja nie wykluczam, że tak, że na jakiś czas może mu się to udać. Natomiast nie widać, żeby ta wojna miała się skończyć w sensie trwałego pokoju ani na Bliskim Wschodzie, ani na froncie ukraińsko-rosyjskim. I w związku z tym na razie ja mam dość pesymistyczne prognozy, jak na to patrzę z tej perspektywy już trzech lat. to mam wrażenie, że dopóki w Rosji będzie wola kontynuowania tej wojny, a na razie widać, że jest, dopóki kryzys wewnętrzny w Rosji nie osiągnie poziomu, który uniemożliwi Putinowi prowadzenie tej wojny, a on sam będzie rządził Rosją, ta wojna będzie kontynuowana.

Nawet jeżeli będą momenty właśnie być może takiego w przyszłości zawieszenia broni. Powiem dlaczego. Dlatego, że moim zdaniem Putin obawia się, że takie pełne zakończenie wojny mogłoby doprowadzić do głębszego kryzysu paradoksalnie w Rosji niż sytuacja mobilizacji społeczeństwa w związku z tą wojną. Co to znaczy? No to jest problem żołnierzy wracających do domów, to jest problem pewnej frustracji związanej z tym, że ta wojna nie przyniosłaby sukcesu w postaci zajęcia całej Ukrainy, bo tego już widać, że się Putinowi nie uda osiągnąć, a zatem sukces nie byłby pełny, to nie byłoby zwycięstwo na miarę tego 1945 roku. W związku z tym, reasumując, Putin moim zdaniem będzie tą wojnę kontynuowała. A ponieważ wygląda na człowieka dość zdrowego, wiem, że się z rozmów z Xi Jinpingiem interesuje, czy człowiek może dożyć 150 lat, taki fragment uchwyciły kamery, no to ma nadzieję, że on będzie jednym z pierwszych, którzy takiego wieku dożyją, więc niestety musimy się uzbroić w cierpliwość.

To jest kwestia subiektywna. Ja powiem tak, nie mamy żadnych powodów, żeby oskarżać firmę Zen, że ona w jakikolwiek sposób działa na szkodę Polski. Absolutnie nie. Skoro tak, to właśnie. A teraz zestawmy to z kazusem Schroedera. Schroeder poszedł pracować do firmy bardzo wątpliwej, w dodatku będącej własnością innego państwa, czyli Rosji. I słusznie go za to spotkało potępienie. W przypadku Prezydenta Dudy nie mamy do czynienia z taką sytuacją. Widać, nic lepszego mu się nie trafiło, choć wiemy, że też kanał Zero go przygarnął. Więc ja powiem tak, ja nie chcę krytykować Andrzeja Dudy za to, że szuka jakiegoś zajęcia, jest stosunkowo młodym człowiekiem, młodszym ode mnie, więc ja rozumiem, że nie chce iść jeszcze na klasyczną emeryturę. Więc ja byłbym przeciwny temu, żeby byli prezydenci, byli w Polsce kierowani na przymusową emeryturę i zabraniano im prowadzenia jakiejkolwiek działalności zawodowej, tylko właśnie...

Natomiast jest oczywiste, że Rosja jest mocarstwem nuklearnym, że tego typu działanie wobec prezydenta Rosji, no ja żartowałem, jak był sznalasty, ta scena, prawda, kiedy Putin wsiada do tej bestii, tej limuzyny amerykańskiego prezydenta i wyobraźmy sobie, go teraz wywozi Trump gdzieś tam do jakiejś celi i mówi Rosji teraz albo skończycie wojnę, to wam wydam Putina, albo nie, to żartowałem oczywiście, ale to Amerykanie mogliby sobie na coś takiego pozwolić. Polska by sobie na coś takiego nie pozwoliła. I to świetnie widać na innym zupełnie poziomie, też ważnej sprawie, a mianowicie władz Belgii. O co tutaj chodzi? Bynajmniej nie o wolność Putina, ale o sto kilkadziesiąt miliardów zamrożonych w belgijskich bankach rosyjskich aktywów. które co i rusz pada propozycja, żeby przekazać tytułem przyszłych reparacji wojennych Ukrainie, czyli z tych pieniędzy zacząć finansować m.in.

dozbrajanie Ukrainy. I rząd Belgii cały czas się domaga gwarancji od rządów innych państw Unii, czy jeżeli odmrozi, czy uwolni te pieniądze i daje Ukrainie, to czy później te inne kraje będą wspierały Belgię przed ewentualnymi sankcjami ze strony Rosji. Taki jest strach i ja się nie dziwię przed ewentualną zemstą mocarstwa nuklearnego, jakim jest Rosja. W związku z tym, i to nie dlatego, że Putin by zrzucił w odwecie bombę atomową na Brukselę. Nie, on by tego nie zrobił. On by natomiast mógł spowodować np. jakieś incydenty na lotniskach w Brukseli, w wodociągach w Brukseli, wielu innych krytycznych elektrowni, która zasila prądem Brukselę bądź inne miasta itd. I tego się boi bardzo wielu polityków Zachodu w odniesieniu do państwa terrorystycznego, rządzonego przez gangstera, jakim jest Władimir Putin.

