NAWROCKI ZDRADZI KACZYŃSKIEGO? AKTYWISTKI ATAKUJĄ TUSKA, TRUMP ROZMAWIA Z PUTINEM! | DUDEK o polityce
Profesor Antoni Dudek o polityce, czyli polityczne podsumowanie tygodnia w Polsce i na świecie. Co wydarzyło się w ostatnich dniach?
I taką polisą na życie jest na przykład posiadanie po pierwsze stanowiska premiera, po drugie przynajmniej jednego resortu siłowego, jakby co. Bo z PiS-em nie ma żartów, jak wiemy. Zobaczymy, co to będzie. Dwa lata do wyborów, drodzy państwo. Poniedziałek. Przechodzimy do poniedziałku. W poniedziałek odbył się po pierwsze szczyt pokojowy w Egipcie. Tam rozmawiano o tym konflikcie na linii Izrael-Palestyna. Trump wystąpił też w Knesecie i w Knesecie powiedział, że wojna się skończyła, jeżeli chodzi o Izrael i Palestynę. Zresztą posłuchajmy dokładnie, co prezydent Stanów Zjednoczonych w Knesecie mówił. To historyczny moment dla Nowego Bliskiego Wschodu. Pragnę wyrazić moją wdzięczność dla człowieka, który wykazał się wspaniałą odwagą i patriotyzmem i sprawił, że ten moment był możliwy.
Dobrze wiecie, o kim mówię, jest tylko jedna taka osoba, premier Benjamin Netanyahu. Proszę, powstań. Ale to nie jest łatwy gość. Nie jest najłatwiejszy, żeby z nim negocjować. Dlatego jest taki wspaniały. I tu pojawia się pytanie. Dlaczego prezydent Trump tak usilnie trzyma się Benjamina Netanyahu, który, delikatnie mówiąc, nie ma najlepszej prasy u innych przywódców światowych? No najprościej powiem brutalnie tak. To kiedyś powiedział Trump zresztą. Dlatego, że lobby żydowskie w Stanach Zjednoczonych jest tak potężne, że Donald Trump uznał, że warto z nim współpracować.
I w związku z tym, dlaczego to jest ważne? Raz, że przestali teraz ginąć ludzie na taką skalę, jak to miało miejsce przez dwa lata i dwa, tu jest nasz interes, a mianowicie widać, to już było w tym tygodniu, uwaga, Trumpa zaczęła się przesuwać na wojnę ukraińsko-rosyjską i jest szansa, że w tym okienku które moim zdaniem powstanie przez jakiś czas, zanim na Bliskim Wschodzie znowu się coś zacznie dziać. Rzeczywiście Amerykanie zdołają doprowadzić do rozejmu. Też moim zdaniem niestety kruchego i nietrwałego, bo ja tak samo jak nie wierzę w konflikt, koniec konfliktu na Bliskim Wschodzie, to nie wierzę też za mojego życia w koniec konfliktu ukraińsko-rosyjskiego, ale wierzę w jego zamrożenie. I to byłoby dla nas bardzo cenne, także w kontekście tego, o czym mówiłem, o tej naszej sytuacji budżetowej na samym początku programu. Ja mam jeszcze taki smaczek i chciałbym się zapytać o opinię pana profesora.
Radosław Sikorski pochwalił Trumpa za to, co się stało. Słusznie. Ale pytanie brzmi, czy to są szczere wyrazy uznania? Nie, ale bardzo dobrze. Radosław Sikorski chce budować swoje nowe ja w oczach prezydenta Stanów Zjednoczonych. Chcę powiedzieć jasno, że ja nie jestem dość pewien, czy te gratulacje Trumpa dla Netanyahu były szczere, które przed chwilą widzieliśmy, nawet bił mu brawo, co się rzadko zdarza. Nie, tu każdy ma swój interes. Na przykład Trump Ma ideę fix, której nie ukrywa, chce dostać pokojową nagrodę Nobla. Jeżeli jakimś cudem ten układ, który został teraz zawarty przetrwa rok, to myślę, że za rok Komitet Noblowski będzie miał poważny problem, żeby nie dać Trumpowi pokojowej nagrody Nobla. Bo rzeczywiście zamrożenie na rok konfliktu na Bliskim Wschodzie to jest coś, co absolutnie będzie zasługiwało na pokojowego Nobla. Wtedy nawet ja będę popierał tą nagrodę, która w tym roku byłaby na kredyt, ale za rok, jeśli ten rozejm tam przetrwa rok, będzie warto.
Zwłaszcza, że ja mam nadzieję, że wtedy się uda też zawrzeć w ciągu roku i będzie to niewątpliwie wtedy dokonanie Trumpa ten rozejm na froncie rosyjsko-ukraińskim. No ale to jest oczywiście być może myślenie życzeniowe w dniu moich urodzin. Przechodzimy do innego kraju, bliżej nas, do Francji proszę Państwa. Rzecz niebywała się stała. Naprawdę, to jest coś niebywałego, jeżeli chodzi o państwa zachodniej Europy. Były prezydent Francji Nicolas Sarkozy, pamiętacie postać tę państwa na pewno, rozpocznie odbywanie swojej kary pozbawienia wolności 21 października, dzisiaj mamy 17, za 4 dni, w paryskim więzieniu La Santé. I to jest ciekawe, bo 29 września sąd skazał go na 5 lat więzienia w sprawie dotyczącej nielegalnego finansowania kampanii wyborczej z 2007 roku przez Libię.
I dziś się to wydaje zupełnie niewyobrażalne, ale za dwa lata wszystko jest możliwe. Zobaczymy w takim razie, co będzie za dwa lata. Natomiast wiemy, co było we wtorek. Drodzy Państwo, tutaj znowu polityka międzynarodowa i znowu prezydent Trump w naszym programie. Dlatego, że we wtorek doszło do ciekawego stwierdzenia z ust prezydenta Trumpa. Trump powiedział, że jest rozczarowany Putinem. Nie podoba mu się to, że tej wojny jeszcze nie udało się zakończyć wojny na Ukrainie. Putin po prostu nie chce zakończyć tej wojny. Tak mówił Donald Trump. Zobacz, jestem bardzo zaskoczony, ponieważ Władimir i ja mieli bardzo dobrą relację, prawdopodobnie wciąż. Nie wiem, dlaczego on kontynuuje tę wojnę. Ta wojna była dla niego tak zła. Zostawił prawie milion i pół żołnierzy.
Z pewnością, jeśli chodzi o błyskawicznych, bez nóg, bez rękawic. Ale on po prostu nie chce zakończyć tej wojny. I myślę, że to sprawia, że on wygląda bardzo źle. Mógłby zakończyć, mógłby zakończyć szybko. Putin stracił półtora miliona żołnierzy, również licząc tych bez rąk i bez nóg, ale cały czas nie chce zakończyć tej wojny. Donald Trump się dziwi, dlaczego on nie chce zakończyć tej wojny. I pytanie do pana, dlaczego Putin rzeczywiście nie chce zakończyć tej wojny, skoro Donald Trump wychodzi z kolejnymi propozycjami na jakąś ugodę w tej sprawie? W moim zdaniem dlatego, że Putin jest rosyjskim nacjonalistą i to takim dość skrajnym, który jest głęboko przekonany,
No a zły sejm nie będzie ich chciał uchwalić i prezydent Nawrocki będzie rozkładał ręce i mówił, no słuchajcie, skoro wy mi nie chcecie tej ustawy, to ja wam zawetuję tamtą. I będzie miał jeszcze dodatkowe uzasadnienie dla kolejnych wet, które moim zdaniem już na horyzoncie się jawią. A to jest ciekawe, bo od początku mówiliśmy o tym, że to raczej chyba nie przejdzie. Ciekawe kto to łyknął, tak naprawdę, tę obietnicę. Ci, którzy chcieli to łyknąć, to łyknęli. Smacznego. Drodzy Państwo, to przejdźmy jeszcze do kolejnego tematu czwartkowego. Donald Trump zagroził nałożeniem ceł na hiszpańskie towary, jeśli wydatki tego kraju na obronność nadal pozostaną na poziomie 2% PKB. No właśnie, Hiszpania jakoś tak nie za bardzo chce się dokładać do tego wspólnego sojuszniczego budżetu. Może dlatego, że jest bardzo, bardzo daleko od tego groźnego przeciwnika, jakim jest Rosja.
Tak, z całą pewnością to jest główny motyw, ale też jest motyw taki o to, że Hiszpanie mają bardzo duże wydatki na inne cele i w związku z tym boją się, że jak przeznaczą znacznie więcej na obronę, to im się załamią. Natomiast oczywiście głównym problemem jest położenie geograficzne, to nie ma się co ukrywać. Dlatego ja uważam, że błędem było narzucanie wszystkim jednak równych... powiedziałbym tego równego. Są mniej i bardziej zagrożeni. Wiadomo, my jesteśmy bardziej zagrożeni i wydajemy więcej. Ci mniej zagrożeni wydają mniej. Ja uważam, że to byłoby racjonalne, bo niestety jest jakiś plus z tego, że się ma położenie geograficzne. Rzecz w tym, że Trumpa interesuje to, żeby cała Europa płaciła więcej za amerykańską broń, więc dlaczego Hiszpanie mają tu być traktowani ulgowo. Rzecz w tym, że jego zapowiedź, że on obłoży cła Hiszpanii, dowodzi, że on nie do końca rozumie, jak funkcjonuje Unia Europejska.