I się rzeczywiście zdarzały w przeszłości różne wypowiedzi, z którymi się nie zgadzałem, ale akurat to nie jest ta wypowiedź. Tu uważam, że nie przekroczył absolutnie tego, co wolno ministrowi spraw zagranicznych państwa, które znajduje się w stanie wojny hybrydowej z Rosją. Bo ja przypomnę, my od 2022 roku jesteśmy w stanie wojny hybrydowej z Rosją. Trzeba powiedzieć jasno i mamy na to kolejne dowody. Nie wiem, czy każde kolejne podpalenie dużego obiektu w Polsce, o którym słyszę, choćby w tym tygodniu znowu coś się paliło, czy to jest dzieło rosyjskich służb, ale możemy przypuszczać, że tak, dlatego że wiele już tego typu obiektów na czele z halą na Marii Wilskiej było, i to jest udowodnione, winni są zatrzymani, inspirowane przez rosyjskie służby. W związku z tym, jeżeli Rosjanie dopuszczają się aktów terrorystycznych na naszym terytorium, to jak możemy mieć pretensje do naszego ministra spraw zagranicznych, że on hipotetycznie mówi o zatrzymywaniu samolotu z człowiekiem, który stoi za tymi zamachami, gdyby on wleciał na nasze terytorium.

I tutaj jeszcze jedna sytuacja, bo Odniósł się do tego wszystkiego, do tej wymiany zdań odniósł się premier Węgier, Wiktor Orban, który stwierdził tak. Polski rząd chce unicestwić tysiącletnią przyjaźń polsko-węgierską, wspierając pod wpływem wojennej psychodzy wysadzenie ropociągu przyjaźni. Dużo tych informacji. Zacznijmy od premiera Orbana. Ja chcę premierowi Orbanowi przypomnieć, skoro mówi o tysiącletniej przyjaźni polsko-węgierskiej, to już zostawmy cały tysiąc lat, skupmy się na ostatnich 200 latach, że jednym z symboli tej przyjaźni polsko-węgierskiej jest generał Bem, który walczył w czasie powstania węgierskiego. przeciwko panowaniu austriackiemu, ale które zostało to powstanie węgierskie stłumione przez Rosjan.

Ponieważ teraz jest pytanie, czy się uda Tuskowi zbudować, o czym zresztą mówił szczerze na konferencji prasowej koalicję, odpowiednio wielu państw, które odkręcą te pomysły, które rzeczywiście są forsowane przez Niemców i przez Komisję Europejską. To jest prawda. Tylko teraz jest pytanie, czy aby na pewno nie uda się tego odkręcić, jak twierdzą PiS-owcy, choć to oni nas w to wpakowali, Czy też jednak uda się odkręcić, bo ja mam wrażenie, że w Europie, także w Niemczech, następuje stopniowo refleksja, tak jak w sprawie Rosji nastąpiła pewna refleksja, tak jak mówię teraz o Niemcach i innych zwolennikach polityki klimatycznej, następuje refleksja, że nie uda się uratować klimatu w skali Unii Europejskiej. Natomiast można rzeczywiście pogrążyć unijną gospodarkę, bo koszty tego będą tak wysokie, że po prostu załamie się poziom życia.

W ślad za tym, nawiasem mówiąc, podetną swoją własną pozycję polityczną, bo wygrają wybory prawicowi ekstremalni populiści w kolejnych krajach i zdemolują w ogóle całą Unię Europejską. Więc w moim przekonaniu takie jest realne zagrożenie. Natomiast to, o czym mówi dzisiaj prezes Kaczyński, jest po prostu kreowaniem pewnego lęku, pewnego strachu w sytuacji, gdzie mamy realny problem zupełnie inny, bo dzisiaj tysiące Polaków się zastanawiają, czy grozi nam wojna z Rosją, czy nie. A nie, że jakiś nowy traktat nam Unia Europejska narzuci. Mówienie o nowym traktacie europejskim jest dzisiaj kompletną utopią. Nie będzie czegoś takiego. Natomiast prezes Kaczyński nieustannie, żeby się jakoś odróżnić od Tuska, kreuje tego typu zagrożenie. To będzie weekend pełen konwencji, więc pewnie jeszcze o tych konwencjach będziemy mówili.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.