Mianowicie nie da się jednego kraju Unii obłożyć cłami, ignorując resztę. Bo to po prostu tak nie działa, dlatego że wtedy wszystkie produkty pojadą do Francji czy do Portugalii i przegadą przez granicę, która jest otwarta. I w związku z tym nie da się. Albo można stosować sława wobec całej Unii Europejskiej, żeby ukarać Hiszpanię, albo trzeba zrobić odwrotnie. Więc być może to być jakiś element nowej rozgrywki Trumpa z Unią Europejską, która ciągle stoi z racji jej słabości militarnej na pewnych słabościach. Aczkolwiek w tym tygodniu to został kolejny krok, powiedzmy to podjęty Unia Europejska. Powoli rzeczywiście się rozkręca w tych programach zbrojeniowych. Miejmy nadzieję, że te najbliższe lata zostaną rzeczywiście wykorzystane i Unia przestanie być karłem militarnym. A pojawią się też takie głosy, żeby po prostu wyrzucić Hiszpanię z NATO?
Natomiast ja wiem jedno, że inni tego nie powiedzieli, ale inni też 5% PKB nie przeznaczą, tylko będą się tłumaczyć w następnych latach, przeczekają Trumpa i tak dalej. Tak będzie, tak samo było z tymi 2%, do których bardzo długo wiele krajów nie dochodziło, nawet teraz, mimo że decyzja była dekadę temu podjęta. Natomiast 5% przeznaczą ci, którzy naprawdę mają, tak jak my, powody, żeby się obawiać Rosji, Putina. No właśnie, jeżeli chodzi o ten konflikt z Rosją, to dzisiaj, drodzy państwo, kiedy my ten program nagrywamy, trwa spotkanie, jeszcze sprawdzą, czy tak ono jeszcze trwa, spotkanie prezydenta Trumpa z Wołodymirem Żałęckim. Tak naprawdę chyba Wołodymir Żałęcki po raz kolejny poleciał do Waszyngtonu po jakiś konkret. Tym konkretem mają być te rakiety, to machołki. Tak.
Pytanie, czy Donald Trump, który gdzieś tam zapowiedział, że być może przekaże taki sprzęt Ukraińcom, rzeczywiście ma taki plan, żeby to przekazać i jakby to się skończyło? Wiemy, że wczoraj, czyli w czwartek była ponad dwugodzinna rozmowa telefoniczna Trumpa z Putinem. Z całą pewnością jej część dotyczyła kwestii Toma Hawków, więc ja zakładam, że Trump jakąś decyzję jednak podjął, że ten Zeleński nie jedzie po prostu do Waszyngtonu po to, żeby się niczego konkretnego nie dowiedzieć, tylko dowie się on, a pewnie my, czyli nasi widzowie będą to już wiedzieli w momencie, w którym będą oglądać nasz program, czy Trump podjął decyzję o przekazaniu rakiet Toma Hawku Ukrainie, czy nie. Ja podejrzewam, że Trump wybierze rozwiązanie pośrednie.
To znaczy powie, że owszem, jakieś rakiety będą przekazane, ale zachowa sobie, że tak powiem, gestię ich użycia, zakresu ich użycia. Czyli inaczej będzie to element dalszej rozgrywki z Putinem. Te rakiety się pojawią na Ukrainie, ale... Jeszcze niekoniecznie muszą być odpalone, bo Trump będzie liczył na przykład na to spotkanie w Budapeszcie, które już zapowiedział z Putinem. A być może jakaś jedna zostanie odpalona, żeby zachęcić Putina do przyjazdu do Budapesztu. Ale to będzie tyle. Natomiast nie sądzę, żeby dał Trump Ukraińcom pokaźną liczbę tych rakiet z nieograniczonym prawem ich użycia. Myślę, że tutaj jednak będzie ciągle limitował stronę ukraińską. Natomiast tak czy owak... Tło jest oczywiste. Tak jak Putin, już wiemy z tych przecieków od Amerykanów, że narzekał bardzo na to, że Ukraińcy zaszkodzili rosyjskiemu przemysłowi rafineryjnemu tymi atakami na rafinerię.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Profesor Antoni Dudek o polityce, czyli polityczne podsumowanie tygodnia w Polsce i na świecie. Co wydarzyło się w ostatnich dniach?